"Rektor każe nam powtarzać obronę dyplomów"

Małgorzata Froń
- To nienormalne, żeby nakazywać nam powtarzanie obrony - mówi Karolina z Przemyśla.
- To nienormalne, żeby nakazywać nam powtarzanie obrony - mówi Karolina z Przemyśla. Fot. Dariusz Delmanowicz
Skandal! Przez personalne rozgrywki na uczelni cierpią studenci.

- Obroniłam pracę, a teraz mówią mi, że musze to zrobić ponownie, bo podpis złożył nie ten, co trzeba - skarży się Karolina z Przemyśla.

W identycznej sytuacji jest prawie 300 studentów Wyższej Szkoły Społeczno-Gospodarczej w Tyczynie.

To, że obrony dyplomów są nieważne potwierdził wczoraj nowy rektor Piotr Kłodkowski. Powoływał się na pismo z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Problem w tym, że w ministerstwie twierdzą, że powtórka obrony… nie jest konieczna.

Studenci są wściekli

Problem dotyczy 274 studentów, którzy obronili prace magisterskie i licencjackie w lipcu. Wówczas w Tyczynie trwały zawirowania wokół rektora. Dotychczasowego, Waltera Żelaznego, przegonił były - Zbigniew Stachowski. Ministerstwo nie uznało tej zmiany i kwestionowało decyzje podjęte przez Stachowskiego. W tym powołane przez niego komisje egzaminacyjne.

- Nie rozumiem, dlaczego mamy cierpieć przez zamieszanie na uczelni. To przecież nie nasza wina, skąd mogliśmy wiedzieć, że komisja została powołania niezgodnie z prawem - narzeka Ewelina.

Nazwiska, podobnie jak Karolina nie chce ujawniać, bo boi się, że władze WSSG mogą jej utrudnić zdobycie dyplomu.

- Uczelnia powinna to sama jakoś załatwić, a nie powtarzać obrony. Zafundowali nam ogromny stres, na dodatek za nasze własne pieniądze, bo to płatne studia - dodaje.

Będą wypłaty dla pracowników

Będą wypłaty dla pracowników

W piątek Piotr Kłodkowski, nowy rektor WSSG w Tyczynie zapowiedział, że od poniedziałku uczelnia rozpocznie wypłaty zaległych poborów dla pracowników uczelni.

Ministerstwo kazało, ministerstwo zaprzecza

Nowy rektor tyczyńskiej uczelni Piotr Kłodkowski dowodził wczoraj, że to decyzja ministerstwa i podkreśla, że jest ostateczna.

- Skoro uznano, że pan Stachowski został powołany niezgodnie z prawem, to nie ma innego wyjścia. Trzeba będzie egzaminy powtórzyć, bo wszystkie jego decyzje są nieważne - twierdzi rektor.

- To jakieś nieporozumienie - oświadcza stanowczo Ewa Kafarska, rzecznik ministerstwa. - Nikomu nie będziemy nakazywać powtórnej obrony. Nie może być tak, żeby za "wojnę o stołki dwóch panów" płacili, i to dosłownie, bo to płatne studia, Bogu ducha winni młodzi ludzie. Uczelnia może, nawet musi znaleźć inne wyjście z tej sytuacji.

- Mamy pismo z ministerstwa, które wyraźnie mówi, że egzaminy trzeba powtórzyć - twierdzi Edyta Cupryś, rzecznik Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania, która od niedawna jest właścicielem większościowego pakietu własnościowego tyczyńskiej WSSG.

Będzie kontrola

Kto ma rację? Być może wyjaśni się to już 17 sierpnia. Tego dnia na tyczyńskiej uczelni będzie kontrola z ministerstwa.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie