Firmy zatrudniające dziesięciu lub więcej pracowników rozbiły w grudniu bank, wypłacając im średnio 5 274,95 zł miesięcznej pensji. Tak wysokich wynagrodzeń nie było nigdy w historii i choć wypłaty grudniowe zawsze są rekordowymi w skali roku, to i tak skala podwyżki średniej płacy jest imponująca. W skali roku, w stosunku do grudnia 2017 roku przeciętne wynagrodzenie wzrosło także mocno - o 6,1 proc, a liczone za całe lata - rok 2018 w stosunku do 2017 to wzrost aż o 7,1 proc.

Rekordowe 5 274,95 zł to oczywiście kwota brutto. Po odjęciu obowiązkowych składek na ubezpieczenia społeczne oraz podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT) daje to na rękę około 3 740 złotych.

Dynamika płac jednak słabsza

- Średnie wynagrodzenie w firmach było w grudniu wyższe o 6,1 proc. To co prawda wzrost najsłabszy od września 2017 r., ale pocieszeniem może być bardzo niska w ostatnich miesiącach ubiegłego roku inflacja, powodująca utrzymanie się na dobrym poziomie realnej dynamiki średniej płacy - komentuje Roman Przasnyski Główny Analityk GERDA BROKER.

I dodaje: - Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw było w grudniu 2018 r. o 2,8 proc. wyższe niż rok wcześniej. W tej dziedzinie mamy więc do czynienia z wyraźnym wyhamowaniem, mającym związek prawdopodobnie zarówno z napiętą sytuacją na rynku pracy, jak i perspektywą spowolnienia gospodarczego. Firmy już wcześniej sygnalizowały znaczący spadek zamówień, głownie eksportowych.

Słabo z produkcją

Inne dane zakomunikowane jednocześnie z liczbami dotyczącymi zatrudnienia i płac przez Główny Urząd Statystyczny (GUS) w piatek 18 stycznia nie są już tak dobre.

Grudniowe dane o produkcji przemysłowej i budowlano-montażowej okazały się rozczarowujące, wskazując na spowolnienie. Jednocześnie utrzymała się dość wysoka dynamika płac.

- Tylko o 2,8 proc. zwiększyła się w grudniu produkcja przemysłowa. To wynik dużo słabszy niż oczekiwano. Rynkowi analitycy, podobnie jak eksperci z Ministerstwa Przedsiębiorczości, spodziewali się wzrostu o ponad 5 proc., a tymczasem mamy jeden z najsłabszych wyników w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy - podkreśla Roman Przasnyski.

Co z zakupami w niedzielę? Na razie sklepy czynne są tylko w jedną niedzielę w miesiącu. W którą - wykaz. Czy tak będzie przez cały 2019 rok? Kliknij po prostu w ten tekst, dowiesz się więcej.

- W 2018 r. gorszy pod tym względem był wrzesień, gdy produkcja zwiększyła się o 2,7 proc. Równie słaby jak ubiegłoroczny, był też grudzień 2017 r. Wszystko więc wskazuje na to, że tempo wzrostu gospodarczego w czwartym kwartale było już wyraźnie słabsze niż wcześniej, rozpoczynając cykl spowolnienia koniunktury. Dynamika produkcji w listopadzie i grudniu była zdecydowanie niższa niż wynosząca 5,8 proc. ubiegłoroczna średnia. Grudniowy słaby wynik podciągnęła rosnąca o 13,4 proc. produkcja w sektorze energetycznym i ciepłownictwie oraz sięgająca 5,1 proc. zwyżka w firmach zajmujących się dostawą wody i gospodarką komunalną. W przetwórstwie przemysłowym produkcja zwiększyła się o zaledwie 2,1 proc. Wzrost zanotowano jedynie w 17 spośród 34 działów przemysłu. Najsilniejszy był on w przypadku produkcji sprzętu transportowego (33,6 proc.) oraz w naprawie, konserwacji i instalowaniu maszyn i urządzeń (16,1 proc.). O rozczarowaniu można mówić także w przypadku budownictwa. W tym sektorze spodziewano się wzrostu produkcji o 15-16 proc., tymczasem wyniósł on jedynie 12,2 proc. To dynamika najniższa od czerwca 2017 r., niemal tak samo słaba jak w grudniu ubiegłego roku, gdy wyniosła 12,8 proc. - podsumowuje Roman Przasnyski Główny Analityk GERDA BROKER.

Chcesz być dobrze poinformowany w tematach budżetu domowego, prowadzenia biznesu i ważnych zmian w prawie? Kliknij w ten tekst i polub nas na Facebooku! Naprawdę warto!