Radawa > Koniec wojny o zaporę

Janusz Motyka
Spór o zaporę wodną w Radawie między gminą Wiązownica i Zamojską Korporacją Energetyczną zakończył się ugodą. Teraz skonfliktowane strony wspólnie odmulają dno Lubaczówki.

Spór toczył się o częstotliwość spuszczania wody. Po sezonie zaporę na Lubaczówce podnoszono i rzeka sama się oczyszczała. Gdy kilkanaście lat temu Zamojska Korporacja Energetyczna wydzierżawiła od gminy tamę i wybudowała małą elektrownię, energetycy niechętnie zgadzali się na przerwy w pracy turbiny. To sprawiło, że rzeka była zamulana.

W tym roku gmina reaktywowała ośrodek rekreacyjny w Radawie.

- Tylko odmulenie dna Lubaczówki dawało gwarancję, że zanieczyszczenia nie trafią do pobliskiego zalewu - podkreśla Ryznar. Na tym tle doszło do konfliktu, który niedawno się zakończył.

Koparki z dna rzeki wydobyły już ponad 3 tys. metrów sześciennych błota.

- Teraz możemy otworzyć toru kajakowego. Już nie będzie nam zamulało zalewu rekreacyjnego - cieszy się Marian Ryznar, wójt gminy Wiązownica.

Wybrana ziemia trafiła na jedną z wysp, która będzie dodatkową atrakcją dla turystów.

Część robót sfinansuje Zamojska Korporacja Energetyczna. Energetycy wspólnie z gminą zadbają też o zaporę.

- Dla nas to też dodatkowa promocja. O elektrowni Solina-Myczkowce wie każdy turysta, o Radawie - nieliczni - mówi Piotr Powaga, rzecznik ZKE.

Od niedzieli spiętrzana jest woda na Lubaczówce. W połowie tygodnia będzie wypełniana wodą niecka zalewu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie