Resovia i Siarka muszą uważać

Waldemar Mazgaj, Łukasz Pado
Ani "siarkowcy” (w żółtych), ani "resoviacy” nie mogą liczyć, że słabsze zespoły odpuszczą im mecze.
Ani "siarkowcy” (w żółtych), ani "resoviacy” nie mogą liczyć, że słabsze zespoły odpuszczą im mecze. DARIUSZ DANEK
Udostępnij:
Dwie drużyny grają o awans, aż dwanaście martwi się jeszcze o utrzymanie. To sprawia, że praktycznie nie ma meczów bez stawki.

Resovia i Siarka w sobotę muszą uważać szczególnie. "Pasiaki" są zdecydowanym faworytem meczu z Błękitnymi, ale...

- Jedziemy, żeby powalczyć, a nie tylko zaliczyć mecz. Resovia jest w dołku, my mamy serię trudnych spotkań, ale będziemy szukać punktów - zapowiada Bogusław Pacanowski, grający II trener gości.

Właśnie o nim oraz o grającym trenerze Krzysztofie Podlasku, Marek Kramarz (asystent trenera Resovii) wypowiada się najcieplej: - Gra tego zespołu opiera się na dwóch filarach. My tak kreatywnych zawodników mamy więcej. Szanujemy rywali, ale nie wyobrażamy sobie innego wyniku niż zwycięstwo.

To nie weselna orkiestra

Trzy punkty dopisują sobie po cichu tarnobrzeżanie, którzy jadą do Żurawicy.

- Spokojnie gramy swoje, nie ma w tym przypadku. Choć niektórzy narzekają na styl, powtarzam sobie powiedzenie jednego z kolegów, że pięknie to ma grać orkiestra na weselu. Ale wcale nie czujemy się zwycięzcami, bo Żurawianka w przypadku porażki, praktycznie spadnie. Będzie więc walczyła jak o życie - obrazowo tłumaczy Stanisław Gielarek, trener Siarki.

Niepewna dwunastka

- Gramy nieźle, ale punktów brakuje. Liczymy, że szczęście w końcu do nas wróci - odpowiada Krzysztof Stefanowski, opiekun Żurawianki.

Znacznie ciekawsza jest walka na dole tabeli. Broni nie złożyła jeszcze 17. w klasyfikacji Iskra Sobów (19 pkt), choć do bezpiecznej strefy traci już siedem punktów. Zaś bezpieczna nie jest nawet Kolbuszowianka (6. miejsce, 34 pkt), która ma nad strefą spadkową osiem punktów przewagi. W sumie o byt walczy aż 12 drużyn.

Derby w Mielcu

W pojedynkach Stali Mielec z Kolbuszowianką zawsze ta pierwsza była zdecydowanym faworytem. Od niedawna role się nieco odwróciły, ale mecze były zacięte i rozstrzygały się w ostatnich minutach. Zwykle na korzyść kolbuszowian.

- Nie patrzę na to co było, przed nami ważne mecze i na nich trzeba się skoncentrować - kwituje Włodzimierz Gąsior, trener Stali. Jego kolega po fachu Jerzy Daniło liczy, że zawodnicy dodatkowo się zmobilizują na derby.

- Myślę, że będą się chcieli pokazać nie tylko chłopaki miejscowi, ale przede wszystkim mielczanie grający u nas - dodał trener Kolbuszowianki.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie