PSZOK nie przyjmuje zużytego oleju. Co z nim zrobić – na pewno nie wylewać go w krzaki

Józef Lonczak
Józef Lonczak
123RF
Oleje silnikowe i przekładniowe są konieczne do tego, aby nasze samochody i motocykle mogły jeździć. Bardzo łatwo je zdobyć i kupić, ale z ich pozbyciem się kłopot może być ogromny. Przekonał się o tym na własnej skórze nasz czytelnik.

System zbierania odpadów, tylko w teorii działa dobrze. W praktyce jest z tym równie. Poza tym staje się on coraz bardziej kosztowny, co widać po wysokości płaconych rachunków za odbiór odpadów.

Oleju silnikowego nie przyjmujemy

- Sprzątałem ostatnio stary garaż, przed remontem i jak to w garażu było tam też sporo „skarbów” i śmieci do utylizacji. Sądziłem, że to wszystko można posegregować i oddać na złom lub składowisko odpadów. Ze złomem, rzeczywiście nie było kłopotów. Również około 95 procent śmieci dało się oddać bez problemu. Jednak pozostałe rzeczy, jak resztki oleju silnikowego, czy do skrzyni biegów, kilkunastoletni płyn hamulcowy, a także równie stary abizol do hydroizolacji fundamentów i dachów, niestety nigdzie nie zostały przyjęte – napisał nasz czytelnik (zastrzegając imię i nazwisko do wiadomości redakcji).

- Na pytania do pracownika rzeszowskiego PSZOK-u (Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów w Rzeszowie - dop. JL) gdzie te oleje i substancje mam zutylizować było tylko wzruszenie ramion i „nie wiem” - pisze dalej nasz czytelnik. Dlatego zwracam się do redakcji „Nowin”, bo to nie jest w porządku, jeśli mamy chronić nasze środowisko przed dzikimi wysypiskami śmieci. Uważam, że PSZOK powinien przyjąć takie ilości substancji, jakie posiadałem, nawet odpłatnie. Co robić z tego rodzaju odpadami, bo takich osób jak ja jest zapewne więcej. Wśród nich znajdą się też tacy, którzy porzucą niewygodny towar w lesie albo w innym ustronnym miejscu.

Nie zatruwajmy naszej ziemi

Po przeczytaniu tego listu nasuwają się dwie refleksje. Pierwsza zgodna z odczuciem naszego czytelnika, że PSZOK powinien przyjąć takie substancje lub wskazać miejsce ich oddania do utylizacji.

Druga refleksja, to odwołanie się do zbiorowej odpowiedzialności, aby pod żadnym pozorem nie wylewać olejów odpadowych i przepracowanych, abizolu i płynów hamulcowych do wód, gleby lub do ziemi. Ponieważ są to substancje niebezpieczne i – uwaga – 1 litr zużytego oleju silnikowego może doprowadzić do skażenia aż do 5 milionów litrów wody pitnej.

Teraz sprawdźmy, co dalej mieszkańcy mają zrobić ze zbędnym olejem? Jest to problem, bo w Internecie tego rodzaju pytań jest całkiem sporo. Zapytam w spółce MPGK Rzeszów, która prowadzi Punkty Selektywnej Zbiórki Odpadów. Odpowiedzi nie są jasne, więc zwracam się do władz Rzeszowa, którym podlega MPGK.

Co dalej z olejem?

- Tym razem odpowiedzi uzyskałem szybko. – Sprawdziłem u źródła i w Punktach Selektywnej Zbiórki Odpadów prowadzonych przez rzeszowskie MPGK tego rodzaju substancje rzeczywiście nie są przyjmowane, ponieważ należą do odpadów niebezpiecznych – wyjaśnia Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa.

Pozostaje jeszcze kwestia pozbycia się zbędnego oleju. - Olej silnikowy przepracowany lub przeterminowany najlepiej oddać w zaprzyjaźnionym warsztacie samochodowym, w którym dokonujemy wymiany oleju w naszych samochodach. Warsztaty i mechanicy, mają podpisane umowy o odbiór zużytych olejów z firmami, które je zbierają i odwożą do przerobu i utylizacji szkodliwych substancji w rafinerii w Jaśle – podpowiada Maciej Chłodnicki.

Natomiast mechanik samochodowy abizolu nie przyjmie, dlatego należy zwrócić się do firm, które wykonują hydroizolacje i z pewnością będą wiedzieć, co z tą substancją należy zrobić.

Spis Powszechny 2021: są pierwsze kary za odmowę spisania się

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pol
22 lipca, 20:05, Gość:

Państwo z dykty. Jak to jeszcze funkcjonuje? PIS nawet najprostszych rzeczy nie potrafi zorganizować

Z dykty, to ty masz mózg. Jaka opcja rządzi miastem ? Podpowiem ci, że nie jest to PIS...

G
Gość
Państwo z dykty. Jak to jeszcze funkcjonuje? PIS nawet najprostszych rzeczy nie potrafi zorganizować
Dodaj ogłoszenie