Przenoszą przez granicę hełmy i kamizelki kuloodporne. Chcą pomóc Ukraińcom

Norbert Ziętal
Hełmy, które są przenoszone przez mrówki przez piesze, polsko – ukraińskie przejście graniczne w Medyce.
Hełmy, które są przenoszone przez mrówki przez piesze, polsko – ukraińskie przejście graniczne w Medyce. Archiwum
Przez piesze, polsko - ukraińskie przejście graniczne, setki wolontariuszy przenoszą na Ukrainę hełmy i kamizelki kuloodporne. Sprzęt trafia do ukraińskich żołnierzy, walczących we wschodniej Ukrainie.

Z powodu ograniczeń, organizatorzy akcji nie mogą przewieźć całego ładunku przez polsko - ukraińską granicę. Dlatego wykorzystują metodę tzw. mrówek. Podróżni przenoszą tylko jeden hełm i jedną kamizelkę. To sposób znany głównie z czarnego rynku alkoholu i papierosów.

Akcja jest dobrze zorganizowana. Na granicę, w pobliże przejścia granicznego jadą autobusy wypełnione ludźmi-mrówkami, wykorzystywanymi tylko do tego jednego zadania. Pieszo przekraczają granicę z Polską. Tutaj każdy dostaje sprzęt do przeniesienia i pieszo z powrotem wraca na Ukrainę.

Mrówki jadą na granicę

- Takiej ochrony bardzo brakuje naszym ludziom, którzy na wschodzie walczą z rosyjskim wojskiem. Postanowiliśmy pomóc. Ze Lwowa wysyłamy ludzi na granicę z Polską, a oni zajmują się transportem tych rzeczy - mówi nam jeden z organizatorów akcji ze Lwowa.

Dołączają również mieszkańcy przygranicznych terenów. Organizują się choćby poprzez portal facebook oraz pocztą pantoflową.

Ostatnia masowa akcja odbyła się w sobotę, niedzielę i poniedziałek. Na przejściu granicznym w Medyce łącznie pojawiło się kilkaset mrówek.

- Wszyscy mieli dokumenty uprawniające do przekroczenia granicy. Grupa była spora. Aby ułatwić odprawę, uruchomiliśmy dodatkowe stanowisko. Wszystko odbyło się sprawnie, nie było żadnych kłopotów z tymi podróżnymi - mówi mjr Elżbieta Pikor, rzecznik Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej.

Relacje i zdjęcia z weekendowej akcji można zobaczyć na facebooku, choćby na stronie Narodowej Samoobrony Lwowskiej. Na fotografiach kobiety i mężczyźni w różnym wieku. Sporo młodych osób. Widać, jak z busa, zaparkowanego na przygranicznym targowisku, odbierają hełmy. Część zawinięta w czarne, foliowe worki. Sporo osób przymierza hełmy, traktuje je jako ciekawostkę, robi sobie pamiątkowe fotografie.

Przenoszą od kilku miesięcy

Dlaczego nie można po prostu hurtem przewieźć kamizelek i hełmów przez granicę? Uniemożliwiają to polskie przepisy.

- Kamizelki figurują na liście uzbrojenia. Na ich wywóz konieczne jest odpowiednie zezwolenie ministra gospodarki. Podobnie jest z hełmami wojskowymi - informuje Edyta Chabowska, rzecznik Izby Celnej w Przemyślu.

Dozwolone jest natomiast przeniesienie jednego hełmu i jednej kamizelki. Wtedy jest to traktowane, jako ochrona osobista. Z tym, że osoba nie można powtórnie wejść do Polski i ponownie przenieść na Ukrainę hełmu i kamizelki. Z tego powodu stale potrzebni są nowi wolontariusze.

Wszystko jest dobrze zorganizowane. Na Ukrainie, ale także wśród Ukraińców mieszkających w Polsce i Polaków narodowości ukraińskiej trwa zbiórka pieniędzy na ten cel.

- Akcja organizowana jest od kilku miesięcy, odkąd zaczął się Majdan. Sprzęt, nawet używany, jest kupowany m.in. od rodzimych firm ochroniarskich. Jest magazynowany m.in. w Przemyślu. Dawniej, gdy Ukrainą rządził Janukowycz było trudniej, bo służby ukraińskie nie pozwalały na przywóz tego sprzętu. Dziwię się, że obecnie są jakieś problemy nie do przejścia. Wydaje mi się, że bardziej chodzi o efekt propagandowy, że aż tyle osób wspomaga walczących - mówi nam przemyślanin śledzący tę sprawę.

Organizatorzy akcji twierdzą, że sprzęt kupują w Polsce, Czechach a nawet dalekiej Hiszpanii. Do tego ostatniego kraju sporo Ukraińców wyjechało w poszukiwaniu pracy.

Wideo

Komentarze 67

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Dla tych wszystkich, co są stronnikami bękartów rezunów przypominam, ich ojcowie, dziadkowie byli ludobójcami, zamordowali 160000 Polaków! W stosunku do nich nie można stosować zasady, co winny wnuk za czyny dziadka, ponieważ wnuk uznaję zbrodnie dziadka za czyny chwalebne, stawia ludobójcom pomniki chwały, postawili we Lwowie pomnik SS- Galizen, jedyny na świecie pomnik gloryfikujący tę zbrodniczą organizację . Tym wszystkim którzy pomagają rezunom przekazuje wiedzę jak umierali Polacy z ich rąk. Warto poczytać nim cokolwiek im dasz. To skopiowane z książki  Isakowicza- Zaleskiego , resztę zobaczycie na you tube, tam są filmy o ich zbrodniach;


001. Wbijanie dużego i grubego gwoździa do czaszki głowy.
002. Zdzieranie z głowy włosów ze skórą (skalpowanie).
003. Zadawanie ciosu obuchem siekiery w czaszkę głowy.
004. Zadawanie ciosu obuchem siekiery w czoło.
005. Wyrzynanie na czole "orła".
006. Wbijanie bagnetu w skroń głowy.
007. Wyłupywanie jednego oka.
008. Wybieranie dwoje oczu.
009. Obcinanie nosa.
010. Obcinanie jednego ucha.
011. Obrzynanie obydwu uszu.
012. Przebijanie kołami dzieci na wylot.
013. Przebijanie zaostrzonym grubym drutem ucha na wylot drugiego ucha.
014. Obrzynanie warg.
015. Obcinanie języka.
016. Podrzynanie gardła.
017. Podrzynanie gardła i wyciąganie przez otwór języka na zewnątrz.
018. Podrzynanie gardła i wkładanie do otworu szmaty.
019. Wybijanie zębów.
020. Łamanie szczęki.
021. Rozrywanie ust od ucha do ucha.
022. Kneblowanie ust pakułami przy transporcie jeszcze żywych ofiar.
023. Podcinanie szyi nożem lub sierpem.
024. Zadawanie ciosu siekierą w szyję.
025. Pionowe rozrąbywanie siekierą głowy.
026. Skręcanie głowy do tyłu.
027. Robienie miazgi z głowy przez wkładanie głowy w ściski zaciskane śrubą.
028. Obcinanie głowy sierpem.
029. Obcinanie głowy kosą.
030. Odrąbywanie głowy siekierą.
031. Zadawanie ciosu siekierą w szyję.
032. Zadawanie ran kłutych w głowie.
033. Cięcie i ściąganie wąskich pasów skóry z pleców.
034. Zadawanie innych ran ciętych na plecach.
035. Zadawanie ciosów bagnetem w plecy.
036. Łamanie kości żeber klatki piersiowej.
037. Zadawanie ciosu nożem lub bagnetem w serce lub okolice serca.
038. Zadawanie ran kłutych nożem lub bagnetem w pierś.
039. Obcinanie kobietom piersi sierpem.
040. Obcinanie kobietom piersi i posypywanie ran solą.
041. Obrzynanie sierpem genitalii ofiarom płci męskiej.
042. Przecinanie tułowia na wpół piłą ciesielską.
043. Zadawanie ran kłutych brzucha nożem lub bagnetem.
044. Przebijanie brzucha ciężarnej kobiecie bagnetem.
045. Rozcinanie brzucha i wyciąganie jelit na zewnątrz u dorosłych.
046. Rozcinanie brzucha kobiecie w zaawansowanej ciąży i w miejsce wyjętego płodu, wkładanie np. żywego kota i zaszywanie brzucha.
047. Rozcinanie brzucha i wlewanie do wnętrza wrzątku - kipiącej wody.
048. Rozcinanie brzucha i wkładanie do jego wnętrza kamieni oraz wrzucanie do rzeki.
049. Rozcinanie kobietom ciężarnym brzucha i wrzucanie do wnętrza potłuczonego szkła.
050. Wyrywanie żył od pachwiny, aż do stóp.

051. Wkładanie do pochwy - wagina rozżarzonego żelaza.
052. Wkładanie do waginy szyszek sosny od strony wierzchołka.
053. Wkładanie do waginy zaostrzonego kołka i przepychanie aż do gardła, na wylot.
054. Rozcinanie kobietom przodu tułowia ogrodniczym scyzorykiem, od waginy, aż po szyję i pozostawienie wnętrzności na zewnątrz.
055. Wieszanie ofiar za wnętrzności.
056. Wkładanie do waginy szklanej butelki i jej rozbicie.
057. Wkładanie do otworu analnego szklanej butelki i jej stłuczenie.
058. Rozcinanie brzucha i wsypywanie do wnętrza karmy dla zgłodniałych świń tzw. osypki, który to pokarm wyrywały razem z jelitami i innymi wnętrznościami.
059. Odrąbywanie siekierą jednej ręki.
060. Odrąbywanie siekierą obydwóch rąk.
061. Przebijanie dłoni nożem.
062. Obcinanie palców u ręki nożem.
063. Obcinanie dłoni.
064. Przypalanie wewnętrznej strony dłoni na gorącym blacie kuchni węglowej.
065. Odrąbywanie pięty.
066. Odrąbywanie stopy powyżej kości piętowej.
067. Łamanie kości rąk w kilku miejscach tępym narzędziem.
068. Łamanie kości nóg w kilku miejscach tępym narzędziem.
069. Przecinanie tułowia na wpół piłą ciesielską, obłożonego z dwóch stron deskami.
070. Przecinanie tułowia na wpół specjalną piłą drewnianą.
071. Obcinanie piłą obie nogi.
072. Posypywanie związanych nóg rozżarzonym węglem.
073. Przybijanie gwoździami rąk do stołu, a stóp do podłogi.
074. Przybijanie w kościele na krzyżu rąk i nóg gwoździami.
075. Zadawanie ciosów siekierą w tył głowy, ofiarom ułożonym uprzednio głową do podłogi.
076. Zadawanie ciosów siekierą na całym tułowiu.
077. Rąbanie siekierą całego tułowia na części.
078. Łamanie na żywo kości nóg i rąk w tzw. kieracie.
079. Przybijanie nożem do stołu języczka małego dziecka, które później wisiało na nim.
080. Krajanie dziecka nożem na kawałki i rozrzucanie ich wokół.
081. Rozpruwanie brzuszka dzieciom.
082. Przybijanie bagnetem małego dziecka do stołu.
083. Wieszanie dziecka płci męskiej za genitalia na klamce drzwi.
084. Łamanie stawów nóg dziecka.
085. Łamanie stawów rąk dziecka.
086. Zaduszenie dziecka przez narzucenie na niego różnych szmat.
087. Wrzucanie do głębinowych studni małych dzieci żywcem.
088. Wrzucanie dziecka w płomienie ognia palącego się budynku.
089. Rozbijanie główki niemowlęcia przez wzięcie go za nóżki i uderzenie o ścianę lub piec.
090. Powieszenie za nogi zakonnika pod amboną w kościele.
091. Wbijanie dziecka na pal.
092. Powieszenie na drzewie kobiety do góry nogami i znęcanie się nad nią przez odcięcie piersi i języka, rozcięcie brzucha i wybranie oczu oraz odcinanie nożami kawałków ciała.
093. Przybijanie gwoździami małego dziecka do drzwi.
094. Wieszanie na drzewie głową do góry.
095. Wieszanie na drzewie nogami do góry.
096. Wieszanie na drzewie nogami do góry i osmalanie głowy od dołu ogniem zapalonego pod głową ogniska.
097. Zrzucanie w dół ze skały.
098. Topienie w rzece.
099. Topienie przez wrzucenie do głębinowej studni.
100. Topienie w studni i narzucanie na ofiarę kamieni.

101. Zadźganie widłami, a potem pieczenie kawałków ciała na ognisku.
102. Wrzucenie dorosłego w płomienie ogniska na polanie leśnej, wokół którego ukraińskie dziewczęta śpiewały i tańczyły przy dźwiękach harmonii.
103. Wbijanie koła do brzucha na wylot i utwierdzanie go w ziemi.
104. Przywiązanie do drzewa człowieka i strzelanie do niego jak do tarczy strzelniczej.
105. Prowadzenie nago lub w bieliźnie na mrozie.
106. Duszenie przez skręcanie namydlonym sznurem zawieszonym na szyi, zwanym arkanem.
107. Wleczenie po ulicy tułowia przy pomocy sznura zaciśniętego na szyi.
108. Przywiązanie nóg kobiety do dwóch drzew oraz rąk ponad głową i rozcinanie brzucha od krocza do piersi.
109. Rozrywanie tułowia przy pomocy łańcuchów.
110. Wleczenie po ziemi przywiązanego do pojazdu konnego.
111. Wleczenie po ulicy matki z trojgiem dzieci, przywiązanych do wozu o zaprzęgu konnym w ten sposób, że jedną nogę matki przywiązano łańcuchem do wozu, a do drugiej nogi matki jedną nogę najstarszego dziecka, a do drugiej nogi najstarszego dziecka przywiązano nogę młodszego dziecka, a do drugiej nogi młodszego dziecka, przywiązano nogę dziecka najmłodszego.
112. Przebicie tułowia na wylot lufą karabinu.
113. Ściskanie ofiary drutem kolczastym.
114. Ściskanie razem dwie ofiary drutem kolczastym.
115. Ściskanie więcej ofiar razem drutem kolczastym.
116. Periodyczne zaciskanie tułowia drutem kolczastym i co kilka godzin polewanie ofiary zimną wodą w celu odzyskania przytomności i odczuwania bólu i cierpienia.
117. Zakopywanie ofiary do ziemi na stojąco po szyję i w takim stanie jej pozostawienie.
118. Zakopywanie żywcem do ziemi po szyję i ścinanie później głowy kosą.
119. Rozrywanie tułowia na wpół przez konie.
120. Rozrywanie tułowia na wpół przez przywiązanie ofiary do dwóch przygiętych drzew i następnie ich uwolnienie.
121. Wrzucanie dorosłych w płomienie ognia palącego się budynku.
122. Podpalanie ofiary oblanej uprzednio naftą.
123. Okładanie ofiary dookoła słomą-snopem i jej podpalenie, czyniąc w ten sposób pochodnię Nerona.
124. Wbijanie noża w plecy i pozostawienie go w ciele ofiary.
125. Wbijanie niemowlęcia na widły i wrzucanie go w płomienie ognia.
126. Wyrzynanie żyletkami skóry z twarzy.
127. Wbijanie dębowych kołków pomiędzy żebra.
128. Wieszanie na kolczastym drucie.
129. Zdzieranie z ciała skóry i zalewanie rany atramentem oraz oblewanie jej wrzącą wodą.
130. Przymocowanie tułowia do oparcia i rzucanie w nie nożami.
131. Wiązanie - skuwanie rąk drutem kolczastym.
132. Zadawanie śmiertelnych uderzeń łopatą.
133. Przybijanie rąk do progu mieszkania.
134. Wleczenie ciała po ziemi, za nogi związane sznurem.
135. Przybijanie małych dzieci dookoła grubego rosnącego drzewa przydrożnego, tworząc w ten sposób tzw. "wianuszki".

G
Gość
Ciotka prezydenta Komorowskiego o Powstaniu Warszawskim: bardziej niż Niemców bałam się Ukraińców
Spokrewniona z obecnym prezydentem łączniczka i sanitariuszka w Powstaniu Warszawskim Halina Wołłowicz opowiedziała o swoich doświadczeniach związanych z okresem wojny i okupacji.
"Należałam do kompanii K-1 batalionu "Baszta". W tej kompani byłam od 1942 roku do ostatniego dnia powstania. Z tymi samymi chłopcami, w tym samym oddziale przez 2,5 roku. Już parę dni przed wybuchem powstania byliśmy na nie gotowi. Przeszłam szkolenie z bronią i sanitarne. Do tego cały czas działałam jako łączniczka" - wspomina moment wybuchu powstania Halina Wołłowicz, łączniczka i sanitariuszka "Rena" w kompanii K-1 pułku "Baszta".
 
"Bardzo marnie. Dało się to odczuć już pierwszego dnia, gdy atakowaliśmy Wyścigi, na których stacjonowały wyborowe oddziały niemieckie Wehrmacht i SS. A myśmy poza entuzjazmem wiele więcej nie mieli. Byliśmy wyszkoleni, ale broni mieliśmy bardzo mało. Zapłaciliśmy za to ogromną cenę, bo pierwszego dnia powstania, po paru minutach od jego rozpoczęcia, już zginęli nasi koledzy" - odpowiedziała Halina Wołłowicz na pytanie o stan uzbrojenia. Ciotka prezydenta Komorowskiego wspomina też, kto był pierwszym rannym, którego opatrywała. Okazuje się, że był to przyszły ojciec braci Kaczyńskich, Rajmund:
 
"Moim pierwszym rannym był kolega z konspiracji Rajmund Kaczyński "Irka". To były pierwsze godziny powstania. Był ciężko ranny w rękę. Miał urwany kciuk, trzymał się tylko na jednej żyłce. Nie wiedziałam co robić, bo kazał mi obciąć ten palec. Nie zrobiłam tego. Po opatrzeniu rany, wysłałam go do punktu sanitarnego" - mówi powstańcza sanitariuszka.
 
Halina Wołłowicz wspomina też okrucieństwo Niemców i Ukraińców podczas tłumenia Powstania Warszawskiego:
 
"Były też sytuacje, gdy kolegów przerzucało się przez płoty, by ratować im życie. Tak było na Wyścigach. Musieliśmy to robić, żeby nie dopadli ich Niemcy, którzy dobijali ciężko rannych. Ale i tak bardziej niż Niemców, bałam się Ukraińców" - wspomina. "Niemcy mordowali, a Ukraińcy przedtem torturowali i gwałcili dziewczyny. Banderowcy byli okrutni. Dało się to odczuć bardzo wyraźnie. Później dowiedziałam się, że gwałcili zarówno 3-letnie dziewczynki jak i 80-letnie kobiety. Stąd miałam broń. Ale muszę przyznać, że jeśli chodzi o taką samoobronę, to przez całe wakacje miałam przy sobie dwie fiolki z cyjankiem. Ponieważ byłam łączniczką i znałam dużo adresów i nazwisk, to trucizna dawała mi taki, nazwijmy to, spokój. Wiedziałam, że jeżeli coś się stanie, to nie zamęczą mnie śledztwem" - tłumaczy sanitariuszka.

 

g
gość

Jechał na Ukrainę z setkami hełmów dla mieszkańców. Grozi mu do 10 lat więzienia

Zarzuty usiłowania wywozu na Ukrainę bez wymaganego zezwolenia 551 hełmów przedstawili prokuratorzy z Zamościa obywatelowi Ukrainy Olegowi I. Grozi za to do 10 lat więzienia. - Polskie przepisy traktują przewóz kamizelek i hełmów tak samo jak wywóz czołgu - kometnował Tomasz Czuwara z Fundacji Otwarty Dialog.

Pomoc prawną Ukraińcowi zapewnia Fundacja Otwarty Dialog, zajmująca się ochroną praw człowieka i wspieraniem demokracji, która organizowała przekazywanie hełmów i kamizelek dla armii ukraińskiej, tamtejszej Gwardii Narodowej, obserwatorów i dziennikarzy.
- Oleg I. przyznał się do zarzucanych mu czynów, złożył obszerne wyjaśnienia - poinformował zastępca prokuratora okręgowego w Zamościu Mirosław Buczek.

 

Przesłuchany w prokuraturze Ukrainiec zeznał, że pochodzi z Nowowołyńska i hełmy wraz z ich oprzyrządowaniem wiózł dla mieszkańców tego miasta, którzy stworzyli brygadę do walki z separatystami prorosyjskimi. Hełmy kupił w Lublinie w sklepie ze sprzętem militarnym.

Prokurator nie zastosował wobec Ukraińca żadnych środków zapobiegawczych, mężczyzna odpowiada z wolnej stopy.

Śledztwo dotyczy wydarzeń z końca czerwca tego roku, kiedy dwaj obywatele Ukrainy na przejściu granicznym w Zosinie zgłosili celnikom wywóz 551 hełmów, zakupionych w Polsce, z demobilu. Nie mieli wymaganego prawem zezwolenia na ich wywóz.
 

Wywozu uzbrojenia za granicę bez zezwolenia zabraniają przepisy ustawy "o obrocie z zagranicą towarami, technologiami i usługami o znaczeniu strategicznym dla bezpieczeństwa państwa, a także dla utrzymania międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa" z 2000 roku. Szczegółowy wykaz uzbrojenia, na którego wywóz wymagane jest zezwolenie, określa rozporządzenie ministra gospodarki. Na liście są także kamizelki kuloodporne i hełmy.


Prokuratura Okręgowa w Zamościu prowadzi jeszcze jedno śledztwo dotyczące 42 kamizelek kuloodpornych, które na przełomie czerwca i lipca obywatele Ukrainy chcieli przewieźć przez przejście graniczne w Hrebennem. Kamizelki otrzymali od Fundacji Otwarty Dialog. Oni również nie mieli zezwolenia na ich wywóz.

Natomiast Prokuratura Rejonowa w Tomaszowie Lubelskim prowadzi śledztwo dotyczące wywozu bez zezwolenia pięciu kamizelek kuloodpornych przez przejście w Hrebennem. Obywatele Ukrainy wieźli je tranzytem z Czech.

W żadnym z tych dwóch postępowań nikomu nie postawiono zarzutów.
"Państwo występuje przeciwko osobom prowadzącym pomoc"

Rzecznik Fundacji Otwarty Dialog Tomasz Czuwara poinformował, że w poniedziałek aktywiści Euromajdanu i przedstawiciele izby niższej parlamentu Ukrainy pikietowali przed prokuraturą w Zamościu w proteście przeciwko ściganiu osób zaangażowanych w pomoc Ukrainie. - Polskie przepisy są bardzo złożone i traktują przewóz kamizelek i hełmów tak samo jak wywóz czołgu - powiedział Czuwara.

Jego zdaniem przedstawienie zarzutów Olegowi I. pokazuje, że „państwo polskie, idąc wbrew głośnym deklaracjom pomocy zaatakowanej Ukrainie”, występuje na ścieżkę prawną przeciwko osobom prowadzącym działania pomocowe dla Ukrainy.

Czuwara przypomniał wypowiedź ministra obrony narodowej Tomasza Siemoniaka, który mówił, że kamizelki kuloodporne i hełmy określa się mianem broni nieśmiercionośnej - służą nie do zabijania, ale do obrony osobistej i że nie ma powodu, żeby polskie służby celne blokowały tego rodzaju eksport na Ukrainę.

Jak informowało wtedy Ministerstwo Finansów, w świetle obowiązującego prawa na wywóz kamizelek kuloodpornych i hełmów wymagane jest zezwolenie Ministra Gospodarki. Wyjątek dotyczy wyposażenia ochronnego wywożonego przez użytkownika do celów jego ochrony osobistej, co oznacza, że jedna osoba, np. dziennikarz czy obserwator, może przewieźć bez zezwolenia jeden hełm oraz jedną kamizelkę kuloodporną.

Ukraińcy masowo przemycają kamizelki i hełmy

B
Bcygan

Zaczyna się od "żółwii" i "hałerów" a skończy na "gunach" i "pestkach" bo podobno już im tego brakuje.

O
Obywatelka
W dniu 21.07.2014 o 21:04, George Smith Patton napisał:

No przykro mi, ale choć banderowców nie lubię wygląda na to, że właśnie separatyści spruli ten samolot.  Buk to nie jest jakiś supernowoczesny system. Daleko mu  do nowszych systemów, którymi dysponują Rosjanie, NATO, czy Izraelczycy. Zgadzam się, że do obsługi całego systemu wymagane są kwalifikacje. Jednak tam nie było całego systemu, tylko wyrzutnia, która jest jednym z jego elementów. Ona także posiada systemy celownicze, w tym radarowe. Tyle tylko, że o  znacznie ograniczonych możliwościach w stosunku do całości systemu. Może jednak samodzielnie likwidować cele. Z tym rozpoznawaniem samolotów trochę przesada. W zasadzie rozpoznanie celu polega wówczas na stwierdzeniu "nie swój, więc obcy".Miejsce, w którym spadł  samolot, wyklucza by zestrzelili go Ukraińcy. Buk ma bowiem niezbyt wielki zasięg, a samolot spadł wiadomo gdzie.W moim przekonaniu separatyści (Rosjanie) obsługujący tą wyrzutnie nie działali odpowiedzialnie i skutkiem tego rozwalili Boeinga całkiem przypadkowo.Nie oni pierwsi i jak sądzę nie ostatni, bo podobne rzeczy już się wcześniej zdarzały. Jankesom także. A i my także swego czasu zaliczyliśmy wtopę z poprzednikiem buka. Nie wiem, czy pamiętasz, jak podczas ćwiczeń nasz SU-22 zaliczył rakietę?Wówczas obyło się bez tragedii, bo pilot zdążył się katapultować.Jakby na to nie popatrzył. Jeśli nie kulka w łeb, to w najlepszym razie nagroda darwina dla operatorów. Jeśli już bawią się takimi zabawkami, to powinni wiedzieć, że nad Ukrainą biegną korytarze powietrzne, więc powinni dokładnie identyfikować cele. Jeśli radar nie wyrabia, to także optycznie.A może i wódy wypitej za dużo było?To także całkiem możliwe, zważywszy na charakter jednostek walczących po stronie separatystów.To przecież nie jest regularna rosyjska armia.A i w Rosji z tym nie bywa różowo. Znam przypadek, w którym swego czasu ruski samolot komunikacyjny miał opóźnienie, bo jego pilot trzeźwiał pod tlenem...Że Amerykanie obserwują konflikt, wcale mnie nie dziwi. A, że obserwują, to szybciutko znaleźli dowody.Myśmy też powinni uważnie go obserwować. Wszak tłucze się tam ze sobą dwóch naszych potencjalnych przeciwników.

Jak to możliwe :

 
dzisiaj 09:55
Siemoniak: nie ma powodu, by blokować przewóz przez granicę kamizelek kuloodpornych
Kamizelki kuloodporne i hełmy określa się mianem broni nieśmiercionośnej, służą nie do zabijania, ale do obrony osobistej - przypomina szef MON Tomasz Siemoniak. I dodaje, że nie ma powodu, żeby polskie służby celne blokowały tego rodzaju eksport na Ukrainę. "
WSTYD i HAŃBA !
Kto nam pomoże jak będziemy w potrzebie ?
To nowy sprzęt a nie jak kłamał Siemieniuk że z demobilu !
Ten Siemoniak to Polak czy Semeniuk ?
Kto rządzi tym naszym Krajem !?!

 

G
George Smith Patton
W dniu 20.07.2014 o 09:36, Opolczyk napisał:

System BUK mimo ,że opracowano go  w 1979 roku jest systememnowoczesnym a jego obsługa wymaga wysokich kwalifikacji .Nie ma problemu!I tu ,jak na zawołanie SBU zatrzymuje na dziurawej jak sito granicy,dwóch obywateli Rosji , wojskowych z których jeden ma nawet legitymacjęna której wypisano jego specjalność "koordynator ognia" pasującyjak ulał do skoordynowania trafnego strzału w cywilny samolot.Mimo zaawansowanego wieku konstrukcji ten,przeciwlotniczy systemmoże rozróżnić samolot wojskowy od cywilnego.Separatysta,pewnie by tego nie dokonał ale specjalista "koordynator",Rosjanin huknął w cywilny samolot z premedytacją.

No przykro mi, ale choć banderowców nie lubię wygląda na to, że właśnie separatyści spruli ten samolot.  Buk to nie jest jakiś supernowoczesny system. Daleko mu  do nowszych systemów, którymi dysponują Rosjanie, NATO, czy Izraelczycy. Zgadzam się, że do obsługi całego systemu wymagane są kwalifikacje. Jednak tam nie było całego systemu, tylko wyrzutnia, która jest jednym z jego elementów. Ona także posiada systemy celownicze, w tym radarowe. Tyle tylko, że o  znacznie ograniczonych możliwościach w stosunku do całości systemu. Może jednak samodzielnie likwidować cele. Z tym rozpoznawaniem samolotów trochę przesada. W zasadzie rozpoznanie celu polega wówczas na stwierdzeniu "nie swój, więc obcy".

Miejsce, w którym spadł  samolot, wyklucza by zestrzelili go Ukraińcy. Buk ma bowiem niezbyt wielki zasięg, a samolot spadł wiadomo gdzie.

W moim przekonaniu separatyści (Rosjanie) obsługujący tą wyrzutnie nie działali odpowiedzialnie i skutkiem tego rozwalili Boeinga całkiem przypadkowo.

Nie oni pierwsi i jak sądzę nie ostatni, bo podobne rzeczy już się wcześniej zdarzały. Jankesom także. A i my także swego czasu zaliczyliśmy wtopę z poprzednikiem buka. Nie wiem, czy pamiętasz, jak podczas ćwiczeń nasz SU-22 zaliczył rakietę?

Wówczas obyło się bez tragedii, bo pilot zdążył się katapultować.

Jakby na to nie popatrzył. Jeśli nie kulka w łeb, to w najlepszym razie nagroda darwina dla operatorów. Jeśli już bawią się takimi zabawkami, to powinni wiedzieć, że nad Ukrainą biegną korytarze powietrzne, więc powinni dokładnie identyfikować cele. Jeśli radar nie wyrabia, to także optycznie.

A może i wódy wypitej za dużo było?

To także całkiem możliwe, zważywszy na charakter jednostek walczących po stronie separatystów.

To przecież nie jest regularna rosyjska armia.

A i w Rosji z tym nie bywa różowo. Znam przypadek, w którym swego czasu ruski samolot komunikacyjny miał opóźnienie, bo jego pilot trzeźwiał pod tlenem...

Że Amerykanie obserwują konflikt, wcale mnie nie dziwi. A, że obserwują, to szybciutko znaleźli dowody.

Myśmy też powinni uważnie go obserwować. Wszak tłucze się tam ze sobą dwóch naszych potencjalnych przeciwników.

P
Prawy sierpowy
W dniu 21.07.2014 o 09:18, Opolczyk napisał:

Lekarze chcieli ratować ludzi, ale nie zostali dopuszczenie do potrzebujących przez proukraińskich radykałów. 

 

Czy analogicznie polską prawicę można nazwać "propolskimi radykałami" ?

O
Opolczyk
W dniu 20.07.2014 o 13:16, ukr napisał:

Do wszystkich wielbicieli Putina i wazeliniarzy rassieji. Skoro Putin obarcza winą państwo na którym doszło do katastrofy samolotu to w takim razie winnym katastrofy smoleńskiej z kaczką w roli głównej jest putinowska rassieja innym słowem mówiąc moskale. Skoro katastrofa malezyjskiego Boeinga 777 z cywilami na pokładzie wydarzyła się w tzw."donieckiej czy ługańskiej republice ludowej" to winnych już mamy na talerzu. Czyż nie tak? Przecież wasz pan bóg z kremla tak twierdzi. Sprzeciwiacie się własnemu bogu???!!!

Rola Waszyngtonu w kryzysie ukraińskim może mieć ogromne konsekwencje dla całego świata. Według Johna Pilgera, publicysty "The Guardian", Stany Zjednoczone dążą do wojny z Rosją. "Po raz pierwszy od czasów Reagana USA prą do światowego konfliktu. Ukraina, ostatni bufor przed Rosją, jest rozdzierana przez faszystowskie siły wspierane przez USA i UE" - czytamy w serwisie internetowym gazety.

"Nazwa wroga Zachodu zmieniała się na przestrzeni lat. Wcześniej był to komunizm, teraz są to islamscy terroryści. Generalnie są to niezależne społeczeństwa zajmujące strategiczne, bądź bogate w złoża terytorium" - pisze Pilger. Liderzy tych społeczeństw są przeważnie brutalnie usuwani. Pilger przytacza przykłady: Mohammad Mosaddegh - demokratycznie wybrany premier Iranu, Jacobo Arbenz Guzmán - prezydent Gwatemali, czy Salvador Allende - prezydent Chile. Wszyscy usunięci w wyniku zamachu stanu. Pilger oddaje, że liderzy wrogich reżimów są szkalowani w zachodnich mediach. Wcześniej Fidel Castro i Hugo Chavez, teraz Władimir Putin.
REKLAMA

"Ale rola Waszyngtonu w kryzysie ukraińskim jest jednak inna, a konsekwencje odczuje każdy z nas" - pisze Pilger. "Po raz pierwszy od czasów Reagana USA prą do światowego konfliktu. Ukraina, ostatni bufor przed Rosją, jest rozdzierana przez faszystowskie siły wspierane przez USA i UE" - czytamy dalej.

Jak pisze publicysta, po zaplanowanym zamachu stanu w lutym przeciwko demokratycznie wybranemu rządowi w Kijowie, Waszyngton chciał przejąć bazę marynarki Rosji w Sewastopolu. Nie udało się. Rosjanie obronili się. "Militarne okrążenie NATO doznało przyspieszenia wraz z atakami kierowanymi przez USA i sojuszników na Rosjan na Ukrainie. Jeśli Putin da się sprowokować i pójdzie im z pomocą, będzie to uzasadniało prowadzoną przez NATO partyzancką wojnę, która może rozlać się także w samej Rosji" - czytamy na stronach "The Guardian".

"Jak wcześniej Irak czy Afganistan, Ukraina została przekształcona w park rozrywki dla CIA, prowadzony osobiście przez dyrektora agencji Johna Brennana. Nadzoruje on ataki na ludzi, którzy przeciwstawili się zamachowi stanu w lutym" - ocenia Pilger.

Przypomina też niedawny pożar w Odessie, gdzie zginęło 41 osób. "Lekarze chcieli ratować ludzi, ale nie zostali dopuszczenie do potrzebujących przez proukraińskich radykałów. »Jeden z nich odepchnął mnie brutalnie, mówiąc, że wkrótce mnie i innych Żydów z Odessy spotka ten sam los. Takie rzeczy nie działy się nawet podczas faszystowskiej okupacji w II wojnie światowej. Zastanawiam się, dlaczego świat milczy»" - przytacza relację naocznego świadka tamtych zdarzeń.

