Resovia rozbiła Jastrzębie!

m.b.
W tym pojedynku Michał Kaczmarek znów był lepszy od Łukasza Kadziewicza.
W tym pojedynku Michał Kaczmarek znów był lepszy od Łukasza Kadziewicza.
Udostępnij:
Siatkarze Resovii zagrali w małej hali w Jastrzębiu wielką partię i pokonali 3:0 faworyzowanych gospodarzy. Zwycięstwo naszej drużyny, to największa sensacja sezonu. Już w środę do Rzeszowa przyjedzie AZS Olsztyn.

- Wyszliśmy na boisko bez obciążeń, bez wielu założeń taktycznych. Może uda się wygrać seta? Pograjmy sobie... - uśmiechał się Jan Such trener resoviaków, którzy w ciasnej hali czuli się niemal, jak u siebie.

Such prowadził kiedyś Jastrzębie, a w barwach tego zespołu grała piątka obecnych resoviaków: Tomasz Kamuda, Michał Kaczmarek, Grzegorz Pilarz, Piotr Łuka i Sławomir Szczygieł. Był to bardzo szczęśliwy powrót na "stare śmieci".

Dwóch takich, co załatwiło faworyta

Rzeszowianie grali na luzie. Na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8:4. Fantastycznie spisywał się rzeszowski środek. Michał Kaczmarek i Łukasz Perłowski punktowali rywali, jak chcieli, a przecież po drugiej stronie siatki mieli do czynienia z dwójką asów - Łukaszem Kadziewiczem i Danielem Plińskim, wicemistrzami świata.

- Po pierwszych piłkach powiedziałem, że jest szansa coś "dziubnąć" - dodaje Such.

Koncentracja sił i środków Jastrzębia na środku, ułatwiała zadanie skrzydłowym. Cała rzeszowska maszynieria pracowała, niemal bez zarzutu i z bardzo małą ilością błędów. Cieszyli się fani rzeszowskiej armady, którzy toczyli wojnę na bębny i głosy z fanclubem gospodarzy, którzy grali bez chorego na grypę Grzegorza Szymańskiego, trzeciego z jastrzębskich wicemistrzów świata. Kaczmarek przy stanie 23:21 zdobył 24. punkt i za chwilę było 1-0 dla gości.

- Po pierwszej partii stwierdziłem, że może nie tylko set, ale przynajmniej punkt... - zachęcał szkoleniowiec.

Dwie serie i... koniec

Resovia miała taką siłę rażenia w ataku (61 proc., co rzadko się zdarza), że Jastrzębie chwilami było bezradne. Celowali w tym Kaczmarek i Perłowski. Duet ten prawie się nie mylił. Także bloku.

W drugim secie od stanu 15:15 Resovia zanotowała "złotą serię". Zdobyła siedem punktów z rzędu. Ryszrad Bosek zmienił rozgrywającego Bułgara Nikołaja Iwanowa na Jakuba Bednaruka. Nic to nie pomogło, bo rzeszowianie grali spokojnie. Zdegustowany Kadziewicz zepsuł zagrywkę i było 2-0 dla naszego zespołu.

- Po drugim secie powiedziałem: gramy va banque, bierzemy całą kasę - wspomina Such.

W trzeciej partii Jastrzębie prowadziło 22:20, ale goście zdobyli pięć punktów z rzędu. Perłowski efektownie zablokował atak Kadziewicza i sensacja stała się faktem.
JASTRZĘBSKI WĘGIEL - RESOVIA 0:3 (22:25, 21:25, 22:25)
JASTRZEBIE:
Iwanow, Murek, Kamiński, Kadziewicz, Pliński, Siezieniewski, Rusek (libero) oraz Yudin, Bednaruk. Trener Ryszard BOSEK.

RESOVIA: Pilarz (3), Józefacki (4), Kaczmarek (18), Perłowski (13), Kvasnicka (3), Łuka (10), Kubica (libero) oraz Szczygieł, Kamuda (6). Trener Jan SUCH.

SĘDZIOWALI: Marcin Herbik (Warszawa) i Maciej Maciejewski (Szczecin).

WIDZÓW: 800.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie