Rodzina zaginionego studenta Politechniki Rzeszowskiej rozpoznała ciało

Karolina Jamróg
Krzysztof Kapica
Rodzina 20-letniego Łukasza, studenta Politechniki Rzeszowskiej zidentyfikowała ciało syna.

Trwa sekcja zwłok mężczyzny. Wyjaśni ona przyczynę śmierci. 20-letni Łukasz, student Politechniki Rzeszowskiej zaginął 8 lutego. Wieczorem świętował zaliczenie egzaminów. Na ulicę Kwiatkowskiego, gdzie Łukasz wynajmował mieszkanie, podwiózł go kolega. Wiadomo jednak, że student tam nie dotarł.

Ciało młodego mężczyzny strażacy wyłowili z Wisłoka w sobotę rano. Zwłoki znajdowały się prawie na środku rzeki, w zaroślach na wysokości ul. Żeglarskiej w Rzeszowie. Ubranie wystające z wody zauważył przepływający obok kajakarz. Na miejscu od razu pojawili się policjanci, straż pożarna i prokurator.

- Możemy powiedzieć, że z dużym prawdopodobieństwem jest to ciało 20-letniego studenta. Wskazuje na to odzież i dokument tożsamości, jaki znaleziono w ubraniu mężczyzny - mówił w sobotę Łukasz Harpula, wiceszef Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszowa.

20-letni Łukasz przeprowadził się do Rzeszowa zaledwie kilka miesięcy temu. Tutaj studiował na I roku Budowy Maszyn i Lotnictwa na Politechnice Rzeszowskiej. Dobrze radził sobie na studiach i jak ustalili policjanci nie miał powodów do tego, żeby nagle wyjechać z miasta i nikogo o tym nie poinformować.

- Szukaliśmy trochę po omacku. Nie było żadnych wskazówek, informacji ani poszlak, na których moglibyśmy się w tych poszukiwaniach oprzeć. Są ludzie, którzy chcą zacząć życie na nowo. Wyjeżdżają i nie chcą wracać do bliskich. W przypadku 20-latka nie było o tym mowy. Młody człowiek, student, miał przed sobą całe życie. Nic nie wskazywało też na to, że chłopak boryka się z jakimiś problemami - mówi Paweł Międlar, rzecznik prasowy podkarpackiej policji.

Z Wisłoka wyłowiono ciało młodego mężczyzny [ZDJĘCIA]

Wideo

Komentarze 20

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
januszek104
a mial flaszke za pazucha topielec?

tak czułem, że prawda wypłynie na wiosnę

Żeby pisać takie komentarze to trzeba być naprawdę niezłym pustakiem .Opanujcie się i jak macie pisać takie bzdury to nie piszcie ich w ogóle ... Nadzieja zawsze umiera ostatnia .Z chwilą zidentyfikowania ciała zaginionego studenta ta nadzieja zgasła ...Wyrazy współczucia dla bliskich chłopaka....
K
Kamil
tak czułem, że prawda wypłynie na wiosnę

a mial flaszke za pazucha topielec?

Dwa deb***e skończone. Ciekawe durnie czy mielibyście takie poczucie humoru jeśli dotyczyłoby to waszego brata, kolegę czy syna. Brak słów w ogóle.
G
Gość
a mial flaszke za pazucha topielec?
m
m&m;s
tak czułem, że prawda wypłynie na wiosnę
t
trup smoleński
wielka szkoda, wszystko przez bozene

Owszem jesteśmy szarlatanami okultystami, ale umówiłem się z Bożeną że ja biorę na siebie winę za to zdarzenie, a ona jest tylko odpowiedzialna za korki w Rzeszowie.
Z resztą swego czasu byłem przez kilka dni głównym podejrzanym. To ja stworzyłem w waszych umysłach postać "Rzeźnika ze żwirowni", która straszyła was za każdym razem gdy wracaliście samotnie nocą do domów.
W
Wiara Młodość Nacjonalizm
@zdzisior: SE to zdrowy styl życia i odrzucenie nihilistycznych postaw. Okazuje się, że niepicie alkoholu, niepalenie papierosów i niezażywanie narkotyków niesie za sobą same plusy. Odsyłam do Internetu, gdzie dowiecie się więcej o abstynencji i ruchu SXE. Kiedyś zaborcy rozpijali chłopów, aby zapomnieli o niepodległości i stracili swoją tożsamość. Dziś zabijamy się sami.
A
AnetaA
Moim Drodzy,
Przecież wypadki chodzą po ludziach, może chciał sie przejść "wracał z imprezy", ludzie nie każdy kto przychodzi z imprezy jest od razu pijany do nieprzytomości. Kochani nie sądzmy wszystkich przez pryzmat większości, nie wszyscy studenci to banda alkoholików i wandali. Może to był zwyczajny nieszczęśliwy wypadek, poślizgnął się, przewrócił, chciał ratować ale był pod lodem? Gdybanie też nic nie da, ale szykanowanie innych i wypisywanie głupot też nie.
n
n
wielka szkoda, wszystko przez bozene

Weź wyjdź.
D
Drugi gość
No i teraz mam pytanie: gdzie był bóg?

Zastanawiał się co z tobą zrobić?
f
filek
No i teraz mam pytanie: gdzie był bóg?

Bóg dał ludziom wolną wolę i nie stoi przy każdym jak żandarm żeby go pilnować. Gdyby stał i coś Ci zabraniał, albo do czegoś namawiał, to zapytałbyś "Co to za bóg który ogranicza moją wolność?". Jak sam widzisz takiemu jak Ty nie dogodzi. Według tej logiki Bóg powinien dawać wolną wolę i jednocześnie jej nie dawać.
ż
żartowniś ?
No i teraz mam pytanie: gdzie był bóg?

Po to Bóg dał człowiekowi rozum i wolną wolę, aby nie musiał ciągle za nim łazić i pilnować.
l
liska
Boga raczej w to nie mieszaj. To wina chłopaka. Sam zdecydował, że będzie pił no i jak człowiek pijany to nic go nie ochroni przed własnymi myślami. Może chciał popływać w wisłoku, może się tak sturlał. Niestety dorwał go czas i nieprzewidziane zdarzenie. Gdyby wtedy nie zaszalał może byłby wciąż żywy.
z
zdzisior
ty wiara, mlodości co to za sekte propagujesz wszystko jest dla ludzi tylko w odpowiednich dawkach hmmm szkoda chłopaka ale niestety wypadki chidzą po ludziach
G
Gość
No i teraz mam pytanie: gdzie był bóg?
W
Wiara, młodość, nacjonaliz
Z wódką nie wygrasz. Ty ją w mordę, ona cię na ziemię. Obawiam się, że na bibie pojawiły się dodatki (czyt. fajki, skręty, prochy, pigułki, dodatki do alkoholu, bimber, napoje alkoholowe wytworzone samodzielnie lub z niepewnego źródła). Rzućcie to i dołączcie do ruchu Straight Edge. Nie trzeba wiązać się z konkretną subkulturą muzyczną. Wystarczy trzymać się kilku zasad:

1. Nie pijemy alkoholu.
2. Nie palimy papierosów.
3. Nie zażywamy narkotyków.
4. Nie odbywamy przypadkowych stosunków.
5. Odrzucamy wszystkie używki, które staczają nas na dno.

Choć Ian MacKaye z zespołu Minor Threat podkreślał, że sXe nie znaczy, aby wcale nie pić piwa, większość zwolenników woli całkowitą abstynencję. Granica między „napiciem się piwa” a „chlaniem” jest trudna do ustalenia. Na typowej bibie chodzi o wprowadzenie odpowiedniej ilości %, a nie o samo piwo/wino. To wystarczający powód, aby nie pić w ogóle i być wolnym od alkoholu. Podobnie z papierosami, które do niczego są niepotrzebne. Wystarczy umieć powiedzieć NIE.

Abstynencki Front Przetrwania
My idziemy dalej i rozszerzamy ruch SE. To otwarta walka z kulturą alkoholową. Nie możemy pozwolić, aby alkohol zabił kolejnych zdolnych studentów. Dziś trudno wyobrazić sobie integrację bez alkoholu, a imprezę okolicznościową już w ogóle.

Czy warto?
Wyobraź sobie, że jesteś studentem-ochlaptusem. ** Twoim celem w życiu jest być na fazie 24h na dobę. Codziennie libacja alkoholowa, co czwartek (piątek) większa mocno zakrapiana impreza z dragami włącznie (niektórzy ograniczają się wyłącznie do alkoholu, ale po procentach łatwo namówić do innych używek i trudno odmówić, kiedy wszyscy biorą). Rzygasz całą noc tak jak twoi kompani. Robisz (wygadujesz) dziwne rzeczy. Ledwo idziesz na nogach lub odprowadzają cię koledzy z wyższą tolerancją na alkohol, choć nie zawsze odprowadzą. Rano wielki kac, ból głowy, złe samopoczucie, a ty musisz iść na uczelnię (do szkoły, do pracy). A jeśli wracasz sam... Może dojść do tragedii. Tobie wydaje się to fajne, ale tracisz swoje życie, kiedy każdą minutę mógłbyś wykorzystać lepiej. Inni piją z najbliższymi kumplami (codziennie) lub sami. Obrałeś złą drogę. Czy jesteś dumny ze swojego upodlenia?

** To tylko przykład. Nie generalizujmy wszystkich.

Tu mamy jeszcze inny przypadek. Chłopak prawie nie pił. Zdał egzaminy, więc poszedł to oblać. „Tak jak wszyscy.” Popełnił błąd. Widocznie nie miał wysokiej tolerancji na alkohol, co skończyło się tragicznie. Koledzy go nie odprowadzili do mieszkania.

Jest alternatywa
Przecież chcesz być silny. Jest wiele alternatyw dla nihilizmu. Jedni trenują sport, inni chcą być dobrymi inżynierami, specjalistami w dziedzinie, są w kołach naukowych, samodzielnie rozwijają umiejętności i zyskują doświadczenie, inni są aktywni w swoim mieście np. w polityce, inni są aktywni w parafii, inni zajmują się muzyką lub inną dziedziną twórczą. Dróg jest wiele. Najlepszą musisz znaleźć sam. Możesz poniżej podsunąć nowe pomysły. Nie poddawaj się. Nie ulegaj pokusie.

„Pokaż innym jak można żyć - nie pić, nie palić, normalnym być”

Jak się zaczyna
Większość młodych osób zaczyna przygodę z alkoholem jeszcze przed 18 urodzinami. Takie są wyniki badań. O ile w gimnazjach dominują papierosy (szlugi, fajki), w kolejnych szczeblach kształcenia piją coraz więcej. Nie ma wycieczki bez afery alkoholowej, a imprezkę wieńczy publiczna konfiskata i wylewanie zawartości butelek.

Dlaczego pijesz na potęgę
Dla jednych dobry sposób na zabawę i nawiązywanie kontaktów, inni lubią smak piwa, kolejni czują potrzebę stanu upojenia. Wesele bezalkoholowe? Żartujecie. Zapadną się pod ziemię ze wstydu przed sąsiadami i rodziną. Zakaz picia na dyskotece? Kluby by zbankrutowały. Dlaczego tak jest, że mimo wysokiej akcyzy spożycie alkoholu wzrasta?

Alkohol - śmierć i życie
Odniesiesz sukces, zdasz egzamin, twój klub wygra mecz - trzeba to oblać. Tak, oblać!!!
Poniesiesz porażkę, oblejesz, przegrasz, wywalą cię z pracy - trzeba zapić smutki. Zapić!

Tutaj metoda 0-1 na nic się zdaje. 0 - pijesz, 1 - pijesz. Powód zawsze się znajdzie.

Wymienię na flaszkę
Ogłoszenia typu "kto chciałby zamienić (drogą rzecz) na flaszkę trunku" to przykład deprawacji studentów przez napoje alkoholowe i całą kulturę picia. Cele życiowe: być pijanym i imprezować.

Picie na wykładach
Na studiach montuje się różne układy - elektroniczne, cyfrowe, fizyczne... Buduje się jeszcze jeden typ układów - hydrauliczne zbudowane z rurek połączonych tak, aby wszyscy mogli pociągać z jednej butelki/puszki. Przynajmniej tutaj się czegoś nauczą (mimo że to zły pomysł). Chcą pić, to po co idą na wykład?

Alkohol jest bożkiem studentów
Alkohol ich otuchą. Życiem i prawdą. Lekiem na wszystko. Kompanem na każdym spotkaniu.

Nie pijesz? Z nami wypijesz
Znam wiele osób, które nie piły, przykładowo nie lubiły alkoholu. Kiedy poszły na studia, wystarczył tydzień, aby zmienili zdanie. Stali się normalnymi (pijącymi) studentami. Ostrzegam wszystkich abstynentów - miejcie silną wolę i własne przekonania. Nie bajajcie o bólu głowy i żołądka (jeśli tak nie jest). Ma być twarda odmowa. Nie dajcie się zrównać do ich poziomu, choćby stosowali różne socjotechniki. Są 2 szkoły - ośmieszyć abstynencję w oczach pozostałych kompanów (śmiech, przekleństwa, powiedzonka) i wzmocnić swoją pozycję w grupie lub zjednać się z tobą ("z nami musisz wypić", "musisz spróbować") z nadzieją, że ciebie złamią za n-tą próbą. Nawet ci zafundują całą skrzynkę. W skrajnych przypadkach ci doleją.

Skutki wypicia 2 puszek piwa
Pewien student wybrał się na picie z kolegami na Juwenaliach. Niestety, nie wytrzymał do gwiazdy wieczoru. Wystarczyło tak mało, aby go zwalić z nóg. Złe samopoczucie, toaleta, łóżko i sen w pozycji bocznej nieustalonej przez ponad 12 godzin. Czy warto nadużywać alkoholu i nie być na najważniejszym koncercie? Nasza recepta jest jedna - NIE PIĆ, NIE PALIĆ, NIE ZAŻYWAĆ I DOBRZE SIĘ BAWIĆ

Kto nie pije, ten kanalia?
Juwenalia tradycyjnie zainaugurowane korowodem zombie, gdzie prezydent miasta wypije honorowe piwko jako akt przyjaźni ze studentami. Później kilometrowe kolejki po alkohol, biby do nocy i zarzygane łazienki. Najważniejsze, by się naje... Niestety społeczeństwo zatraciło umiejętność wspólnej zabawy bez używek.

Młodzież się szmaci, wódka i trawa,
Legalne ćpanie, poświęcenia kontra sprawa,
Nie ma świętości, ona jest święta,
Odda Ojczyznę, zabije za skręta.
- - - - -
Zamiast polityków - karierowicze
Zamiast wolności - coraz więcej ograniczeń
Hity na czasie - zamiast muzyki
Zamiast zabawy - pijane wybryki

Moda jest świętością! Ekran jest wyrocznią!
Praca obowiązkiem! Używki odskocznią
Młodzież się bawi, młodzież zażywa
Wrogiem jest rozum!
Wrogiem jest alternatywa!
- - - - -
Wciąż narkomańska moda zjada nowe istnienia,
wyniszcza polski naród,pchając do upośledzenia,
coraz więcej młodzieży bierze się za ten syf
i stają się chwastami twierdząc, że to jest Git

Polecam artykuł o ruchu SE i zaletach abstynencji: Straight Edge - kontrola własnego życia

PS. A może trzeba poodbierać socjalne to od razu spożycie alkoholu spadnie?

Już nigdy nie będziesz pod kontrolą alkoholu, papierosów i narkotyków.
Dodaj ogłoszenie