Protest w Sanoku. Rolnicy z okolicznych wsi nie chcą przyłączenia do miasta, na traktorach przejechali jego ulicami [ZDJĘCIA, WIDEO]

Sabina Tworek
Sabina Tworek
Protest w Sanoku. Mieszkańcy gminy Sanok i Zagórz nie chcą przyłączenia swoich wsi do miasta. Sabina Tworek
W sobotę w Sanoku protestowali mieszkańcy gminy Sanok i Zagórz, którzy nie zgadzają się na przyłączenie swoich wiosek do miasta. Rolnicy przejechali traktorami z Czerteża przez Sanok do Bykowiec.

To już kolejny protest, który tym razem przyjął nieco inną formę.

- To protest mieszkańców działających w branży rolniczej i leśnej przeciw próbie zagrabienia wsi przez władze miasta Sanoka, to spontaniczna akcja zainicjowana przez mieszkańców i rolników miejscowości, które burmistrz wraz z radnymi miejskimi chciałby zlikwidować i wcielić w swoje granice

- mówią organizatorzy.

Protest jest na razie pokojowy, jednak mieszkańcy okolicznych sołectw są gotowi podjąć kolejne, bardziej radykalne kroki.

- Przejazd ciężkim sprzętem przez miasto wraz z tworzonymi przez mieszkańców banerami ma uświadomić sanoczanom oraz ich władzom, jak ogromne znaczenie ma dla wszystkich pozostawienie dotychczasowego stanu miejscowości i ich granic. Wszystkie społeczności podsanockich wsi, zarówno zatrudnione w branżach rolniczych, jak i poza nimi, cenią sobie przywiązanie do ziemi i jej poszanowanie, a także nie pozwolą zatracić rolniczego charakteru wsi, która jest i będzie miejscem pracy kolejnych pokoleń, które inwestują w rolnictwo - zgodnie mówią mieszkańcy.

Protestujący uważają, że połączenie z Sanokiem spowoduje wzrost kosztów życia i podatków.

- Podsanockie wsie to w znacznej większości powierzchni pola i lasy z rolniczym charakterem wsi. Miasto nie stawia na rolnictwo i z czasem zablokuje możliwość dotychczasowego gospodarowania, który jest sposobem na życie rolników, którzy wciąż produkują żywność pochodzenia zwierzęcego i roślinnego, są inicjatorami tworzenia form ochrony przyrody, która powinna zostać zachowana dla przyszłych pokoleń

- dodają protestujący.

Mieszkańcy zaznaczają również, że ich wioski jako odrębne miejscowości bardzo dobrze się rozwijają.

- Miasto musi uszanować naszą wolę i nie może podejmować decyzji wbrew woli ludności wiejskiej, którą traktuje przedmiotowo i bez szacunku, co przejawia się brakiem współpracy opartej na porozumieniu wszystkich stron oraz pogardliwym traktowaniem i manipulowaniem zdań wyrażonych przez mieszkańców wsi.

Poprzez ciągłe protesty mieszkańcy chcą zwrócić uwagę włodarzy Sanoka oraz radnych miejskich na ich niechęć do przyłączenia do miasta. Oczekują zaprzestania działań mających na celu wchłonięcie ościennych miejscowości.

Protest w Sanoku. Rolnicy z okolicznych wsi nie chcą przyłąc...

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
stanisław
13 lutego, 17:05, Gość:

"Wysłuchajcie nasze zdanie" - jaki to jest dialekt? Białostocki?

tak baranie

G
Gość

"Wysłuchajcie nasze zdanie" - jaki to jest dialekt? Białostocki?

Dodaj ogłoszenie