"Rosjanie na Ukrainie walczą o przetrwanie. Gdy Putin ogłosił wycofanie wojsk z ukraińskiej granicy, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony w rządzie Arsenija Jaceniuka, Andrij Parubij, założyciel faszystowskiej partii Swoboda, mówił, że operacja przeciwko terrorystom będzie kontynuowana. W Orwellowskim stylu propaganda na Zachodzie atakuje Moskwę, próbując ją sprowokować" - uważa autor.

Co roku amerykański historyk William Blum publikuje raport o polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych. Wynika z niego, że od 1945 roku USA próbowały obalić ponad 50 rządów na całym świecie. Wiele z nich było demokratycznie wybranych. Raport mówi też, że Stany ingerowały w wybory w 30 krajach, bombardowały ludność cywilną również w 30 krajach, używały broni chemicznej i biologicznej i próbowały zabić wielu światowych przywódców. W wielu z tych przypadków USA pomagała Wielka Brytania - przytacza Pilger.

***

John Richard Pilger - brytyjski dziennikarz z australijskimi korzeniami. Był korespondentem w Wietnamie i Kambodży. Spod jego ręki wyszło wiele filmów dokumentalnych. Napisał też kilkanaście książek. Współpracował z "Daily Mirror" i "New Statesman".

k
kadrowy UM
W dniu 20.07.2014 o 21:15, 9k37 napisał:

a kto  zawiaduje dziś Przemyślem?    wkrótce wybory wystarczy iść do urny i zrobić kabanowi  "kęsim" 

ma jak w banku

hahahaha

Nigdy więcej Homy !!!

9k37
W dniu 20.07.2014 o 20:37, rezerwista napisał:

KTO kłamałSprzęt uzbrojenia jak hełmy i kamizelki kuloodporne w ilości kilkaset sztuk przekazane dla Ukraińców wcale nie pochodziły z demobilu Polskiej armii lecz były nowego wzoru i NOWY.Przechowywany był sprzęt w magazynach IS i UC w Przemyślu.Banda łobuzów w Rządzie chce nas rozbroić ! celowo.WSTYD i HańbaKto za to powinien odpowiedzieć ?

a kto  zawiaduje dziś Przemyślem?    wkrótce wybory wystarczy iść do urny i zrobić kabanowi  "kęsim" 

r
rezerwista
W dniu 20.07.2014 o 19:22, 9k37 napisał:

tępy ch.u.ju ..   to raczej hospody  olewa ukrów  bo to ta bydlęca ukrowska nacja  biorąc w d.u.pę  od uzbrojonych przeciwników  morduje cywili jak to już zresztą   dawniej bywało ......  tchórzliwe ukraińskie tępe bydło   .. niech zdycha j..ebana  ukraina

KTO kłamał

Sprzęt uzbrojenia jak hełmy i kamizelki kuloodporne w ilości kilkaset sztuk przekazane dla Ukraińców wcale nie pochodziły z demobilu Polskiej armii lecz były nowego wzoru i NOWY.

Przechowywany był sprzęt w magazynach IS i UC w Przemyślu.

Banda łobuzów w Rządzie chce nas rozbroić ! celowo.

WSTYD i Hańba

Kto za to powinien odpowiedzieć ?

9k37
W dniu 20.07.2014 o 13:16, ukr napisał:

Do wszystkich wielbicieli Putina i wazeliniarzy rassieji. Skoro Putin obarcza winą państwo na którym doszło do katastrofy samolotu to w takim razie winnym katastrofy smoleńskiej z kaczką w roli głównej jest putinowska rassieja innym słowem mówiąc moskale. Skoro katastrofa malezyjskiego Boeinga 777 z cywilami na pokładzie wydarzyła się w tzw."donieckiej czy ługańskiej republice ludowej" to winnych już mamy na talerzu. Czyż nie tak? Przecież wasz pan bóg z kremla tak twierdzi. Sprzeciwiacie się własnemu bogu???!!!

tępy ch.u.ju ..   to raczej hospody  olewa ukrów  bo to ta bydlęca ukrowska nacja  biorąc w d.u.pę  od uzbrojonych przeciwników  morduje cywili jak to już zresztą   dawniej bywało ......  tchórzliwe ukraińskie tępe bydło   .. niech zdycha j..ebana  ukraina

u
ukr

Do wszystkich wielbicieli Putina i wazeliniarzy rassieji. Skoro Putin obarcza winą państwo na którym doszło do katastrofy samolotu to w takim razie winnym katastrofy smoleńskiej z kaczką w roli głównej jest putinowska rassieja innym słowem mówiąc moskale. Skoro katastrofa malezyjskiego Boeinga 777 z cywilami na pokładzie wydarzyła się w tzw."donieckiej czy ługańskiej republice ludowej" to winnych już mamy na talerzu. Czyż nie tak? Przecież wasz pan bóg z kremla tak twierdzi. Sprzeciwiacie się własnemu bogu???!!!

O
Opolczyk
W dniu 19.07.2014 o 16:56, Iwaniszyn napisał:

" Najprawdopodobniej wszyscy jego pasażerowie i członkowie załogi nie żyją, dokładna ich liczba jeszcze nie jest ustalona. "Separatyści" zestrzelili ten samolot...czy oby na pewno? "Ty jesteś mądry facio, nie oglądasz TY i nie czytasz.Widziałeś separatystę którego pokazywano dokładnie z ogromnym karabinek który był murzynem ? Widziałeś lub słyszałeś by w armii Ukraińskiej lub Rosyjskiej służyli murzyni -To nie separatyści lecz płatni terroryści i najemnicy na zlecenie Rosji.

Zaczyna się jak w najlepszych filmach Hitchcock'a.

Wybuch,huk i spadający deszcz fragmentów samolotu i ludzkich ciał.
Późniejszy scenariusz wydarzeń przedstawiany przez media ma już
niewiele z Hitchcock'a ale sporo z  wczesnego Bonda walczącego
z "Imperium zła" czyli  ZSRR - Rosją.
 
Zanim dopaliły się szczątki ciał i samolotu już znano sprawców tego
terrorystycznego ataku na cywilny samolot pasażerski.
Winni pośrednio i bezpośrednio  są Rosjanie i popierani przez nich
separatyści-terroryści prowadzący na terenach na których spadł samolot
walki z rządowymi wojskami Ukrainy.
 
Administracja amerykańska,chociaż nie bezpośrednio ale oskarża
Rosjan o dozbrajanie separatystów oraz bezpośredni udział w walkach
obywateli rosyjskich.Zapominając o tym,że po stronie rządowej
też walczą amerykańscy,i nie tylko,najemnicy.
Rakieta która zniszczyła samolot,wg,amerykańskiego wywiadu została
wystrzelona z terenów opanowanych przez separatystów.
Mają na to dowody ale na razie ich nie ujawniają.
 
Bardzo zintensyfikowała swoje działanie Służba Bezpieczeństwa Ukrainy.
Natychmiast po tej tragedii dostarczyła dowody dotyczące baterii z której 
prawdopodobnie wystrzelono pocisk.Mało tego , w internecie ukazało się
nagranie rozmów terrorystów dotyczące  przyznania się do zestrzelenia
nie tylko tego ale również innych samolotów.W rozmowie jednoznacznie
określono również rodzaj zestawu rakietowego z którego wykonano
ten terrorystyczny atak. Rosyjskie siły specjalne zalicza się do najlepszych 
w świecie , a tu otwartym tekstem przyznają się do zbrodni, pozwalają się 
podsłuchać i nagrać jak nasz Sienkiewicz. To trochę dziwne.
Najpierw źródła rządowe podawały ,że separatyści zdobyli system
przeciwlotniczy BUK ale niesprawny.Teraz twierdzą,że musiał wjechać 
z terytorium Rosji i jak na zamówienie pokazują zdjęcia filmiki z jego
transportu na Ukrainę i powrotu do Rosji po zestrzeleniu samolotu.
 
System BUK mimo ,że opracowano go  w 1979 roku jest systemem
nowoczesnym a jego obsługa wymaga wysokich kwalifikacji .
Nie ma problemu!
I tu ,jak na zawołanie SBU zatrzymuje na dziurawej jak sito granicy,
dwóch obywateli Rosji , wojskowych z których jeden ma nawet legitymację
na której wypisano jego specjalność "koordynator ognia" pasujący
jak ulał do skoordynowania trafnego strzału w cywilny samolot.
Mimo zaawansowanego wieku konstrukcji ten,przeciwlotniczy system
może rozróżnić samolot wojskowy od cywilnego.
Separatysta,pewnie by tego nie dokonał ale specjalista "koordynator",
Rosjanin huknął w cywilny samolot z premedytacją.
 
Im więcej nowych faktów,"dowodów" wskazujących ,że za tą tragedią
stoją separatyści i Rosjanie,pojawia się w przestrzeni publicznej
tym więcej mam wątpliwości,że to zbyt pięknie do siebie pasuje

aby mogło być prawdą.I jeszcze jedno,kto na tym incydencie traci
a kto zyskuje? Odpowiedź na to pytanie może być rozwiązaniem
pozwalającym znaleźć winnych.Ale czy antyrosyjski świat do tego dopuści,
skoro już znaleźli winnych?

I
Iwaniszyn
W dniu 18.07.2014 o 09:51, Opolczyk napisał:

Wyszedłem po południu odetchnąć świeżym powietrzem, spotkać znajomych, wracam, załączam komputer, odpalam internet, a miliard wzajemnie wykluczających się informacji atakuje mnie z każdej strony. "Separatyści" zestrzelili malezyjski samolot cywilny, wypadek malezyjskiego samolotu cywilnego, "separatyści" blokują dostęp do wraku...Proponuję więc wprowadzić nieco ładu, spokoju i konkretności. Owszem malezyjski cywilny samolot spadł, czyli mamy konkret. Najprawdopodobniej wszyscy jego pasażerowie i członkowie załogi nie żyją, dokładna ich liczba jeszcze nie jest ustalona. "Separatyści" zestrzelili ten samolot...czy oby na pewno? Ta odważna teza pojawiła się zaraz po "katastrofie" lecz na chwile obecną już nie jest rozpowszechniana (???), UE niezwykle szybko bo w parę godzin po incydencie stwierdziła, że "był to nieszczęśliwy wypadek", pytanie skąd oni to wiedzą? Samolot leciał wysoko, zestrzelenie takiego obiektu, w odróżnieniu od obiektów poruszających się na niskim pułapie, wymaga odpowiedniego uzbrojenia, "separatyści" go nie posiadają, a na pewno nie stwierdzono posiadania go przez tychże "separatystów" do dnia dzisiejszego. Sprzęt taki posiada natomiast Dzielna Armia Ukrainy Banderowskiej (!!!). Ponadto po kilku strąceniach samolotów banderowskich niejaki pan Poroszenko oficjalnie, publicznie ogłosił, że "wszystkie rosyjskie jednostki nad Ukraina będą strącane" (!!!). Chyba ktoś tu błędnie zidentyfikował samolocik. Chcę również zdementować podłą plotkę jakoby Rosjanie uniemożliwiali zabezpieczenie wraku samolotu, poniżej wklejam filmik z momentu samego rozbicia tegoż samolotu, filmik ten oraz cała seria zdjęć z miejsca tragedii są dostępne bez żadnych problemów na rosyjskich stronach. Pomówienie goni pomówienie.

" Najprawdopodobniej wszyscy jego pasażerowie i członkowie załogi nie żyją, dokładna ich liczba jeszcze nie jest ustalona. "Separatyści" zestrzelili ten samolot...czy oby na pewno? "

Ty jesteś mądry facio, nie oglądasz TY i nie czytasz.

Widziałeś separatystę którego pokazywano dokładnie z ogromnym karabinek który był murzynem ?

Widziałeś lub słyszałeś by w armii Ukraińskiej lub Rosyjskiej służyli murzyni -

To nie separatyści lecz płatni terroryści i najemnicy na zlecenie Rosji.

Dodaj ogłoszenie