Rodzicom uczniów z Dynowa podskoczyło ciśnienie z powodu niskiej temperatury w szkole

Piotr Samolewicz
Piotr Samolewicz
Dyrektor SP nr 1 w Dynowie Tadeusz Święs zapewnia, że od razu zareagował na sygnał rodziców o niskich temperaturach w salach lekcyjnych.
Dyrektor SP nr 1 w Dynowie Tadeusz Święs zapewnia, że od razu zareagował na sygnał rodziców o niskich temperaturach w salach lekcyjnych. FB
Udostępnij:
- W klasach lekcyjnych panuje temperatura ok. 20 stopni Celsjusza - zapewnił nas w piątek 14 stycznia dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 w Dynowie Tadeusz Święs. Jest to jego odpowiedź na interwencję rodziców, którzy mówią, że dzieci po przyjściu do szkoły po przerwie świątecznej marzły w niedogrzanych salach.

Według zapewnień jednego z rodziców (prosił o anonimowość), problem zgłaszało wiele dzieci, a w środę i w czwartek interweniowały u dyrektora trójki klasowe.

– Dyrektor tłumaczył niską temperaturę przerwą świąteczną, ale według rodziców piec można było włączyć w sobotę albo w niedzielę przed przyjściem dzieci do szkoły. Jeszcze w czwartek temperatura w klasach, jak piszą rodzice na grupach społecznościowych, była 12 st. C. – powiedział nam czytelnik.

– Dyrektor poza tym cały czas wietrzy klasy z powodu pandemii i wpuszcza zimniejsze powietrze. Stan ten tylko skumuluje infekcje. Bo jeden rodzic wypuści do szkoły dziecko cieplej ubrane, a drugi, który nie wie o sytuacji, chłodniej ubrane. Jeśli każą w dresach ćwiczyć na WF i jeśli przepocone dziecko po WF przyjdzie do chłodnej klasy, to przeziębienie jest gotowe – dowodzi nasz czytelnik.

Dyrektor SP nr 1 w Dynowie Tadeusz Święs zapewnił nas, że od razu zareagował na sygnał rodziców i w szkole jest nawet za gorąco.

– W budynkach mam sterowanie automatyczne. Po sygnale pojedynczych rodziców przeszedłem po salach i jedna trzecia uczniów była w krótkich rękawach, mimo tego wydałem polecenie, by przejść na sterowanie ręczne temperatury. Rozmawiałem z przewodniczącą rady rodziców i powiedziałem jej, że jeśli rodzice mają jeszcze jakieś sugestie, to nie ma sytuacji, bym nie zareagował – powiedział w piątek 14 stycznia Tadeusz Święs.

Dyrektor dodał, że klasy, zgodnie z wytycznymi sanepidu, są wietrzone 5 minut podczas przerw, gdy dzieci wychodzą na korytarz.

– By ograniczyć ryzyko zakażenia, szkoła musi być wietrzona, do klas musi napłynąć chłodne powietrze, ale na lekcje okna są zamykane. Wczoraj wszedłem na jedną lekcję i wszystkie okna były uchylone. Zapytałem się, dlaczego i usłyszałem, że jest za gorąco, więc takie różne są na ten temat opinie – przekonywał nas dyrektor szkoły.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Nigdy nie patrzyliśmy tak daleko - teleskop Jamesa Webba

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie