Przed startem III ligi. Miejsce w czołówce da… utrzymanie

Miłosz Bieniaszewski
JKS i Sokół to nowicjusze w III lidze.
JKS i Sokół to nowicjusze w III lidze. Łukasz Pado
Rozgrywki w lubelsko-podkarpackiej III ligi zapowiadają się bardzo ciekawie. Wyjątkowo do gry przystąpiło 17 drużyn, gdyż dodatkowe miejsce zrobiono dla Resovii, która nie otrzymała licencji na występy w II lidze.

Z Podkarpacia mamy ośmiu przedstawicieli i przed każdym z nich nie lada wyzwanie, bo ze względu na reformę gorycz spadku może dosięgnąć wielu z nich.

Najwyżej stoją akcję Resovii, której kibice oczekują szybkiego powrotu do II ligi. Trudno im się dziwić, bo zespół wcale nie został aż tak bardzo osłabiony, jak to jeszcze wydawało się na początku lipca.

- Ja wolałbym jednak nie mówić ciągle o awansie, ale wiem, że pracując w takim klubie, jak Resovia, trzeba się liczyć z presją - mówi Roman Borawski, nowy trener, pasiaków. - W każdym meczu będziemy grali o wygraną - dodaje.

Cel: zastąpić strzelca wyborowego
Tradycyjnie wysoko stoją akcje Izolatora Boguchwała, który co prawda stracił Tomasza Płonkę, ale udało się pozyskać w jego miejsce Mateusza Wanata z Polonii Przemyśl.

- Tomek to był strzelec wyborowy i ciężko go będzie zastąpić. Wielkich zmian jednak nie było i zgranie powinno być naszym atutem - liczy Jakub Słomski, trener Izolatora.

Sporą niewiadomą jest Stal Sanok, w której latem przede wszystkim mówiło się o sprawach organizacyjnych. Wygląda jednak na to, że sanocki klub wychodzi na prostą.

Nie znaczy to jednak, że brakuje w nim kłopotów. Kontuzje eliminują na dłużej z gry kilku zawodników, a Maciej Kuzicki jest zawieszony na 10 meczów. Kadra nie została zbytnio wzmocniona, choć do zespołu dołączyło kilku zdolnych juniorów.

- Ich zdolności zweryfikuje liga - mówi z uśmiechem Robert Ząbkiewicz, II trener Stali, który zdaje sobie sprawę, że tej lidze nie będzie łatwych meczów.

Karpaty celują w szóstkę
Reforma ligi wymusza na drużynach walkę o czołówkę, która może dać.. utrzymanie.

- Na piłce zjadłem zęby. Wiem, że czasem zespół bez wielkich nazwisk może grać lepiej niż team złożony z samych "gwiazd" - dodaje Ząbkiewicz, który ma nadzieję na udany ligowy start.

- W poprzednim sezonie mogliśmy grać na luzie dzięki sporej liczbie zdobytych punktów jesienią. Liczę, że chłopaków nie zje trema. Jestem optymistą, obym po kilku kolejkach nie musiał zmieniać swoich poglądów - tłumaczy Ząbkiewicz.

Na miejsce w szeroko rozumianej czołówce stać na pewno również Karpaty Krosno.

- Myślę, że szóste miejsce by nas satysfakcjonowało - stwierdził Szymon Szydełko, opiekun krośnian. Niejako rzutem na taśmę utrzymał się Orzeł Przeworsk. Tam w miejsce Macieja Huzarskiego trenerem został Przemysław Matuła i dokonał kilku zmian kadrowych. Czy to zadziała?

Nowe miotły
Trenera zmieniono także w Polonii Przemyśl i jeśli patrzeć tylko na mecze sparingowe, to trudno być wielkim optymistą. Przemyślanie borykają się ze sporymi kłopotami natury organizacyjno-finansowej i z drużyny odeszło kilku wartościowych zawodników.

Robert Różański nie ma więc łatwego zadania.
Tradycyjnie sporą niewiadomą są beniaminkowie. Sokół Sieniawa jeszcze 10 lat temu grał w A klasie więc występy w III lidze, to już sukces sam w sobie. Znając jednak ambicje trenera Grzegorza Łuczyka i działaczy klubu, w Sieniawie nie będzie minimalistycznego podejścia.

W JKS-ie latem nie doszło do zbyt wielu zmian, więc trener Paweł Załoga dysponuje zgraną paczką, w większości składającą się z wychowanków. W każdym meczu można się więc spodziewać, że zostawią na boisku sporo zdrowia.

- Sam nie wiem na co nas stać. Po pierwszych kolejkach będziemy mądrzejsi - powiedział Bartłomiej Raba, skrzydłowy jarosławian.

Co słychać u rywali?
Lubelszczyznę reprezentuje 9 zespołów. Czego można się po nich spodziewać?

- O ile o klubach z Podkarpacia mamy dobre rozeznanie, to w przypadku tych z Lubelszczyzny jest już słabiej - mówi Przemysław Matuła, trener Orła Przeworsk.

Tuż przed startem sezonu z Tomasovią rozstał się trener Jarosław Zając, a jego miejsce zajął Tomasz Orłowski, ostatnio pracujący w Trzebownisku.

Wygląda na to, że w tym sezonie Tomasovia nie będzie już tak mocna, jak w poprzednich rozgrywkach. W miejsce w czubie tabeli na pewno celuje ponownie Avia Świdnik, a swoje ambicje mają zapewne także w Stali Kraśnik i Orlętach Radzyń Podlaski.

Tradycyjnie niewygodnym rywalem będzie Podlasie Biała Podlaska, a punkty urywać potrafią także Lublinianka i Chełmianka.

- Wiem, że zaszło tam sporo zmian i wydaje się, że na plus - mówi Ryszard Federkiewicz, trener Stali Sanok. Beniaminkami są natomiast Hetman Zamość o Omega Stary Zamość. W tym drugim zespole grają dobrze znani na Podkarpaciu Szymon Solecki i Rafał Turczyn.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie