Resovio, postaw się!

Marek Bluj
Bąkiewicz kontra Józefacki to jeden z wielu ciekawych pojedynków, które oglądać będą kibice w hali Podpromie.
Bąkiewicz kontra Józefacki to jeden z wielu ciekawych pojedynków, które oglądać będą kibice w hali Podpromie.
- Oj, dzisiaj na Podpromiu będzie bardzo gorąco - uśmiecha się Jan Such, trener Resovii. - Zagumny, Grzyb, Bąkiewicz, to wicemistrzowie świata. Cała drużyna z Olsztyna nie wymaga rekomendacji. Jest faworytem, ale chcemy z nią powalczyć!

Przed sobotą, kiedy to resoviacy rozbili Jastrzębski Węgiel, nikt by pewnie na nich w dzisiejszej potyczce nie postawił ani grosza. 3:0 z Jastrzebiem zrobiło wrażenie na wszystkich. W Olsztynie także.

Mecz kolejki

- Wystarczy spojrzeć na tabelę. Gra pierwszy zespół z trzecim. Należy się spodziewać twardej walki, bo jestem pewien, że rzeszowianie postawią nam twarde warunki. Jesteśmy na to przygotowani - twierdzi Ireneusz Mazur, szkoleniowiec akademików.

Mazur zwraca uwagę na to, że przed sezonem ani resoviacy nie byli tak wysoko oceniani, ani AZS nie miał najwyższych notowań. Podkreśla jednak, to dopiero ostatni mecz pierwszej rundy i wszystko jeszcze się może zdarzyć.

- Teraz najważniejsze jest środowe spotkanie. Resovia jest mocna i głodna wygrywania. Nasza drużyna wie, co to pokora i z odpowiednim nastawieniem wybiegnie na boisko - dodaje Mazur. - Należy oczekiwać wyrównanej walki. Nie jestem prorokiem, nie będę typował wyniku, ale gdybym postawił na 3:0 dla jednej lub drugiej drużyny, byłoby to wyrazem braku szacunku dla obu. Tu nie ma faworyta. Gdybyśmy grali w Olsztynie, to co innego.

Dylematy Sucha

- Uspokajam atmosferę, tonuję nastroje. Bo znamy wartość AZS-u, który jest zespołem kompletnym i na dodatek znajduje się w wysokiej formie - ocenia sytuację Such. - Frycowe zapłaciliśmy już w meczu z Bełchatowem. Musi być spokój i luz. Dlatego zawodnicy nie będą mieli zadań indywidualnych. Na przykład mają prać zagrywką bez wskazówek, na którego z przeciwników.

Jednym z kilku smaczków dzisiejszej potyczki, będzie pojedynek środkowych.

- Perłowski i Kaczmarek w sobotę wygrali rywalizację z numerami 1 i 2 w kadrze Raula Lozano, czyli Kadziewiczem i Plińskim. Teraz czeka ich spotkanie z numerami 3 i 4 czyli Grzybem i Możdżonkiem - awizuje Such, który ma dylemat - czy wystawić od początku meczu Józefackiego czy Kamudę?

Siła spokoju

- Wygra ta drużyna, która zachowa więcej spokoju, będzie miała w środę więcej atutów i będzie skuteczniejsza - uważa Mazur.

- Chciałbym, aby mecz był ładnym widowiskiem i aby kibice mogli się nim długo emocjonować - zakończył Such.

Po środowej kolejce kończącej I rundę, czołowe zespoły zostaną rozstawione według tabeli PLS w finale Pucharu Polski. Dobrze byłoby i z tego powodu zakończyć mecz z olsztyńskim gigantem z "jakimś" punktowym zyskiem...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie