Radni chcą zabrać ulgowe bilety

Roman Kijanka
Sporo osób z ulgowymi biletami korzysta    z południowego kursu do Surochowa, Sobiecina i Zgody, miejscowości należących do gminy wiejskiej Jarosław.
Sporo osób z ulgowymi biletami korzysta z południowego kursu do Surochowa, Sobiecina i Zgody, miejscowości należących do gminy wiejskiej Jarosław. ROMAN KIJANKA
Radni gminy wiejskiej Jarosław podjęli uchwałę, że od 1 lipca gmina nie będzie dopłacać ani złotówki do ulgowych biletów MZK.

Radni tłumaczą swoją decyzją sporą sumą dopłat. Rocznie gmina dokładała 450 tysięcy złotych. Inny argument jest taki, że z dopłat dotychczas głównie korzystali mieszkańcy miasta, niż podjarosławskich gmin.

Zostaną odcięci od miasta

Korzystający z podmiejskiej komunikacji mieszkańcy gminy są wzburzeni.

- Nie po to żeśmy ich wybrali. Zlikwidować łatwo. Przy takim podejściu należy zamknąć niektóre oddziały w szpitalach, bo są nierentowne - mówi czekający na autobus mieszkaniec Sobiecina.

Przeciwny takiej decyzji był Władysław Maziarka, sołtys i radny Surochowa.

- Nie wszędzie jeżdżą prywatni przewoźnicy. Nie wszyscy mają własne pojazdy. Ulgi się należą i wszędzie do nich dopłacają - stwierdza.

Miejski Zakład Komunikacji w Jarosławiu jest zakładem budżetowym Urzędu Miasta. W ramach dotacji za bilety ulgowe otrzymuje prawie dwa miliony zł. Z tego 450 tys. wpłaca gmina wiejska Jarosław. Zakład obsługuje miasto i trzy gminy podmiejskie.

Czy liczy się tylko ekonomia?

Dopłaty przekazywano na podstawie porozumienia między gminami. Rada miasta, które jest właścicielem MZK, zajmie się sprawą na najbliższej sesji. To do niej należy ostateczna decyzja. Już dzisiaj swój protest przeciwko uchwale radnych wiejskich wyraża Janusz Szkodny, przewodniczący rady miejskiej.

Antoni Gwóźdź, przewodniczący rady, która podjęła kontrowersyjną decyzję, stwierdza, że sprawa dopłat jeszcze nie jest zamknięta. Trwają ustalenia.

- Nie możemy jednak trwonić pieniędzy. Te dopłaty pochłaniały jedną trzecią podatku rolnego wpływającego do gminy - stwierdza.

Bez dopłat nie będzie ulg

Tadeusz Lewko, dyrektor jarosławskiego MZK nie potrafi określić cen biletów po zaniechaniu refundacji ze strony gminy wiejskiej.

- Prawdopodobnie nasze autobusy będą kursować na takich samych zasadach jak przewoźnicy prywatni, czyli bez ulg. Należy dodać, że od dwóch lat dopłaty nie zmieniły się - mówi Lewko.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie