Radni Krosna nie poparli pomysłu kupna starej huty szkła

Ewa Gorczyca e.gorczyca@nowiny24.pl 13 432-62-16
Radni Krosna nie poparli pomysłu kupna starej huty szkłaRadni nie przyjęli projektu, co rozczarowało prezydenta Piotra Przytockiego i Stefana Dziadosza, prezesa CDS.
Radni Krosna nie poparli pomysłu kupna starej huty szkłaRadni nie przyjęli projektu, co rozczarowało prezydenta Piotra Przytockiego i Stefana Dziadosza, prezesa CDS. Tomasz Jefimow
Propozycja zakupu 1,6 gruntu z przeznaczeniem na rozwijanie działalności Centrum Dziedzictwa Szkła, nie znalazła uznania radnych Krosna.

 Do tej pory projekty prezydenta Piotra Przytockiego gładko przechodziły dzięki poparciu Klubu Samorządowego, który ma większość głosów w radzie miasta. Tym razem było inaczej.

Nieoczekiwana zmiana ról
Propozycja zakupu 1,6 gruntu przy ul. Grodzkiej, z przeznaczeniem na rozwijanie działalności Centrum Dziedzictwa Szkła, nie znalazła uznania podczas piątkowej sesji. Co ciekawe, największym przeciwnikiem inwestycji okazał się przewodniczący rady i szef klubu, Stanisław Słyś, który wcześniej zawsze sprzyjał prezydentowi. Nieoczekiwanie zaś w roli sojusznika Przytockiego wystąpił Wojciech Kolanko, jego największy krytyk.

Działka, gdzie 90 lat temu powstała pierwsza huta szkła, to dziś własność prywatnej firmy developerskiej. Radni decydowali, czy wydać blisko 1,2 mln zł na zakup nieruchomości. Stara hala po rewitalizacji miałaby mieścić małą hutę produkcyjną, ale także stać się obiektem kulturalno-turystycznym (z hotelem, galerią, restauracją itp.). Koszt realizacji pełnego projektu to ok. 14 mln zł, ale na początek (zagospodarowanie hali i uruchomienie produkcji hutniczej) wystarczyłoby 1,7 mln zł.

Poszło o pieniądze
Prezydent Przytocki przedstawił radnym dwie strony pisemnego uzasadnienia do projektu uchwały, ale to ich nie przekonało. - Nie wiemy, jaka będzie ścieżka finansowania tego przedsięwzięcia – mówił Stanisław Słyś. - Dziś zrobimy pierwszy krok, a potem okaże się, że Centrum Dziedzictwa Szkła wyciąga rękę do budżetu miasta po kolejne miliony. Jak wytłumaczymy mieszkańcom, że nie ma w budżecie pieniędzy np. na drogi, a są na takie przedsięwzięcia?

Prezes Stefan Dziadosz, tłumaczył, że otwarte niespełna rok temu w Rynku interaktywne muzeum CDS też na etapie budowy budziło kontrowersje, a okazało trafionym pomysłem, który wyróżnia Krosno w Polsce. – Musimy się jednak rozwijać, żeby to zainteresowanie wykorzystać. W tej chwili odmawiamy grupom wycieczkowym, bo do końca czerwca mamy sprzedaną każdą godzinę zwiedzania.
Skarbnik urzędu miasta mówił o możliwościach finansowania takich inwestycji, z funduszy unijnych, ale nie tylko. Prezydent i prezes CDS mówili, że pomysł Krosna na wykorzystanie „szklanego dziedzictwa” ma bardzo dobre notowania w ministerstwie rozwoju regionalnego.

Mieszkańcy nas rozliczą
Radny Słyś stwierdził, że można wybrać oszczędniejszy wariant: zamiast kupować grunt, na którym stoi „stara huta z walącym się dachem”, można wybudować nowy obiekt na działce z zasobów miasta. W odpowiedzi Dziadosz przekonywał, że inna lokalizacja spowoduje stratę tego, co w projekcie najcenniejsze: wartości historycznej. – To jedyna w Europie huta z drewnianym dachem. Turyści szukają dziś autentycznych miejsc, z charakterem. Mówił też o tym, że uratowanie huty to rodzaj moralnego obowiązku radnych wobec mieszkańców. – To miejsce symboliczne dla krośnian, miejsce pracy wielu z nich.

Radni przypominali, że jeszcze zanim rozpoczęto budowę CDS, rozważano dwie lokalizację Rynek lub Grodzka. – Wtedy wygrał wariant lokalizacji na Starówce. Teraz okazuje się, że jeden obiekt to za mało. Jak się z tego wytłumaczymy przed mieszkańcami? – pytał Piotr Lenik, szef klubu PO. Przytocki tłumczył, że wtedy teren należał do Krośnieńskich Hut Szkła, cena była dużo wyższa, a miasto, żeby dostać unijne dofinansowanie, musiało być właścicielem nieruchomości. – Chodziło też o ożywienia Starówki, na której niewiele się działo – dodał.

Otwarte poparcie dla koncepcji Przytockiego wyraził tylko rady Wojciech Kolanko z PiS. – Nie sprowadzajmy problemu do pieniędzy. To jest dorobek kilku pokoleń i powinniśmy o niego zadbać – stwierdził.
Dla radnych jednak właśnie finanse okazały się najważniejsze. Po prawie 2 godzinach dyskusji i klubowych naradach w kuluarach zdecydowali, że nie będą głosować nad projektem. Uznali, że do tematu wrócić mogą wtedy, gdy zobaczą biznesplan przedsięwzięcia.

Minimalna płaca w górę. Wzrośnie przynajmniej o 184 zł

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
ania 123

Wreszcie mądra decyzja.Wyrzucanie pieniędzy w błoto żeby odkupić starą szopę którą się sprzedało.Wystarczy chyba projekt CDS który też jest potrzebny jak pryszcz na d****
 

r
robol z miasta

Przeciez jako zaklad pracy to sie nie nadaje bo stare i niebezpieczne.
Wystarczy sprzedawac bilety do tego MUZEUM i zgarniac KASE !
 

Dodaj ogłoszenie