Rafał Okoniewski: musimy więcej pojeździć na twardych torach

Marek Bluj
Rafał Okoniewski, jak na kapitana drużyny przystało, w ostatnim biegu niedzielnego spotkania w Gnieźnie wziął sprawy w swoje ręce, wyprzedził Sebastiana Ułamka i PGE Marma wygrała ze Startem 46:44.
Rafał Okoniewski, jak na kapitana drużyny przystało, w ostatnim biegu niedzielnego spotkania w Gnieźnie wziął sprawy w swoje ręce, wyprzedził Sebastiana Ułamka i PGE Marma wygrała ze Startem 46:44. Archiwum
Rozmowa z RAFAŁEM OKONIEWSKIM, kapitanem żużlowców PGE Marmy Rzeszów

- Gratuluję zwycięstwa ze Startem w Gnieźnie i świetnej szarży w ostatnim biegu, która przesądziła o sukcesie rzeszowskiej drużyny...
- To nie był decydujący moment tego spotkania. Trzeba było dobrze jechać przez całe zawody. Każdy punkt był bardzo cenny, pojechała cała drużyna i to się złożyło na końcowy wynik, a nie tylko mój ostatni wyścig.

- Dwa zwycięstwa w trzech meczach, w tym w dwóch wyjazdowych, to zupełnie niezły początek sezonu. Trochę jednak szkoda, bo mogliście mieć na koncie trzy wygrane...
- Rzeczywiście, myślę, że to dobry start. Żałujemy tego przegranego u siebie meczu z Włókniarzem Częstochowa. Nie pojechał w nim cały zespół, ja też nawaliłem. Szkoda, bo u siebie powinniśmy zwyciężać.

- Po porażce z Częstochową, wyciągnęliście wnioski, że trzeba się przyłożyć i więcej ćwiczyć na twardym torze?
- Myślę, że tak, zwłaszcza, że teraz tory będą dużo twardsze. Na każdym meczu są tak zwani weryfikatorzy torów i będę pilnować, aby nawierzchnia była odpowiednio przygotowana. Uważam, że z myślą o przyszłości musimy trochę więcej pojeździć na twardych torach, aby spasować motocykle, aby później nie było żadnych niespodzianek.

- W każdej kolejce padają zaskakujące wyniki. Mamy w tym roku wyjątkowo ciekawą ligę...
- Tak właśnie jest. Liga pokazuje, że jest bardzo wyrównana, dużo jest niespodzianek, każdy zespół może wygrać z każdym. Fajnie, że taka jest sytuacja, bo taki jest urok sportu. Każdy w tym roku ma szanse. Do końca nie wiadomo, kto zwycięży i tak pewnie już będzie do ostatniej kolejki.
- Kibice w Rzeszowie cieszą się z punktów przywiezionych z Gniezna, ale jednym okiem patrzą na to, co się dzieje u rywala zza miedzą, bo w niedzielę w Rzeszowie derby południa: PGE Marma - Unia Tarnów. Ten mecz trzeba koniecznie wygrać.
- Podchodzimy do meczu z Tarnowem, jak do każdego innego. Nie ma się, co tutaj nakręcać, że to derby. Traktujemy to spotkanie, jako kolejną szansę na zdobycie punktów. Jak zwykle, chcemy je wygrać i będziemy robić, co tylko w naszej mocy, aby tak się stało. Mam nadzieję, że sprawy układać się będą po naszej myśli.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie