Rewolucja w kodeksie pracy. Wolne wszystkie piątki i każdy weekend zacznie się w czwartek? Nowe prawo już w Sejmie

OPRAC.:
Zbigniew Biskupski
Zbigniew Biskupski
Uzasadnieniem do projektu skrócenia tygodnia pracy z 40 do 35 godzin jest poprawa stanu zdrowia Polaków i zapobieganie wypaleniu zawodowemu.
Uzasadnieniem do projektu skrócenia tygodnia pracy z 40 do 35 godzin jest poprawa stanu zdrowia Polaków i zapobieganie wypaleniu zawodowemu. Joanna Urbaniec / Polska Press
Projekt ustawy skracającej tygodniowy wymiar etatu z 40 do 35 godzin trafił już do Sejmu. Skrócenie norm czasu pracy nie powoduje zmian w wysokości wynagrodzenia, co oznacza, że nie będzie ono niższe niż dotychczas otrzymywane. Projekt nie przewiduje także ograniczeń w sposobach organizacji czasu pracy w okresie rozliczeniowym i umożliwia prowadzenie systemu pracy w trzech ośmiogodzinnych zmianach. Po ponad pół wieku wkraczamy na etap kolejnej rewolucji dotyczącej czasu pracy - wtedy był bój o wszystkie wolne soboty, co dziś jest standardem, teraz zaczyna się batalia o to, by każdy weekend był co najmniej trzydniowy. Batalia, która jest skazana na sukces - nie wiadomo tylko czy już zaraz, czy w nieco dłuższej perspektywie, na przykład z rozłożeniem tego procesu na raty.

Krótsza o pięć godzin w tygodniu praca może przyjmować różne rozmiary - począwszy o skrócenie dniówki każdego dnia o godzinę, rozpoczynając pracę później czy kończąc ją godzinę wcześniej niż do tej pory, po taką organizację czasu pracy w tygodniu, by wyeliminować z niego pracę w piątek, co oznaczałoby rozpoczynanie weekendu już w czwartek po zakończeniu pracy. oczywiście ze względu na potrzeby firmy nie wszędzie to będzie możliwe, ale można sobie wyobrazić np., że niektórzy będą mieli wolne piątki a inni dla odmiany pracując w piątki - wolne poniedziałki.

Najstarsi pracujący jeszcze Polacy już to raz przerabiali, choć bardziej jako uczniowie chodzący obowiązkowo w soboty do szkoły, bo tylko jedna w miesiącu była wolna lub jako studenci - w soboty na uczelniach odbywały się normalne zajęcia. A potem już wszystkie soboty zaczęły być wolne i tydzień pracy trwał i trwa do dzisiaj tylko pięć dni. teraz zanosi się na kolejną redukcję - wkraczamy bowiem w epokę czterodniowego tygodnia pracy.

Skrócenie tygodnia pracy to najpoważniejszą zmiana prawa pracy – porównywalna nieomalże do tej sprzed pół wieku, gdy tydzień pracy skracano z sześciu do pięciu dni, wprowadzając wszystkie wolne soboty. Teraz od ustawowego tygodnia pracy mają być odejmowane kolejne godziny, choć podobnie jak pół wieku temu nie od razu tydzień pracy będzie krótszy o cały dzień, czyli będzie kończył się w czwartek, tak jak teraz kończy się w piątek. W okresie przejściowym firmy będą mogły stosować – i będą stosowały – różne rozwiązania, ale jak pokazuje historia, wcześniej czy później dojdziemy do weekendów rozpoczynających się w każdy czwartek.

Dodajmy, że ten rok może być znaczący dla zmian w prawie pracy. Od samego początku roku toczą się spektakularne dyskusje nad zmianami. Na przykład związki zawodowe dopiero teraz dostrzegły braki w uchwalonych już przepisach o pracy zdalnej i domagają się doprecyzowania w kodeksie pracy regulacji dotyczących zwrotu kosztów dla pracownika na home office - m.in. ogrzewania i wywozu śmieci. Ponadto chcą przy okazji, by zapisać w kodeksie prawo pracownika do wyłączenia telefonu służbowego po pracy oraz nie otwierania służbowych e-maili - popularnie zwane prawem do bycia off.

Spis treści

Czy ten rok okaże się przełomowy dla polskiego prawa pracy? Nie udało się kilka lat temu wprowadzić rewolucyjnych zmian polegających na zamianie kodeksu pracy, który powstał w połowie minionego stulecia, nowym (a właściwie odrębnymi dwoma kodeksami: jednym dla pracowników, drugim dla pracodawców). Nie udało się wprowadzić takich zmian zapowiadanych w nowych kodeksach jak przepadek zaległych urlopów, dłuższy czas pracy dla palaczy czy zrównanie długości urlopów dla wszystkich pracowników, niezależnie od stażu pracy. Ale to nie znaczy, że żyjemy w czasach, w których nic już rewolucyjnego w prawie prac y się nie wydarzy!

Jak podkreśla Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) w najnowszym opracowaniu pt. „Monitoring trendów w innowacyjności”, jednym z wiodących trendów obserwowanym w innowacyjnych gospodarkach jest skrócony czas pracy. Koncepcja ta, choć nie jest już nowa, coraz chętniej stosowana jest nie tylko w firmach, ale także testowana na szeroką skalę. W 2021 roku rządowy, pilotażowy program wprowadziła Hiszpania, zaś w drugiej połowie 2022 roku – Wielka Brytania. Rozwiązanie to wspiera dążenie do zrównoważonego rozwoju – w założeniu ma ono bilansować potrzeby ludzi, środowiska i samej gospodarki. Jak dowodzą liczne obserwacje, krótszy wymiar pracy sprzyja zmniejszeniu bezrobocia, zmniejszeniu śladu węglowego oraz zwiększeniu równowagi między życiem prywatnym a zawodowym, co prowadzi do budowania silniejszych więzi międzyludzkich, a także utrzymania lepszego zdrowia fizycznego i psychicznego. Jak podkreślają specjaliści, rozwiązanie to w dłuższej perspektywie wydaje się być nieuchronne, a obecnie największym wyzwaniem pozostaje dostosowanie gospodarek do tej przyszłej rzeczywistości.

To, że będziemy pracowali krócej - i to szybko, jest właściwie przesądzone. Dyskusje będą się toczyć zapewne wokół tego czy tydzień pracy ma być czterodniowy, a wszystkie piątki wolne jak soboty, czy gwarancja będzie dotyczyć łącznego czasu pracy w tygodniu: zamiast obecnych 40, ustanawiając normę powszechnie stosowaną na 35 godzinach pracy tygodniowo.

Na razie mamy w końcu przepisy o pracy zdalnej

Dzięki podpisowi Prezydenta RP praca zdalna wreszcie znalazła się w Kodeksie Pracy. To bardzo oczekiwana przez pracodawców zmiana, która stanowi pierwszy krok w przygotowaniu regulacji, które będą określać m.in. jakie koszty pracy zdalnej będzie ponosić pracownik, a jakie pracodawca. Czy tematem pracy zdalnej rynek pracy jest obecnie zainteresowany?

– To trudny temat, bo wszyscy spodziewali się, że praca zdalna stanie się czymś powszechnym. Tymczasem wiele firm raczej unika delegowania pracy do domu – przyznaje Dorota Siedziniewska – Brzeźniak, ekspert rynku pracy i prokurent w spółce IDEA HR Group.

Już teraz: nowy benefit: cztery dni zamiast pracy zdalnej

Zgodnie z tegorocznym wydaniem raportu ADP „People at Work 2022: A Global Workforce View”, najbardziej w trybie czterodniowego tygodnia pracy chcieliby pracować przedstawiciele sektora mediów i informacji, gdzie taką opcję wybiera niemal połowa badanych (46,67 proc.).

Natomiast w branżach, w których wdrożenie pracy zdalnej często jest trudne lub niemożliwe, odsetek pracowników chcących pracować cztery dni w tygodniu oscyluje między 20 a 30 proc. Dla przykładu, w logistyce 25 proc. pracowników wyraża zainteresowanie krótszym tygodniem pracy. Podobną liczbę zwolenników tego modelu odnotowano w branży gastronomicznej i hotelarskiej (26 proc.) oraz budowlanej (22 proc.).

– Niektóre branże, takie jak TSL, gastronomiczna czy budowalna, ze względu na charakter swojej działalności często nie są w stanie wdrożyć zdalnego trybu pracy. Co więcej, wszystkie te obszary gospodarki mierzą się ze znacznym niedoborem pracowników. Aby zachęcić młodych ludzi do pracy, należy przedstawić im atrakcyjną i konkurencyjną ofertę. Może nią być czterodniowy tydzień pracy – mówi Anna Barbachowska, Dyrektorka HR w ADP Polska.

– Zanim jednak pracodawcy zdecydują się na ten benefit muszą w porozumieniu z pracownikami dokładnie opracować zasady, na jakich zostanie wdrożony i zmierzyć się z obawami pracowników np. dot. utraty części wynagrodzenia – dodaje.

– Prawdopodobnie większość z nas doświadczyła nieprzyjemnych emocji, gdy uświadomiliśmy sobie, że na następny dzień trzeba pójść do pracy. Warto zwrócić uwagę, że motywacja do wykonania pracy zmniejsza się również tego samego dnia, zazwyczaj dzieje się to po około 4 godzinie. Jednocześnie, gdy czas przeznaczony na wypoczynek jest zbyt krótki, to nasz organizm nie jest w stanie się właściwe zregenerować, co także wpływa na obniżenie naszej wydajności – komentuje Damian Kasza, psycholog MindHealth Centrum Zdrowia Psychicznego.

– Pamiętać należy, że istnieją obawy przed wprowadzeniem 4-dniowego tygodnia pracy. Pracownik może bać się pogorszenia warunków finansowych. W wielu branżach, w tym budowlanej i gastronomi, częstym zjawiskiem są nadgodziny. Ciężko wyobrazić sobie 4-dniowy tydzień pracy, gdzie pozostałe dwa lub trzy dni pracownik przychodzi na nadgodziny, lub dorabia w innym miejscu, aby zapewnić sobie możliwość przetrwania – dodaje psycholog.

Będziemy pracowali pięć godzin krócej w tygodniu: co to znaczy?

Projekt ustawy skracającej tygodniowy wymiar etatu z 40 do 35 godzin trafił już do Sejmu. Skrócenie norm czasu pracy nie powoduje zmian w wysokości wynagrodzenia, co oznacza, że nie będzie ono niższe niż dotychczas otrzymywane. Projekt nie przewiduje także ograniczeń w sposobach organizacji czasu pracy w okresie rozliczeniowym i umożliwia prowadzenie systemu pracy w trzech ośmiogodzinnych zmianach.

A jaki jest cel i potrzeba uchwalenia ustawy oraz – jakie konsekwencje może oznaczać zmiana przepisów?zmiana przepisów?

Krótszy tydzień pracy: jak ma wyglądać w każdej firmie?

Uzasadnieniem do projektu jest poprawa stanu zdrowia Polaków i zapobieganie wypaleniu zawodowemu. Według badania przeprowadzonego w 2021 r. przez Smartscope na zlecenie Nationale-Nederlanden, aż ⅔ polskich pracowników zauważa u siebie objawy wypalenia zawodowego. Pracownicy mają mieć więcej czasu na odpoczynek, spędzanie go z rodziną i przyjaciółmi, kontakt z naturą i aktywność fizyczną. Spodziewanymi skutkami skrócenia czasu pracy są również wzrost jej wydajności – przewiduje projekt ustawy.

Według danych OECD za 2021 r. polscy pracownicy pracują przeciętnie 1 830 godzin w roku, co stanowi szósty najwyższy wynik wśród wszystkich państw OECD i drugi najwyższy wśród państw europejskich.

- Z kolei odnosząc się do dostępnych danych m.in. ZUS, WHO, NFZ, GUS i raportów m.in. Mindy – aktualnie średnio 5 godzin i 43 minuty pracy przepada w tygodniu przez kiepski nastrój pracownika. W ciągu roku daje to 36 dni "udawania pracy” - możemy więc stwierdzić, że mamy do czynienia ze zjawiskiem stresu w pracy zwanym prezentyzmem. I jednocześnie daje to potwierdzenie, że sam cel projektu ustawy jest słuszny - mówi Marek Błądek, Trener Wellbeing W&W Consulting.

Powszechna zgoda na to byśmy pracowali krócej, ale nie za cenę obniżonego wynagrodzenia, bo chcemy zarabiać więcej a nie mniej

Jednocześnie skrócenie czasu pracy pracowników może być znacznym utrudnieniem dla pracodawcy, chociażby z uwagi na ponoszone te same koszty wynagrodzeń przy krótszej dostępności pracownika, możliwość zmniejszenia rentowności biznesu, wzrost ryzyka w zakresie warunków pracy i trudności z zapanowaniem nad szybkością wykonywanych zadań, co mogłoby się przyczynić do wyższych wskaźników wypadkowości.

- Wyobraźmy sobie pracownika pracującego na rusztowaniu, który musiałby wykonać te same zadania szybciej, aby ukończyć je w wyznaczonym czasie, a jednocześnie z tą samą starannością oraz przy zachowaniu wszelkich zasad bezpieczeństwa. Dane GUS dotyczące przyczyn wypadków przy pracy już w 2020 r. ukazały, że nieprawidłowe zachowanie się pracownika stanowi 60,8% wszystkich przyczyn, w tym niedostateczna koncentracja uwagi na wykonywanej czynności - 26,1%, np. poprzez pośpiech - zwraca uwagę Magdalena Włastowska, Ekspert ds. bezpieczeństwa pracy W&W Consulting.

- Innym przykładem może być przemieszczanie się operatora wózka widłowego po magazynie, który przewozi towar z jednej części hali do drugiej. Skrócenie jego czasu pracy będzie się wiązać z koniecznością zwiększenia tempa i intensywności pracy. Łatwo więc można przewidzieć, że będzie to skutkowało złamaniem wewnętrznych uregulowań firmy w zakresie dopuszczalnej prędkości i ryzykiem wypadku. Trzeba tutaj również zaznaczyć, że pracownik, zaniedbując kwestie BHP i PPOŻ, naraża nie tylko siebie, ale także współpracowników i wszystkie inne osoby znajdujące się w pobliżu – dodaje Magdalena Włastowska,

Firmy nie są gotowe - ani finansowo, ani organizacyjnie, na skrócenie czasu pracy

Jak podkreślają eksperci, gdy mówimy o skróceniu czasu pracy w kontekście obowiązku zapewnienia bezpiecznych warunków pracy, należy przeprowadzić wnikliwą analizę odpowiadającą na pytanie - jak właściwie zarządzić procesami, aby przyniosły oczekiwaną efektywność przy skróceniu czasu pracy bez narażania pracowników na ryzyko wypadków i podwyższonego stresu w sytuacji zwiększenia tempa pracy?

Oczywiście, może się okazać, że rozwiązaniem będzie zwiększenie zatrudnienia w zawodach, w których przyspieszenie tempa wykonania pracy groziłoby poważnymi konsekwencjami utraty zdrowia i życia.

Co piąty Polak chce pracować krócej

Choć zdania w sprawie wolnych piątków są podzielone, to co do zasady chcemy jednak pracować krócej, co potwierdzają kolejne badania. Oto jedno z najnowszych.

Ponad 40 proc. polskich pracowników chciałoby poprawić relację między pracą a życiem osobistym, a co piąty deklaruje, że skróci swój czas pracy – wynika z badania „Raport o dobrym samopoczuciu. Praca w domu ‘22”, przygotowanego przez NFON i Statistę. To efekt pandemii i przejścia na pracę zdalną, w której pracujemy więcej niż w biurze.

Pandemia doprowadziła do ogromnego wzrostu popularności pracy zdalnej, co zmusiło Europejczyków do przewartościowania relacji między życiem zawodowym a prywatnym. „Raport o dobrym samopoczuciu. Praca w domu ‘22” to rezultat tegorocznych badań, jakie NFON, europejski dostawca zintegrowanej komunikacji biznesowej z chmury przeprowadził wraz z firmą Statista Q, specjalizującą się w analizach rynku.

Cel: diagnoza różnych aspektów zdalnego modelu pracy, w tym zadowolenia z życia, czynników utrudniających pracę oraz planów osobistych w nowych warunkach. Sondaże przeprowadzono w Niemczech, Francji, Hiszpanii, Włoszech, Portugalii, Austrii, Wielkiej Brytanii i Polsce.

Jak się okazuje, w wielu przypadkach to właśnie Polacy deklarują największą gotowość do podejmowania aktywnych działań, mających ograniczyć negatywne konsekwencje pracy w domu. W obliczu nowych wyzwań chcemy się edukować i rozwijać, wyposażać swoje domowe biuro w nowe technologie, ale także coraz wyraźniej oddzielić pracę od życia osobistego, skrócić jej czas, a nawet zmienić pracodawcę.

Trwa głosowanie...

Jak oceniasz aktualny poziom swoich oszczędności?

Czterodniowy tydzień pracy: korzyści dla firm i dla pracowników - nie do zakwestionowania

Jak wynika z badania pilotażowego czterodniowego tygodnia pracy przeprowadzonego w 2022 r. przez Boston College, University College Dublin oraz Cambridge University wśród 1000 pracowników, średnie przychody w 33 firmach zaangażowanych w projekt wzrosły o 38 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim.

W czasie testowania tego modelu pracy spadła również absencja pracowników – z 0,6 dnia w miesiącu do 0,4. Na zmianach skorzystali również pracownicy. Dzięki większej liczbie dni wolnych od pracy, poświęcali oni więcej czasu na aktywność fizyczną – średnio o 24 minuty więcej w tygodniu. Po 10-miesięcznym okresie badania, wszystkie 33 firmy zadeklarowały, że nie zamierzają wrócić do pięciodniowego tygodnia pracy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Strefa Biznesu - sytuacja pracownika na rynku pracy

Materiał oryginalny: Rewolucja w kodeksie pracy. Wolne wszystkie piątki i każdy weekend zacznie się w czwartek? Nowe prawo już w Sejmie - Strefa Biznesu

Komentarze 67

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Adam
Teraz praca zdalna króluje więc najważniejsze mieć dobry internet moico.
G
Gość
Czy autor tych wypocin, także o 1300zl bez pracy, jest skończonym idiotą.
M
Magda Magda
Ten artykuł jest niekompletny. Wcale w standardzie nie są wolne soboty a czasem i niedziele. I tym powinien się rząd jeszcze raz zająć tak jak kiedyś i tak jak się wziął za sklepy czynne w niedzielę tak powinien zająć się firmami które nie muszą być czynne w soboty a a są i to w dodatku nie są one płatne tylko oddawane 1-1 w inny dzień który jest też przez firmę typowany
K
Kris Krisak
10 stycznia, 22:59, Gość:

Czyli w dodatkowe wolne w szpitalach będzie mniej operacji a pozostałe godziny będą płatne za dyżury dodatkowo za godziny wole?.... ciekawe z czego to zapłacą! idiotyzmy i tyle! jeśli ktoś chce mniej pracować czyli co 5 Polak to niech przejdzie na mniejszy wymiar etetowy i tyle.

Pierdoły przed wyborcze!!!

Spoko.... rząd ma swoje szpitale ( MSWiA), gdzie leczą się tylko "gwiazdy" z sejmu i senatu oraz ich po[wulgaryzm]ki kościelne VIP-y .................. !

G
Gość
19 stycznia, 07:18, Gość:

Witam

                  Przepraszam za kontakt w ten sposób.  Zresztą nazywam się Veronica Odirez, urodzona w Polsce 15 października 1965, mieszkam we Francji i importuję dzieła sztuki do Niemiec, Czech i Słowacji.  Straciłam męża sześć lat temu, co bardzo mnie dotknęło i do tej pory nie mogę ponownie wyjść za mąż.  Nie mamy dzieci.  Chcę przekazać 280 000 euro, zanim umrę, i chcę godnego zaufania i uczciwego człowieka, który boi się Boga, ponieważ jestem skazany na pewną śmierć z powodu tej choroby, nieuleczalnego raka trzustki, który nie ma innego wyjścia, jak znaleźć środek uspokajający we Francji.  a każda epidemia budzi obawy przed kilkoma koronawirusami (Covid-19).  Mam nadzieję, że spodoba ci się ten prezent.  Proszę, na litość boską 💖💕🙏.  Dziękuję i Bóg zapłać.

               Veronica Odirez

                231 06530 Rue de Peygros Peymeinade

              [email protected]

przekaż je na konto "piedrolisz przygłupa", z dopiskiem: "na lobotomię"

G
Gość
Przecież wrocławskie korpo na to nie pójdą...
G
Gość
Przed wyborami skrócą ci tydzień pracy a po wyborach wydłużą wiek emerytalny - ru.c.h.a.nie na miarę Orlenu.
R
Ryszard Mal
I wszystko robią by wygrać wybory, krutszy tydzień pracy,, wyższa wydajność?,, tylko idiota to wymyślą.

Krutszy tydzień, większe koszty pracodawcy już dziś odbija się większymi kosztami za produkt. Ustalają tak jak sami pracują, że nigdy ich nie ma na stanowisku jak cokolwiek załatwić. Na dziś przy normalnym czasie pracy są bankructwa i zamykanie zakładów a co będzie jak uchwałą???
G
Gość
11 stycznia, 18:52, Wioletta Wołowska:

A co jeśli mamy stawkę godzinową , jeśli będzie 35 godzin tygodniowo a nie 40 to w miesiącu będzie mniej o jakieś 15 lub 20 godzin i o tyle będzie mniejsza wypłata , czyli jakieś 500zl mniej przy niższej stawce godzinowej . Przy pracy na 3 zmiany nie ma awet możliwości pracowania po więcej jak 8 godz na zmianę .

A ja tam wole pracowac od poniedzialku do niedzieli tak jak to jest w media expert na trzy zmiany i czesto nadgodziny sa wolne masz w tygodniu a wyplata na oplaty i wyzywienie

D
Damian Szczena
Dla konserwatorów urządzeń dźwigowych nic to nie da .My musimy zapierdzielac 7 dni w tygodniu po 24h . Więc ten nowy przepis dla nas będzie martwy . A jak zawsze nowe przepisy nie będą niczym dobrym dla pracownika tylko dla pracodawcy . W tym swiecie gdzie rządzą zakłamani politycy i złodziej w białych krawatach nie wieże , że to ma być dla dobra pracownika .
W
Wioletta Wołowska
A co jeśli mamy stawkę godzinową , jeśli będzie 35 godzin tygodniowo a nie 40 to w miesiącu będzie mniej o jakieś 15 lub 20 godzin i o tyle będzie mniejsza wypłata , czyli jakieś 500zl mniej przy niższej stawce godzinowej . Przy pracy na 3 zmiany nie ma awet możliwości pracowania po więcej jak 8 godz na zmianę .
G
Gość
Czyli w dodatkowe wolne w szpitalach będzie mniej operacji a pozostałe godziny będą płatne za dyżury dodatkowo za godziny wole?.... ciekawe z czego to zapłacą! idiotyzmy i tyle! jeśli ktoś chce mniej pracować czyli co 5 Polak to niech przejdzie na mniejszy wymiar etetowy i tyle.

Pierdoły przed wyborcze!!!
R
Ryszard Mal
26 grudnia 2022, 7:37, Grzegorz Bak:

Napiszę krótko Nie wiem Czumy rządzi zdrajca Tusk czy Prawo i sprawiedliwość bo to jest pomysł chory i poroniony.Mwm nadzieję że nie przejdzie w głosowaniu.Dziwie się że do tej pory nikt nie zrobił porządku z Tuskiem i przyjął go do Polskiej polityki,on dawno wyparł się polskości,,i działa w interesie Niemiec i Ruskich

Ty chyba masz tylko trzy programy tv ;1;2; i lokalną nasłuchasz się i pleciesz bzdury jak byś się naćpał

R
Ryszard Mal
9 stycznia, 21:57, Anatol:

Ale bzdura: "Wyobraźmy sobie pracownika pracującego na rusztowaniu, który musiałby wykonać te same zadania szybciej, aby ukończyć je w wyznaczonym czasie". Ten niby ekspert nie ma pojęcia o pracy na budowie. Na wszystkie prace mamy wyznaczoną obliczoną liczbę robiczogodzin. Jeśli tydzień roboczy będzie krótszy to mnie to nie obchodzi, nie będziemy pracować szybciej tylko nadal wykonamy tę pracę w wyznaczonej licznie roboczogodzin. Cudów nie ma, nikt nie będzie sobie rąk obrywał czy życiem ryzykował. Jedynie termin oddania zostanie przesunięty bo nie będzie wyjścia i tyle. W tym momencie na praktycznie każdej budowie terminy i tak standardowo są przesuwane. Zawsze są obsunięcia. Jak już mówiłem cudów nie ma. A jak pracodawca będzie miał jakiś problem to ja nie widzę problemu, każdy kto ma fach w ręku otworzy swoją działalność, dla mnie to nie będzie problem. Rąk do pracy ciagle brak, pracy nie brakuje, a szefuncio może sam robić i pokazać czy mu się jeszcze plecy zginają jak coś.

Już dawno powinieneś robić na własny rachunek nie u kogoś,poco masz ,,szefuńcia,,dorabiać.

M
MikaC
To jest takie gadanie. Niech powiedzą to pracownikom handlu u prywaciarzy. Tam pełen wymiar godzin a umowa na pół etatu. Tarcza wzięta milion czy dwa przytulona, ale pracownik nic nie dostał. Możecie gadać na mnie ale znał przypadek. Niech nauczyciele idą tam pracować wtedy pogadamy
Wróć na nowiny24.pl Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie