Radni PO chcą, żeby Jan Burek zrzekł się mandatu [FILM]

Karolina Jamróg
Radni sejmiku z ramienia Platformy Obywatelskiej zwrócili się z apelem do wicemarszałka Jana Burka. Chcą, żeby zrzekł się mandatu radnego.

Ich zdaniem Jan Burek decydując się na koalicję z Prawem i Sprawiedliwością zdradził nie tylko koleżankę i kolegów z klubu, ale również wyborców, którzy oddali na niego głos, jako na kandydata Platformy Obywatelskiej.

Apel został rozesłany do wszystkich radnych sejmiku. Kopie trafiły też do dziennikarzy. Podczas dzisiejszej konferencji prasowej działacze Platformy poświęcili sporo czasu osobie Jana Burka.

- Dotarły do nas informacje, że marszałek Burek twierdzi, że nie był członkiem PO. Jeśli tak mówi to kłamie. Członkiem PO został w 2010. Rezygnację złożył 29 maja, dwa dni po sesji sejmiku - mówił Sławomir Miklicz, przewodniczący klubu radnych PO.

Odniósł się także do artykułu w Nowinach w którym ujawniliśmy, że wicemarszałkowi Burkowi odpowiedzialnemu za kulturę podlega jego zięć, wicedyrektor Filharmonii Podkarpackiej. .

- Wicemarszałek musiał być świadomy tego, że będzie nadzorował Filharmonię, w której pracuje jego zięć. No chyba, że się go wyprze - mówił Miklicz. Przewodnicząca sejmiku Teresa Kubas - Hul potwierdziła, że wpłynął wniosek o zmianę prezydium sejmiku i szefów 7 komisji.

- Zostanie on rozpatrzony na sesji sejmiku. Pismo pokazuje, że nie jest istotna praca i działania, jakie przewodniczący komisji podejmowali, lecz inne kryteria -mówiła Kubas - Hul.

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
ccccccx
W dniu 11.06.2013 o 14:30, Gość napisał:

dobiorą do koalicji sld i dalej gówno będziecie mieli pisiory a nie władzę. nawet miler nie będzie się musiał tłumaczyc swoim towarzyszom, wystarczy że zapyta koalicja czy kaczor? nawet największy esbek któremu PO odebrała emeryture odpowie za koalicją.

No właśnie, poprze was każdy ubek. I to już mówi samo za siebie...

G
Gość
W dniu 11.06.2013 o 14:15, xxxl napisał:

Kiedy Burek sprzedał PiS i przystąpił do towarzystwa z PO, to oczywiście zdaniem radnych Platformy było "cacy" i etycznie. Nagle przypomnieli sobie też, że krewni Burka pracują w instytucjach podległych Urzędowi Marszałkowskiemu. Czyli teraz jest to naganne i nieetyczne, ale kiedy Burek służył PO, to jak rozumiem sytuacja taka nepotyzmem nie była? Natomiast na miejscu Kuźniara, fakt otrzymywania od Miklicza sms-ów z tekstami w rodzaju "mamy na Ciebie papiery" po prostu zgłosiłbym w prokuraturze,bo to wszak zwyczajny, ordynarny szantaż. Inna sprawa, czy miałoby to sens, wszak u nas tzw. "wymiar sprawiedliwości" doskonale wie komu służyć i bez wazeliny wejść w dupę. Jan , Bury, Miklicz i cała reszta tego towarzystwa zachowują się jak smrody w krótkich spodenkach, których ktoś wyrzucił z piaskownicy i zabrał im ulubione wiadereczko. Tak bardzo zżyli się z władzą, że zachowują się jak dzieciaki, nie kryjąc przy tym nawet zasady Kalego. Śmiech mnie zbiera, kiedy słyszę te ich pojękiwania, żale etc., żadnej godności - byle odzyskać wiadereczko i znów wleźć do piaskownicy, nawet jeżeli wcześniej sami do niej naszczali. Biedni chłopcy się przecież wykończą, bo władza PO i PSL, która miała trwać wieczne niczym PZPR (a wraz z nią dostęp do konfitur i kręconych lodów) coraz bardziej kruszeje - a to PiS przejmuje władzę na Podkarpaciu, a to kandydat PO zajmuje dopiero czwarte miejsce w wyborach uzupełniających do Senatu na Śląsku, a to znowu niewdzięczny lud żuławski odwołuje w referendum prezydenta Elbląga rodem z PO. Co te dzieciaki zrobią kiedy przegrają wybory parlamentarne? Wprowadzą stan wojenny?

dobiorą do koalicji sld i dalej gówno będziecie mieli pisiory a nie władzę. nawet miler nie będzie się musiał tłumaczyc swoim towarzyszom, wystarczy że zapyta koalicja czy kaczor? nawet największy esbek któremu PO odebrała emeryture odpowie za koalicją.

B
Barnaba
W dniu 11.06.2013 o 14:20, Gość napisał:

co to wogóle za wytwór sejmik wojewódzki. to idioctwo. rozwiązac sejmiki, marszałków, vice marszałków. powinien być komisarz z drugiej strony polski, miec b at, dac w łep, wybierac ludzi do pracy w porozumieniu z rektorami uczelni (mają dane zdolnych absolwentów) a już pisowcy to największe łajzy i nieudaczniki. własnie oglądam przygotowania solidarnosci do strajku. jeżeli miałaby doprowadzic do żądów kaczyńskiego to tragedia.

Tragedia to Twój brak znajomości podstawowych zasad ortografii. A o jakim komisarzu mówisz? Aleksie czy może kimś z CzeKa?

G
Gość

co to wogóle za wytwór sejmik wojewódzki. to idioctwo. rozwiązac sejmiki, marszałków, vice marszałków. powinien być komisarz z drugiej strony polski, miec b at, dac w łep, wybierac ludzi do pracy w porozumieniu z rektorami uczelni (mają dane zdolnych absolwentów) a już pisowcy to największe łajzy i nieudaczniki. własnie oglądam przygotowania solidarnosci do strajku. jeżeli miałaby doprowadzic do żądów kaczyńskiego to tragedia.

x
xxxl

Kiedy Burek sprzedał PiS i przystąpił do towarzystwa z PO, to oczywiście zdaniem radnych Platformy było "cacy" i etycznie. Nagle przypomnieli sobie też, że krewni Burka pracują w instytucjach podległych Urzędowi Marszałkowskiemu. Czyli teraz jest to naganne i nieetyczne, ale kiedy Burek służył PO, to jak rozumiem sytuacja taka nepotyzmem nie była? Natomiast na miejscu Kuźniara, fakt otrzymywania od Miklicza sms-ów z tekstami w rodzaju "mamy na Ciebie papiery" po prostu zgłosiłbym w prokuraturze,bo to wszak zwyczajny, ordynarny szantaż. Inna sprawa, czy miałoby to sens, wszak u nas tzw. "wymiar sprawiedliwości" doskonale wie komu służyć i bez wazeliny wejść w dupę. Jan , Bury, Miklicz i cała reszta tego towarzystwa zachowują się jak smrody w krótkich spodenkach, których ktoś wyrzucił z piaskownicy i zabrał im ulubione wiadereczko. Tak bardzo zżyli się z władzą, że zachowują się jak dzieciaki, nie kryjąc przy tym nawet zasady Kalego. Śmiech mnie zbiera, kiedy słyszę te ich pojękiwania, żale etc., żadnej godności - byle odzyskać wiadereczko i znów wleźć do piaskownicy, nawet jeżeli wcześniej sami do niej naszczali. Biedni chłopcy się przecież wykończą, bo władza PO i PSL, która miała trwać wieczne niczym PZPR (a wraz z nią dostęp do konfitur i kręconych lodów) coraz bardziej kruszeje - a to PiS przejmuje władzę na Podkarpaciu, a to kandydat PO zajmuje dopiero czwarte miejsce w wyborach uzupełniających do Senatu na Śląsku, a to znowu niewdzięczny lud żuławski odwołuje w referendum prezydenta Elbląga rodem z PO. Co te dzieciaki zrobią kiedy przegrają wybory parlamentarne? Wprowadzą stan wojenny?

G
Gość

czuje przez skóre że ten burek wyrucha jeszcze nie jednego ortyla

a
arek

Miklicz  tobie  najlepiej  wychodzi  praca  w  terenie  z  nozyczkami  bo  do  niczego innego  sie  nie  nadajesz  i  nic  nie  umiesz  chetnie  cie  przyjme  do  nauki  zawodu  jako  krojczy  A  teraz  sie  zamknij  jak  masz  choc  troche  godnosci  chyba  sie  nie  poplaczesz  ze  ci  zabrali  stolek  ?

G
Gość

Krokodyle łzy lane przez PO po utracie władzy mogą budzić, co najwyżej, politowanie, a dodatkowo wymieszane z obłudą przydają niestrawności.

Jan Burek zanim trafił do PO, reprezentował w podkarpackim sejmiku najpierw PSL, w następnej kadencji PiS. Czy platformianemu regionalnemu establishmentowi nie przeszkadzało, gdy obsadzał J. Burkiem listę wyborczą PO do sejmiku i nie przeszkadzało także, gdy powierzał mu stanowisko przewodniczącego klubu radnych PO? Czy  Sławomira Miklicza, gdy był członkiem zarządu województwa, targało sumienie z powodu zięciów J. Burka pracujących na kierowniczych stanowiskach w instytucjach zależnych od zarządu województwa czyli m.in. od PO? Czy sumienie S. Miklicza oburza się zawsze, czy w zależności od sytuacji jego właściciela np. gdy dopada go wymierna strata materialna poprzez odpływające dobrze płatne stanowisko? Czy rozpaczą napawał regionalny establishment PO, gdy do prezydium sejmiku nie wpuścił nikogo z opozycji, albo wymiótł nie swoich z wszystkich co ważniejszych stanowisk?

Polityka personalna w wydaniu wszystkich partii wyzuta jest z elementów przyzwoitości i myślenia pro publico bono. Ale robienie konferencji prasowych i strojenie się przez podkarpacką PO w pióra obrońców norm etycznych przywodzi na myśl powiedzenie imć pana Zagłoby: diabeł się w ornat ubrał i ogonem na mszę dzwoni.

J
Jan

Tylko dlaczego radni PO nie robili afery z powiązań rodzinnych w czasie, gdy mieli władzę w sejmiku? Czy wtedy koneksje rodzinne były w porządku?

k
koll

BUREK to sprzedawczyk !!!!!!!!!!! dla kasy i stanowiska sprzedał wszystkich !!!! a moze to pospolity "judasz" ???? i taki ktos ma byc "wicemarszałkiem" ???? A moze ktos go zapyta co znaczy slowo "honor" ????

t
toPiSwłaśnie

JAN BUREK - judasz i oszust, kłamca że nie był w PO i jeszcze wziął sobie resord gdzie pracuje członek rodziny to już zaczyna się ....

g
gminny kał-boy

A HOPSZTOSY w elektrowni to co to bylo Janie Burek ?

Dodaj ogłoszenie