Resovia nie ugryzła Skry!

Marek Bluj
W akcji dwóch najlepszych zawodników meczu na szczycie PLS-u. Mariusz Wlazły zdobywca 15 punktów i Piotr Łuka, który zdobył o dwa oczka więcej.
W akcji dwóch najlepszych zawodników meczu na szczycie PLS-u. Mariusz Wlazły zdobywca 15 punktów i Piotr Łuka, który zdobył o dwa oczka więcej. KRZYSZTOF ŁOKAJ
Siatkarze Resovii wystraszyli się Skry Bełchatów i przegrali do zera, choć mieli apetyty na wyrwanie mistrzowi Polski przynajmniej jednego punktu. - To jeszcze nie ta półka - komentowali zawiedzeni kibice.

- Resovia jest na fali i będzie zapewne mocno naładowana. Przyjechaliśmy jednak po trzy punkty - wyłożył kawę na ławę Krzysztof Ignaczak, libero Skry i jedna z gwiazd bełchatowskiego teamu.

Z garbem lidera

Resovia od pierwszej akcji nie była sobą. Rzeszowianom od początku przeszkadzał garb lidera. To nie była taka Resovia, której oczekiwali kibice. Skra także nie błyszczała, ale miała na tyle dużo atutów, że wygrywała najważniejsze akcje.

Do połowy seta wszystko było jednak możliwe, choć gospodarze grali tylko z jednym skrzydłem. Szalał na nim Piotr Łuka, przedzierając się nawet przez blok budowany przez bełchatowskich wieżowców: Evgenija Ivanova (210 cm) i Janne Heikkinena (204). Ten bułgarsko-fiński duet objął rządy na środku siatki, na którym mieli panować Łukasz Perłowski i Michał Kaczmarek.

Inna sprawa, że miejscowi za mało grali z krótkiej. No i nie mieli drugiego skrzydła, bo Tomasz Józefacki wyraźnie nie miał dnia.

- Nie zagraliśmy tego, na co nas stać - przyznał "Józek. Seta zaczął i skończył Heikinen.

W drugiej odsłonie trener Jan Such robił zmiany szukając sposobu, na lepszą grę Resovii. Na boisku często przebywał Tomasz Kamuda. Nadal aktualna była dyrektywa, aby celować mocną zagrywką w Piotra Gruszkę, ale pozostawała tylko na papierze.

- Wiedzieliśmy, że trener Such ma taki plan i tak się ustawiliśmy z Krzyśkiem Stelmachem, aby przyjmować zagrywki Resovii na najważniejszych kierunkach. Udało nam się Piotra pokryć i mógł sobie poszaleć w ataku - uśmiechał się "Igła", czyli Krzysztof Ignaczak.

Za wysokie progi

Gdyby resoviacy mieli trochę więcej fartu, to może wygraliby drugiego seta. Na finiszu Norweg Geir Eithun doprowadził do stanu (22:23), ale na posterunku stał Ivanov, a za chwilę gospodarze niefortunnie dotknęli siatki. Podpromie przeszył jęk zawodu.

Nadzieje na zagranie mistrzowi na nosie pojawiły się w trzeciej partii. Resovia prowadziła 7:2, a problemy Skry rozpoczynały się od serwów Łuki. Tę dobrą serię miejscowych przerwał Piotr Gruszka. Goście dodali gazu, a rzeszowianie stracili koncept i zaczęli popełniać błąd za błędem. Mylili się także sędziowie, nierzadko było nerwowo.

Za skórę rzeszowskiej drużynie zachodził Mariusz Wlazły. Właśnie po asie "Szampona" goście wyszli na prowadzenie (10:9) i nie oddali go już do samego końca. Na pociechę można dodać tylko tyle, że Resovia, która zdobywała punkty w każdym z poprzednich sześciu meczach, w sobotę spadła z wysokiego konia, chociaż wcale nie musiała...
RESOVIA - SKRA BEŁCHATÓW 0:3 (20:25, 22:25, 20:25)
RESOVIA:
Pilarz (2), Józefacki (3), Kaczmarek (5), Perłowski (5), Eithun (9), Łuka (17), Kubica (libero) oraz Kozłowski, Kvasnicka, Kamuda (7), Szczygieł, Gradowski. Trener JAN SUCH.

SKRA: Dobrowolski (2), Wlazły (15), Stelmach (8), Ivanov (8), Heikkinen (7), Gruszka (14), Ignaczak (libero) oraz Maciejewicz, Neroj. Trener DANIEL CASTELLANI.

SĘDZIOWALI: Paweł Burkiewicz (Kraków) i Tomasz Janik (Warszawa).

WIDZÓW: 5000.

Przebieg meczu:

I set: 3:5, 8:10, 13:15, 16:20, 20:25
II set: 5:4, 9:10, 15:14, 18:20, 22:25
III set: 5:2, 9:10, 14:15, 16:20, 20:25

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie