Przegrały z Muszynianką i własną psychiką

Tomasz Leyko z Muszyny
Mielczanki nie miały pomysłu jak skutecznie powstrzymać rywalki.
Mielczanki nie miały pomysłu jak skutecznie powstrzymać rywalki. TOMASZ LEYKO
Niespodzianki nie było. Stal przegrała w Muszynie, a poznańskie akademiczki zgarnęły w Gdańsku całą pulę.

Początek był nawet obiecujący, bo w I secie mielczanki dość długo prowadziły i to chwilami różnicą nawet trzech punktów (5:2, 7:5, 10:7). Potem było już tylko gorzej, a całe zło w mieleckiej drużynie zaczynało się od podstaw siatkarskiego rzemiosła czyli od przyjęcia zagrywki.

Zaczyna się od przyjęcia

Rozgrywająca Karolina Olczyk znów musiała biegać po całym boisku, żeby rozegrać piłkę. W efekcie siła ataku mieleciej Stali znacznie osłabła. Rywalki miały prosty sposób, atakowały z II linii ile sił w ramionach. Na bomby Tini Lipicer-Samec i Natalii Bamber nie znalazły sposobu.

Słabiej niż zwykle zagrała obchodząca urodziny Anna Rybaczewska, którą z trybun oklaskiwał ojciec, były znakomity reprezentant Polski. Na drugą przerwę techniczną mielczanki schodziły już ze spuszczonymi głowami, przegrywając 13:16.

Po wznowieniu znów przymierzyła Bamber (14:17), Ewelina Dązbłaż posłała piłkę w aut (14:18), z II linii huknęła Rybaczewska (15:21) i było po secie.

Prawo serii

W drugim mielecka grupa kibiców jeszcze dłużej żyła nadzieją na sukces (2:2, 6:6, 11:11). Gdy Agata Wilk obiła blok rywalek Stal przegrywała tylko 15:16. Ale potem błąd popełnił sędzia. Choć liniowi pokazali aut, pan Cieślik uznał, że piłka jednak spadła w boisku.

Prawem serii mielczanki zgubiły kolejne piłki i seta zaksięgowały muszynianki. Trzecia partia bez historii, po prostu odbyła się. Z dziennikarskiego obowiązku: niedawna juniorka Agata Turbak udanie zastąpiła nie w pełni zdrową Ewelinę Dazbłaż.

Co dalej?

Stal uniknie baraży jeśli za tydzień pokona za trzy punkty Naftę Piła, a Muszynianka wygra w Poznaniu lub kaliszanki wygrają z AZS-em Białystok. Też nie trzeba być ekspertem, żeby przewidzieć, że to mało prawdopodobny scenariusz, ale przecież nadzieja umiera ostatnia...
MUSZYNIANKA-FAKRO - STAL MIELEC 3:0 (25:17, 25:20, 25:14)
MUSZYNIANKA:
Cwetanova, Bamber, Pykosz, Mieszała, Rybaczewska, Lipicer, Banecka (libero) oraz Cabajewska, Sieradzan.

STAL: Olczyk, Łukaszewska, Dązbłaż, Skorupa, A. Wilk, Waligóra, Ząbek (libero) oraz Turbak, Pilipiuk, Peret, Wrzesińska

SĘDZIOWALI: Wiesław Cieślik (Sosnowiec) i Waldemar Kobienia (Opole)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie