Przed czasem rodzi się na Podkarpaciu już co 10. dziecko. Przyczyn jest wiele

Ewa Kurzyńska
Noworodek nazywany jest wcześniakiem, gdy urodzi się przed końcem 37. tygodnia ciąży.
Noworodek nazywany jest wcześniakiem, gdy urodzi się przed końcem 37. tygodnia ciąży. Adrian Wykrota / Polska Press
Udostępnij:
Lekarze na Podkarpaciu ratują nawet dzieci ważące zaledwie 400 gramów. Skala problemu jest tak duża, że ustanowiono Światowy Dzień Wcześniaka.

Noworodek nazywany jest wcześniakiem, gdy urodzi się przed końcem 37. tygodnia ciąży. O tym, jak wielu starań potrzeba, by ocalić życie dziecka urodzonego przed czasem, najlepiej wiedzą neonatolodzy. Specjalistom z naszego regionu udaje się ratować nawet maluszki urodzone w 23.-24. tygodniu ciąży.

- Dziecko, które przychodzi na świat na tak wczesnym etapie ciąży, waży ok. 450-500 gramów. Walka o życie i zdrowie takich dzieci jest bardzo ciężka i długa. Bywa, że mały pacjent spędza na naszym oddziale ponad 3 miesiące - mówi lek. med. Jan Gdula, specjalista neonatologii z Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 1 w Rzeszowie.

U takich maluszków ryzyko powikłań jest bardzo duże. Dlatego wyzwaniem dla neonatologów jest także walka o to, by po wyjściu ze szpitala wcześniaki cieszyły się dobrym zdrowiem.

- Dziecko urodzone przed czasem wymaga troskliwej opieki i uwagi. Jednak odpowiednio pielęgnowany wcześniak ma szansę rozwijać się normalnie, a nawet prześcignąć urodzonych o czasie rówieśników - podkreślają specjaliści.

Niemowlę powinno być m.in. pod stałą opieką tego samego pediatry. Lekarz ma wtedy szansę dobrze poznać dziecko i wychwycić nawet najmniejsze nieprawidłowości.

Dlaczego bocian przylatuje zbyt wcześnie?

Przyczyn wcześniejszego porodu może być wiele. To m.in. choroby matki (nadciśnienie, cukrzyca, zaburzenia krążenia, zaburzenia hormonalne, toksoplazmoza, zapalenia nerek, infekcje z wysoką gorączką), wady narządów rodnych, palenie papierosów, picie alkoholu, krwawienia w ciąży, niewydolność łożyska, przeciążenie fizyczne i psychiczne, wady płodu. Przed czasem częściej kończą się także ciąże mnogie.

- Porody przedwczesne stanowią w sumie ok. 10 proc. - dodaje doktor Jan Gdula.

Aby wesprzeć rodziców wcześniaków i nagłośnić problem, od kilku lat 17 listopada obchodzony jest Światowy Dzień Wcześniaka.
W tym dniu świętować będzie m.in. rzeszowski Szpital Specjalistyczny Pro-Familia, który po zmroku zostanie oświetlony na fioletowo.

- Nasz Oddział Neonatologiczny z Intensywną Opieką Medyczną Noworodka posiada III poziom referencyjny, co oznacza, że trafiają do nas maluchy w stanie zagrożenia życia z całego regionu. Najmniejszy z nich ważył mniej niż 500 g - mówi Dorota Sopylak, oddziałowa Oddziału Neonatologicznego w Pro-Familii. - Te najmniejsze maluchy spędzają na naszym oddziale nawet cztery miesiące. Gdy po tym okresie wychodzą do domu, jesteśmy już całkiem zgraną rodziną - dodaje z uśmiechem.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wcześniak

Problem wcześniaków jest tylko w Polsce, na zachodzie Europy odchodzi się o tak zw. "Cięcia na żądanie" które w dokumentacji lekarz odpowiednio uzasadnia wskazaniami zdrowotnymi. Szkoda, że specjaliści oprócz typowych przeciwwskazań do naturalnego porodu, nie widzą problemu po stronie wygodnictwa i dostosowania porodu do grafiku dyżurów.

e
esmer

Do tej pory zamieszczono 4 komentarze do wątku o wcześniakach,żaden na temat. Nic zatem dziwnego,że Podkarpacie jest ostoją zacofania i ciemniactwa. Jak to trafnie nazwała pani premier Szydło, to taka polska Bawaria. Rolniczy obszar z dominującą religią katolicką ale w rodzimym wydaniu.

Do tych forumowiczów, autorów powyższych tekstów kieruję informację,że taki czy inny stosunek personelu szpitala do pacjenta nie ma żadnego wpływu na wcześniactwo. Powtarzam,ŻADNEGO!!!

Mogą go /wcześniactwo/ powodować: "... choroby matki (nadciśnienie, cukrzyca, zaburzenia krążenia, zaburzenia hormonalne, toksoplazmoza, zapalenia nerek, infekcje z wysoką gorączką), wady narządów rodnych, palenie papierosów, picie alkoholu, krwawienia w ciąży, niewydolność łożyska, przeciążenie fizyczne i psychiczne, wady płodu. Przed czasem częściej kończą się także ciąże mnogie."

M
Mama
W dniu 18.11.2016 o 12:37, Rodzic napisał:

Lekarze ze Szpitala Pro-Familia w Rzeszowie najpierw powinni nauczyć się szacunku do ludzi, zwłaszcza rodziców dzieci chorych, a później organizować akcje. Niestety poza nielicznymi wyjątkami, traktują rodziców źle. Nie umieją rozmawiać, są oschli, mają się za nie wiadomo jakich profesjonalistów. Niestety rodzice dzieci chorych sa traktowani przedmiotowo. Wcześniactwo to jeszcze nic, ale rodzące się dziecko chore i to powaznie to dopiero problem. Niektóre położne i pielęgniarki też nie bardzo świadczą o tym III poziomie referencyjnym. Być może instrumentalnie nie jest źle, ale podejście, sposób informowania rodziców, pozostawia wiele do życzenia.Wszyscy, z którymi się rozmawia, mówią: jak z problemami to nie do Pro-Famili. Potwierdzamy to.Rodzice.

R
Rodzic

Lekarze ze Szpitala Pro-Familia w Rzeszowie najpierw powinni nauczyć się szacunku do ludzi, zwłaszcza rodziców dzieci chorych, a później organizować akcje. Niestety poza nielicznymi wyjątkami, traktują rodziców źle. Nie umieją rozmawiać, są oschli, mają się za nie wiadomo jakich profesjonalistów. Niestety rodzice dzieci chorych sa traktowani przedmiotowo. Wcześniactwo to jeszcze nic, ale rodzące się dziecko chore i to powaznie to dopiero problem. Niektóre położne i pielęgniarki też nie bardzo świadczą o tym III poziomie referencyjnym. Być może instrumentalnie nie jest źle, ale podejście, sposób informowania rodziców, pozostawia wiele do życzenia.

Wszyscy, z którymi się rozmawia, mówią: jak z problemami to nie do Pro-Famili. Potwierdzamy to.

Rodzice.

v
viktor-v

Widać niestety trendy wzrastające w narodzinach wcześniaków. Jest to niepokojące :(

s
szumek

Zarząd spółki Pro Familia ma inny problem niż noworodki i wcześniaki.Szpital Pro Familia w Łodzi jak pokazali w TVP 3 jest na skraju bankructwa,brak umowy z NFZ i problemy z podobno wyłudzaniem środków finansowych od NFZ i pacjentów przez ten szpital może doprowadzić ,że szpital ten zostanie zamknięty.Nie pomoże nawet  redaktor Jaworowicz ani dyrektor Latawiec z Rzeszowa.Na pomoc Janka też nie ma co liczyć bo sam ma poważne problemy prawne.

Więcej informacji na stronie głównej Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie