Przyrodnicy i leśnicy spierają się o niedźwiadka Adę. Powinno się mu pomóc, czy zostawić w lesie? [ZDJĘCIA]

Norbert Ziętal
Norbert Ziętal
Pracownicy Parku Ochrony Bieszczadzkiej Fauny podczas lustracji terenu koło Teleśnicy, na którym w ub. poniedziałek leśnicy znaleźli młodego niedźwiedzia.
Pracownicy Parku Ochrony Bieszczadzkiej Fauny podczas lustracji terenu koło Teleśnicy, na którym w ub. poniedziałek leśnicy znaleźli młodego niedźwiedzia. Park Ochrony Bieszczadzkiej Fauny
Udostępnij:
Pracownicy Parku Ochrony Bieszczadzkiej Fauny zbadali miejsce w lesie koło Teleśnicy w powiecie bieszczadzkim, w którym tydzień temu został znaleziony mały niedźwiadek. Twierdzą, że zwierzę powinno pozostać w tym miejscu, m.in. dlatego, że niedaleko była niedźwiedzica z młodym. Ripostują leśnicy, którzy zapewniają, że również badali ten teren i nie stwierdzili tropów dorosłego niedźwiedzia.

Odłowienie malutkiego niedźwiadka

W ubiegły poniedziałek, 10 stycznia, leśnicy z Nadleśnictwa Ustrzyki Dolnej zauważyli malutkiego niedźwiedzia błąkającego się niedaleko ludzkich domów, w pobliżu wsi Teleśnica w powiecie bieszczadzkim. Zwierzę zostało odłowione i przetransportowane do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu. Tutaj jest leczone. Stwierdzono, że ma poważne zaburzenia w funkcjonowaniu układu nerwowego.

Tuż po odłowieniu rozgorzała dyskusja, czy niedźwiedzia powinno się odławiać, czy też sprawy zostawić naturze, nawet kosztem życia tego zwierzęcia. Część osób, twierdzi, że miś nie ma już szans na powrót do natury i jest skazany na niewolę u ludzi.

Przyrodnicy po inspekcji lasu koło Teleśnicy: znaleźliśmy ślady niedźwiedzi, samicy z młodym

Miejsce odłowienia niedźwiedzia postanowili dokładnie zbadać pracownicy Parku Ochrony Bieszczadzkiej Fauny.

- Zadaliśmy sobie ten trud, jako jedyni. Pozostaje wiele niewyjaśnionych pytań. Dlaczego młody osobnik był sam? Czy faktycznie nie było żadnych śladów innych niedźwiedzi w pobliżu, które mogły być jego rodziną? Były głodne? I czy chodziły tam wilki?

- twierdzą pracownicy POBF i współpracujący z nimi wolontariusze.

- Czy były tropy wilków? Oczywiście, że były. Ale były też tropy wszystkich innych mieszkańców lasu, w tym niedźwiedzi. A dokładnie samicy z młodym. Niedźwiedzie delektowały się kukurydzą i burakami wyłożonymi pod myśliwską amboną. Kilkaset metrów dalej, w stronę miejsca odłowu, zostały również stwierdzone miejsca ich odpoczynku, tzw. barłóg samicy z młodym, nie starszy niż dwa dni

- twierdzi POBF.

Według nich były to przesłanki do tego, aby zostawić niedźwiedzia w lesie.

Leśnicy podważają prawdziwość ustaleń przyrodników, co do okoliczności znalezienia niedźwiedzia koło Teleśnicy

Ripostują leśnicy.

- Teren był otropiony przez leśniczego w 8, 9 i 10 stycznia. Świeżych tropów dorosłych niedźwiedzi nie stwierdzono. Nie twierdzimy, że nie pojawiły się one w tym miejscu w późniejszym okresie wtorek (godziny poranne), czy też środę (co potwierdza zapis tropicieli, że odnaleźli barłóg nie starszy niż dwa dni). Stąd też żywimy nadzieję, że obecność w tym momencie niedźwiedzi, daje szansę zwrócenia naturze małego, wyleczonego niedźwiedzia - komentuje na Facebooku Maciej Szpiech, nadleśniczy Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne.

Oszuści podszywają się pod numer ZUS-u

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
K dla czego
Leśnicy wycinająasy j sprzedaja drewno do Chin, dlaczego k dlaczego nie szanujecie mienia państwowego ?
Dodaj ogłoszenie