Rafał Majka wrócił do Polski z medalem. Wypije kawkę i pomyśli, jak być lepszym

Tomasz BilińskiZaktualizowano 
Rafał Majka w poniedziałek wrócił z Rio de Janeiro do Polski. Brązowy medalista olimpijski znalazł czas dla kibiców w Warszawie Fot. Piotr Smoliński
W sobotę Rafał Majka zdobył brązowy medal olimpijski. W poniedziałek zameldował się w rodzinnych Zegartowicach via Warszawa i Kraków. W stolicy także znalazł czas dla kibiców.

Źródło: AIP/x-news

- Na co ci ludzie czekają? – podpytywał na oko 60-letni Karl. On na lotnisku Chopina w Warszawie czekał na swój rejs do Wiednia. Zainteresowany kilkudziesięcioosobową grupą kibiców i dziennikarzy zszedł do hali przylotów. – Majka? Ten kolarz? On chyba medal zdobył? Tak, brązowy! Oglądałem. Kolarstwem się nie interesuję, ale przy okazji igrzysk oglądałem. Niesamowite były te wypadki. Gdy Majka był na ostatniej prostej, ściskałem za niego kciuki – przyznał.

Austriak na autograf nawet się nie czaił. W przeciwieństwie do dzieci i starszych kibiców. –Przyznaję, że wcześniej autografów nie zbierałem, ale Rafał jest wyjątkowy. Jakoś rok temu podpisał mi się na ramie roweru, ale... nie zadbałem o niego odpowiednio. Poza tym rower uległ kraksie. Dlatego po sobotnim sukcesie musiałem przyjechać po kolejny – tłumaczył Dawid Budziński, kolarz szosowy amator. – Sam jeżdżę, więc przeżycia przy okazji transmisji były niesamowite. Czułem, jakby sam jechał! Szalałem przed telewizorem, niemal go pchałem – dopowiadał.

Jedno z dzieci podsunęło Majce do podpisu zeszyt... z Robertem Lewandowskim. To nic. Brązowy medalista olimpijski nawet się nie zawahał, by otworzyć go i na pustej kartce machnąć autograf. Dawid przygotował specjalną kartkę. – To zdjęcie zrobiłem... telewizorowi. Tu Rafał miał jakieś osiem kilometrów do mety. Przerobiłem je w aplikacji, nałożyłem filtr i jest. Wsadzę je do antyramy i powieszę na ścianie – prezentował fotografię pędzącego Majki. Podpisane.

Majka, mimo że zmęczony podróżą, nie kręcił nosem. Na kibiców – wiadomo, ale nawet na dziennikarzy. – Medal daje mi siły – śmiał się reprezentant Polski.

– Odpocznę w domu, w Zegartowicach. Co prawda będę tam krótko, bo cztery dni i lecę na kolejny wyścig, ale będzie czas chwilę odsapnąć i nacieszyć się bliski. Nie pamiętam, kiedy byłem w domu dłużej... Może w czerwcu? Nawet po Tour de France wróciłem na jeden dzień, przepakowałem się, ślubowanie w Warszawie i poleciałem do Rio – wspominał kolarz tuż przed odlotem do Krakowa, gdzie przywitała go też m.in. rodzina.

– Jak będę odpoczywał? Marzę o kawce w ogrodzie. Usiądę sobie i pomyślę, jak być lepszym. Lista możliwych osiągnięć jest długa. W tym roku skończę 27 lat, więc trochę jeszcze pociągnę. No, może nie jakoś specjalnie długo, bo trzeba zająć się też życiem rodzinnym. Ale spokojnie, kibice będą mieli się z czego cieszyć – przyznał.

W Rio pierwszy był Belg Greg Van Avermaet, drugi Duńczyk Jakob Fugslang. Obaj dopadli Majkę na ostatniej prostej przed metą.

– To ogromny sukces. Niedosyt może być zawsze, ale biorąc pod uwagę, jak trudna była trasa, i ogromną pracę, którą Rafał wykonał, trzeba się z tego brązowego medalu cieszyć – ocenił Budziński, który jako kolarz-amator prowadzi bloga na facebooku "ProAmator Cycling".

– Jechałem wygrać. Liczyłem na złoto. Ale z drugiej strony, jeżeli leżałbym w kraksie z Sergiem Henao i Vincenzem Nibalim, to nie byłoby żadnego medalu. Wykonaliśmy kawał dobrej roboty. Wykonaliśmy, podkreślam, bo ten krążek niby zawisł na mojej szyi, ale on tak samo należy do dwóch Michałów i Maćka – docenił Majka ogromną pracę, którą wykonali jego koledzy z kadry, czyli Michał Kwiatkowski, Michał Gołaś i Maciej Bodnar. Oni zostali w Rio, bo w igrzyskach wezmą jeszcze udział w jeździe na czas (oprócz Gołasia).

Wideo

Materiał oryginalny: Rafał Majka wrócił do Polski z medalem. Wypije kawkę i pomyśli, jak być lepszym - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

g
gdzie sukces tam Piątek

z daleka od tego "magika" Panie Rafale bo zaraz się okaże, ze to Piątek jest ojcem Pana sukcesu

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3