Przedsiębiorca z Krosna odbudował cerkiew i wyremontował...

    Przedsiębiorca z Krosna odbudował cerkiew i wyremontował kościółek Żernicy Niżnej i Wyżnej

    Ewa Gorczyca

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Przedsiębiorca z Krosna odbudował cerkiew i wyremontował kościółek Żernicy Niżnej i Wyżnej

    ©Archiwum Cellfastu

    Do Żernicy Wyżnej i Żernicy Niżnej przyjadą potomkowie dawnych mieszkańców wsi, którzy w 1947 r. musieli je opuścić, wysiedleni w ramach akcji "Wisła".
    Przedsiębiorca z Krosna odbudował cerkiew i wyremontował kościółek Żernicy Niżnej i Wyżnej

    ©Archiwum Cellfastu

    Dziś po raz pierwszy od ponad 65 lat, w cerkwi pw. Św. Bazylego zabrzmi chór a świątynia wypełni się wiernymi. Do Żernicy Wyżnej i Żernicy Niżnej przyjadą potomkowie dawnych mieszkańców wsi, którzy w 1947 r. musieli je opuścić, wysiedleni w ramach akcji "Wisła". Przyjdą też mieszkańcy pobliskich bieszczadzkich miejscowości. O godz. 11 odprawiona zostanie msza św. na otwarcie kościółka w Żernicy Niżnej. O godz.
    12.30 - msza na otwarcie oddalonej o dwa kilometry cerkwi w Żernicy Wyżnej. Oba obiekty jeszcze kilka lat temu były w stanie ruiny. Odremontował je Janusz Słabik z Krosna, właściciel firmy Cellfast. - Zdążyłem na rocznicę konsekracji - cieszy się.

    Ośrodek więzienny we wsi

    Przed wojną obie wsie, położone nad potokiem Ruchlin, tętniły życiem. Liczyły ponad 1200 mieszkańców, w większości wyznania greckokatolickiego. Po wojnie stały się miejscem koncentracji oddziałów UPA. Walki doprowadziły do ich zniszczenia. Wszystkich mieszkańców wysiedlono: część na tereny dzisiejszej Ukrainy, cześć na północ Polski, w okolice Koszalina i Olsztyna.

    W opuszczonej wsi jeszcze do lat 80. był ośrodek więzienny, ale budynki po nim rozebrano. Grunty użytkował PGR: cerkiew zamienił na magazyn nawozów sztucznych. Po likwidacji państwowych gospodarstw ziemia przechodziła przez różne ręce. Jednym z ostatnich właścicieli był mieszkaniec Warszawy, który w Bieszczadach zainwestował pieniądze zarobione w USA. Planował remont cerkwi, ale ciężka choroba zniweczyła te plany. Długo szukał kupca na 770 hektarów. Aż trafił na Janusza Słabika. - Kupiłem to pustkowie w 2005 r. - wspomina Słabik. -Zrujnowana cerkiew i zarośnięty cmentarz, gdzie wśród chaszczy zachowało się zaledwie kilka grobów, były jedyną pamiątką po dawnej wsi. W niewiele lepszym stanie był kościółek - kapliczka. Wszędzie panoszyła się szara olsza.

    Remont cerkwi

    Zaczął od karczowania krzewów. Pół tysiąca hektarów zamienił w użytki rolne. - Teraz to łąki, regularnie je kosimy, uważając przy tym na siedliska chronionego derkacza - uśmiecha się Słabik. Potem zajął się drogą, tak, żeby do obu miejscowości można było dojechać od strony Zahoczewia. - Część była żwirowa, ale 2,5 kilometra zbudowaliśmy od podstaw, bo błoto było do pasa - mówi.

    W 2009 r. zabrał się za odnawianie cerkwi. - Więźba dachowa została rozkradziona, mury prawie się rozchodziły. Z zewnątrz jeszcze jako tako to wyglądało. W środku było gorzej. Podziurawione ściany, brak podłogi, wilgoć - opowiada Janusz Słabik.

    Prace budowlane i wyposażanie świątyni zajęły cztery lata. Zrobiono nowych dach, cegły, którymi połatane były mury, zmieniono na oryginalne kamienie, odbudowano babiniec, odtworzono wieżyczki. Położono drewniane podłogi i sufit, zbudowano chór. Zachowane na ścianach resztki malowideł i fresków odrestaurował podkarpacki artysta Rafał Krużel. Z żernickiej cerkwi zachowała się tylko jedna ikona (XVIII-wieczny Chrystus Pantokrator, która po akcji Wisła trafiła do Muzeum Historycznego w Sanoku). Do cerkwi zamówiono nowy ikonostas. Wykonał go ukraiński malarz i konserwator sztuki, Wołodymyr Romaniw, który od lat ma także pracownię w Krośnie.

    Przyjadą rodziny

    Wieść o tym, że cerkiew jest remontowana szybko dotarła do dawnych mieszkańców i ich rodzin. Na uroczystości ma przyjechać ponad 100-osobowa grupa. Tomasz Dembiński (dziś mieszkaniec Koszalina) spędził w tej okolicy nastoletnie lata. Przygotował piękną księgę pamiątkową. - Mnie zdrowie nie pozwala na daleką podróż, ale córka się wybiera. To dla nas bardzo ważne miejsce - mówi.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (5)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (5) forum.nowiny24.pl

    Jak się żyje w Bieszczadach

    Polecamy

    Autobusem po Rzeszowie - gra zarówno dla młodszych jak i starszych graczy

    Autobusem po Rzeszowie - gra zarówno dla młodszych jak i starszych graczy

    [FLESZ] Przegląd najciekawszych wydarzeń tygodnia na Podkarpaciu

    [FLESZ] Przegląd najciekawszych wydarzeń tygodnia na Podkarpaciu

    Loteria Nowin - wygraj mieszkanie warte 310 000zł!

    Loteria Nowin - wygraj mieszkanie warte 310 000zł!

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej