Radca prawny o kontraktach zawodników: piłka jest po stronie piłkarzy. Wiele będzie zależało od ich decyzji

Kuba Zegarliński
Kuba Zegarliński
Radca prawny Piotr Miły doskonale orientuje się w realiach prawnych polskiej piłki
Radca prawny Piotr Miły doskonale orientuje się w realiach prawnych polskiej piłki Archiwum prywatne/kancelaria adwokacka
Pandemia koronawirusa nie oszczędza rozgrywek sportowych. Kluby mają duży problem, bo nie odbywanie się meczów oznacza brak przychodów z biletów i niebezpieczeństwo rozwiązywania umów przez sponsorów. W takiej sytuacji trzeba ciąć koszty, a największe z nich to kontrakty zawodników. Czy jednak bez ich dobrej woli, da się tutaj cokolwiek oszczędzić?

- Jeśli ktoś myślał, że przejdziemy przez ten trudny okres suchą nogą, to jest w błędzie. Wszyscy ucierpią, teraz walczymy tylko o to, by zminimalizować straty - mówił w programie „Liga + Extra” Marcin Animucki, prezes Ekstraklasy SA.

Kluby już zaczynają zaciskać pasa, bo klubowa kasa nie odnotowuje przychodów (a przynajmniej nie takich, jakie były planowane) i trzeba szukać oszczędności. Gdzie jednak je znaleźć? Odpowiedzi należy szukać w strukturze klubowych wydatków.

W Polsce, ale również w Europie - zdecydowana większość budżetu jest przeznaczana na pierwszy zespół, czyli głównie na wypłaty i premie dla piłkarzy. Drogą dedukcji doszliśmy więc do miejsca, gdzie te oszczędności można znaleźć. Takie postawienie sprawy mnoży jednak kolejne pytania.

Czytaj także

Czy kluby w przypadku renegocjowania kontraktów stoją na straconej pozycji? Oczywiście w tym sensie, że jeżeli rozgrywki zawiesił organizator, czyli PZPN, a nie klub, czy sami piłkarze, to klub jest zobowiązany płacić zawodnikowi całość pensji przewidzianej w kontrakcie?

- Niestety w przepisach PZPN określających minimalne wymagania kontraktowe nie ma postanowień regulujących wystąpienie tzw. „siły wyższej”, co umożliwiałoby renegocjację kontraktów lub nawet czasowe wstrzymanie wypłat wynagrodzeń w sytuacji zawieszenia rozgrywek z uwagi na sytuację epidemiologiczną w kraju - mówi radca prawny Piotr Miły z JGA Doradztwo prawne i podatkowe z siedzibą w Katowicach.

Doradza m.in. klubowi występującymi na szczeblu Fortuna 1 Ligi oraz profesjonalnym zawodnikom piłki nożnej. Specjalizuje się w zagadnieniach dotyczących prawa korporacyjnego oraz kwestiach związanych z zarządzaniem ryzykiem prawnym w przedsiębiorstwach.

- Kontynuując, kontrakty piłkarskie pod rygorem nieważności muszą określać indywidualne wynagrodzenie zawodników w całym okresie obowiązywania kontraktu, które jest niezależne od wyniku sportowego. Innymi słowy, niezależnie od tego czy mecze są rozgrywane, czy też nie, wynagrodzenie indywidualne nie ulega zmianie - podkreśla.

Czy w takiej sytuacji obniżenie kontraktu zawodnika będzie zależało jedynie od jego dobrej woli?

- Piłka jest po stronie zawodników, niemniej w tym trudnym dla klubów czasie wszyscy muszą wykazać się dużą odpowiedzialnością. Mam tu na myśli nie tylko piłkarzy, ale może przede wszystkim menadżerów, którzy częstokroć decydują w tym zakresie za zawodników.

- Alternatywą dla otrzymywania niższego wynagrodzenia przez pewien okres może być brak możliwości uzyskania jakichkolwiek środków z klubu, w skrajnych sytuacjach nawet upadłość klubu.

- Tutaj chcę zwrócić uwagę, że ten problem w dużej mierze dotknie wszystkie, albo prawie wszystkie kluby, włącznie z zespołami na poziomie ekstraklasy. To oznacza, że piłkarze i ich agenci mają mniejsze pole do kalkulowania w kierunku jeżeli nie ten klub, to inny - wypłacalny.

Problemem może być również powrót piłkarzy na boisko. Pojawia się bowiem mnóstwo głosów, że jedynym sposobem na amortyzację, ogromnych przecież strat, będzie dogranie sezonu. Nawet bez kibiców na trybunach. Tu jednak znowu pojawia się pytanie, czy jeśli zagrożenie nadal będzie, to piłkarze będą chcieli grać?

- Tutaj będą oni mieli mniejsze pole do manewru. Z punktu widzenia prawnego, odmowa występu w spotkaniu ligowym może być przesłanką do skierowania wniosku do Izby ds. Rozwiązywania Sporów Sportowych o rozwiązanie kontraktu z winy zawodnika. - kończy Piotr Miły.

***
Radca prawny Piotr Miły z JGA Doradztwo prawne i podatkowe z siedzibą w Katowicach. Doradza m.in. klubowi występującymi na szczeblu Fortuna 1 Ligi oraz profesjonalnym zawodnikom piłki nożnej. Specjalizuje się w zagadnieniach dotyczących prawa korporacyjnego oraz kwestiach związanych z zarządzaniem ryzykiem prawnym w przedsiębiorstwach.


Zobacz też: Według wirusologów kibice pojawią się na trybunach najwcześniej w przyszłym roku. "Sport, jaki znaliśmy wcześniej, nie wróci zbyt szybko"

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3