Przemyśl > Nie żyje pionierka bocianiej telemetrii

Norbert Ziętal
Udostępnij:
Niemieccy i polscy ornitolodzy ubolewają nad stratą bocianicy "Księżniczki". Padła kilka dni temu w Republice Południowej Afryki, gdzie zimowała.

Dzięki zamontowanemu na jej ciele nadajnikowi, naukowcy przez 13 lat śledzili jej loty.

- To był niezwykły ptak, bardzo przysłużył się nauce. "Księżniczka" biła światowe rekordy przelotów. Długości trasy 10 tys. km i średniej prędkości, 80 km na godz. - mówi Przemysław Kunysz, prezes Przemyskiego Towarzystwa Ornitologicznego.

W 1993 r. "Księżniczka" przyleciała do Loburg w Niemczech. Miała wtedy 3 lata. Rok później zamontowano jej nadajnik. Zimowała w Kenii i RPA, na południowych krańcach Afryki. Lecąc na zimowiska, tzw. trasą wschodnią, przelatywała przez Podkarpacie. Podobnie w drodze powrotnej do gniazda w Niemczech.

Podkarpaccy ornitolodzy wielokrotnie ją obserwowali na polach. Wcześniej otrzymywali informacje od niemieckich kolegów. Dzięki nadajnikowi z dużą dokładnością można było ustalić, gdzie jest w danej chwili. Jednego roku jej śladem podążała ekipa filmowa niemieckiej stacji ZDF. Zrealizowany przez nich film zdobył prestiżowe nagrody.

- 5 stycznia martwą "Księżniczkę" znalazł farmer z Hoopstad w RPA. Przez 13 lat zdążyła kilka razy wyjść za mąż i wyprowadzić wiele ptasiego potomstwa - opowiada Kunysz.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie