Ręczna robota

Marek Bluj
Marek Bluj
Marek Bluj
Marek Bluj

Polscy piłkarze ręczni spisywali się fantastycznie. Wygrywali z wyżej notowanymi rywalami. Przeszli Rosję, załatwili Duńczyków. Ściągali przed telewizorami miliony rodaków. Raczyli nas dreszczowcami, ale wygrywali. Pokonali nawet wirusa grypy. Na naszych oczach narodził się wspaniały zespół.

W niedzielę "czerwone chamy" - jak nazwała ich jedna z niemieckich bulwarówek - stoczyły bitwę z Niemcami o złoto. Była to dla naszych pierwsza taka bitwa w historii. I choć nie miał ich kto dopingować, bo polscy kibice dostali tylko kilkadziesiąt biletów, mówili: nie boimy się Niemców.

Przegrali. To nie był ich dzień. Tym razem nie uszczypnęli butnych rywali. Podobnie jak dwa miesiące temu siatkarzom, nie udało się szczypiornistom zdobyć złota.
I choć żal, że byliśmy tak blisko, czy mamy prawo czuć niedosyt, mieć do naszych chłopaków jakieś pretensje?

Zrobili dużo więcej, niż ktokolwiek mógł się spodziewać. A złoto? Zdobędą na olimpiadzie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie