Robert Bugaj, dyrektor podkarpackiego NFZ do lekarzy: wracajcie do pracy

Marlena Bogdan

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Podpisane w czwartek porozumienie ministra zdrowia i lekarzy przewiduje podwyżki dla rezydentów i specjalistów, wzrost nakładów na zdrowie do 6 proc. PKB w 2024 r. i zobowiązanie do dalszego dialogu z zawodami medycznymi.

Kolejki do specjalistów, przesunięcia planowanych zabiegów, przejście pracy szpitali na system zmianowy – to w skrócie skutki wypowiedzeń klauzul opt-out przez lekarzy na Podkarpaciu.

W sumie umowy, które pozwalały lekarzom na pracę ponad 48 godzin tygodniowo, wypowiedziało w naszym województwie 127 rezydentów i 172 specjalistów. Robert Bugaj, dyrektor podkarpackiego Narodowego Funduszu Zdrowia apelował dziś na konferencji prasowej, do lekarzy, żeby zrezygnowali z wypowiedzeń i wrócili do dłużej pracy. Ma ich do tego zachęcić obietnica podwyżek i coroczne zwiększenie pieniędzy, które mają zasilać system zdrowia.

Podpisane porozumienie przewiduje, że od lipca 2018 roku rezydenci zarabiać będą na etacie w szpitalu 4000 zł brutto. Ci, którzy mają specjalizację w dziedzinie określanej jako deficytowa zarobią 4700 zł brutto. Pensje zwiększa się o 500 i 600 zł od trzeciego roku szkolenie. Ci lekarze, którzy po skończonej rezydenturze zdecydują się pracować w Polsce przez co najmniej dwa lata, dostaną dodatkowo 600 i 700 zł brutto, w zależności od specjalizacji. To, zdaniem rządu, ma zatrzymać młodych lekarzy w kraju.

Wyższe pensje dostaną też specjaliści. Oni mają zarabiać nie mniej niż 6750 zł brutto pensji zasadniczej, ale pod warunkiem, że zobowiążą się nie wykonywać „tożsamych świadczeń medycznych w innej placówce niż główne miejsce zatrudnienia”. Czyli np. lekarz ortopeda, który zatrudniony jest np. w Klinicznym Szpitalu nr 1 w Rzeszowie, nie będzie mógł pracować w Klinicznym Szpitalu nr 2 ani żadnym innym szpitalu. Zastrzeżenie to nie dotyczy jednak pracy w zakładach podstawowej opieki zdrowotnej, ambulatoryjnej opiece specjalistycznej, rehabilitacji medycznej i pracy lekarzy w sektorze prywatnym. Co to oznacza? Niestety urzędnicy potrzebują czasu na doprecyzowanie tego zapisu.

W ciągu sześciu lat nakłady na ochronę zdrowia mają wzrosnąć do 6 proc. PKB. Choć rezydenci walczyli od kilku miesięcy o 6,8 proc. PKB do 2020 roku. Poza tym ministerstwo zdrowia ma promować zawód sekretarki - asystenta medycznego, która ma odciążyć lekarzy w biurokracji szpitalnej. Ma być też więcej miejsc na studiach medycznych. Tak naprawdę na efekt tych zmian, poczekać trzeba będzie 10 – 15 lat.

POLECAMY:

Najpiękniejsze sportsmenki Pjongczang 2018. Zobacz te ZDJĘCIA!

Tak kiedyś wyglądała zima na Podkarpaciu. Zobacz zdjęcia z archiwum

Przestępcy seksualni z Podkarpacia. Zdjęcia gwałcicieli i pedofilów

Tłusty czwartek. Jak w prosty sposób upiec pączki? [SPRAWDZONE PRZEPISY]

Test psychologiczny do policji. Prawdziwe pytania [QUIZ]

Okolice Rzeszowa są piękne. Magiczne zimowe krajobrazy w Przylasku

Komentarze 19

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
AleksandraDR

Niestety nie  widzę żadnych korzyści dla pacjenta. Nie pojawiły się nagle jakieś dodatkowe pieniądze w systemie, a przesunięcie środków na pensje powoduje obcięcie świadczeń dla pacjentów. W jednym z szpitali w  województwie w ten sposób zlikwidowano detoks, w innym zmieniły się standardy/ częstotliwość obowiązkowych wizyt/badań  

r
rzeszowianka

Niestety zmarnowano szansę na wypracowanie nowdj jakości... ten kompromis, zawarty na tym etapie i wtakiej formie, odbije się czkawką nzm wszystkim... bo tak naprawdę nie rozwiązuje problemui zawiódł protestujacych...

r
rzeszowianka

Niestety zmarnowano szansę na wypracowanie nowdj jakości... ten kompromis, zawarty na tym etapie i wtakiej formie, odbije się czkawką nzm wszystkim... bo tak naprawdę nie rozwiązuje problemui zawiódł protestujacych...

P
Pnelopa

Zmarnowana walka kilku miesięcy. Lekarze przegrali zgadzając się na taki układ. Dla pacjentów to też żadna zmiana na lepsze, czyli znów PIS znów wygrał, dla siebie na horrendalne nagrody bez problemu znaleźli pieniądze. 

B
Bogacz

zaczęli pracować i chcieliby żeby manna z nieba leciała. Każdy młody by chciał zarabiać parę tysięcy na starcie, a lekarze to co lepsza rasa? Ja też się uczyłam i studiowałam po nocach zarywałam żeby mieć dobre stopnie. A teraz państwo płaci mi grosze

l
ll

Jak słusznie ktoś zauważył lekarze pracują, więc o to tej pisiej miernocie chodzi? :)

A
Azja71

Skończy się jak zwykle. Lekarze dostaną te swoje podwyżki, a to o co teoretycznie walczyli, zostanie odłożone w czasie. Nie dziwię się rezydentom, bo wykorzystuje się ich niemiłosiernie i jeszcze słyszą o pracy "dla idei", podwyżki się im należą. Ale obawiam się, że nic więcej nie wywalczyli. Dalej będą pracować ponad siły, a pacjenci dalej będą czekać latami na pomoc. A nowy minister dostanie premię.

L
Lili

Nie boję się o lekarzy, bo to jedyna grupa zawodowa która potrafii zrealizować swój cel. Jedynie nie wiem czy nam pacjentom będzie lepiej. Czy założenia porozumienia zmniejszą kolejki?

j
jukka51

Uważam, że to porozumienie jest kolejnym oszukaniem lekarzy. Obiecanki na przyszłość, kiedy już nie będa przy władzy. Nowa władza nie zrealizuje z braku możliwości i będą mieli nowy bat na rząd. My daliśmy, a wy odbieracie. To jest działanie narzucone przez Kaczyńskiego, a lekarze nie wytrzymali presji społeczeństwa.

s
społecznik
W dniu 09.02.2018 o 16:56, Goliat napisał:

mówi to gość, który od 7 do 15 siedzi i pierdzi w stołek, przy założeniu, ze nie musi przyjść później i wyjść wcześniej", ma podaną kawkę i ciasteczko  przez sekretarkę, catering dowozi obiadek (lub nie bo już od 13 w domku siedzi), grzeje dupkę na ciepłym, wygodnym skórzanym fotelu, telefony odbiera jeśli mu się chce. Ma WAKACJE, ma URLOP, ma DODATKI, ma stałą WYSOKĄ PENSJĘ, wszystko za niego załatwiają (włącznie z zakupami) a on mówi żeby lekarze wrócili do pługa ... Powinien się na głowe leczyć - ale przez NFZ stojąc w kolejce do specjalisty a nie prywatnie ... d*** by zmiękła jak pomiędzy wizytami specjalistów by musiał czekac pół roku a na badania nawet dłużej ... 

Dodaj jeszcze ze to spolecznik on bierze stery jak PIS przy wladzy to taki mały człowieczek donosiciel co zawsze jest bezrobotny chodzi i szuka pracy przez 8 lat teraz się chce odkuć zwykły kutafon bez wykształcenia

G
Gość
W dniu 09.02.2018 o 18:51, katafon napisał:

...a ja nie znam biednego lekarza ...leczyć nie potrafią - tylko ciągłe wymagania!!!

Tylko jakim kosztem. Podstawowe zarobki w szpitalu o najwyższym stopniu referencyjności w województwie (czyli teoretycznie zatrudniającym najlepszych specjalistów) dla specjalistów są poniżej średniej krajowej, mało to - poniżej wynagrodzenia rezydentów (lekarzy uczących się specjalizacji). I to jest normalne aby nauczyciel zarabiał mniej niż uczeń?
Pieniądze lekarze zarabiając łamiąc prawo pracy (do czego tylko oni są zobligowani podpisując klauzulę opt-out), pracując w ramach nadgodzin, tracąc życie rodzinne.
G
Gość
W dniu 09.02.2018 o 18:51, katafon napisał:

Dla mnie dziwne jest to - że jeszcze nie wprowadzono dla tych wiecznie stękających lekarzy obowiązkowego odrabiania pracą bezpłatnych studiów...albo też należy wprowadzić płatne studia dla konowałów - a nie - ciągłe narzekania ...a ja nie znam biednego lekarza ...leczyć nie potrafią - tylko ciągłe wymagania!!!

Jak dla mnie problem jest tutaj inny wynikający z dostępu do zawodu lekarza. Polskie uczelnie kształcą zbyt małą ilość lekarzy. Nie mają prawa przyjąć większej liczby studentów. Pytaniem jest co trzeba zmienić aby państwowe ucze!nie mogły wyedukować taką ilość lekarzy,aby system powszechnej opieki zdrowotnej się przerwał.
B
BB

Panie dyrektorze, lekarze wciąż pracują. To że teraz pracują tak jak Pan czy ja - czyli zgodnie z prawem pracy to coś złego? Jeżeli Państwo musi łamać ustalone przez siebie prawa żeby zapewnić opiekę lekarską to jest wina lekarzy? Wg mnie to jest wina Państwa i tutaj zdecydowanie bardziej właściwym byłoby nawoływanie "Rządząca partio wypełniaj zobowiązania konstytucyjne!".

L
Leszek

Trochę chyba się pogubiłem
Ortopeda że Szpitala Nr 1?????

k
katafon

Dla mnie dziwne jest to - że jeszcze nie wprowadzono dla tych wiecznie stękających lekarzy obowiązkowego odrabiania pracą bezpłatnych studiów...albo też należy wprowadzić płatne studia dla konowałów - a nie - ciągłe narzekania ...a ja nie znam biednego lekarza ...

leczyć nie potrafią - tylko ciągłe wymagania!!!

 

Dodaj ogłoszenie