Rowerzyści wracają na drogi. Policja apeluje o rozwagę do kierowców samochodów, ale też rowerzystów

Bartosz Gubernat
Bartosz Gubernat
Słońce, coraz wyższe temperatury sprzyjają wycieczkom rowerowym. Wiele osób przesiada się też z samochodu na rower.
Słońce, coraz wyższe temperatury sprzyjają wycieczkom rowerowym. Wiele osób przesiada się też z samochodu na rower. Krzysztof Kapica
Pogoda coraz bardziej sprzyja jeździe na rowerze, a wraz z rosnąca liczbą cyklistów, na naszych drogach zaczyna rosnąć liczba wypadków. Niezależnie z czyjej winy do nich dochodzi, w starciu z samochodem rowerzysta zawsze stoi na straconej pozycji. Policja apeluje o rozwagę, zarówno do kierowców, jak i właścicieli rowerów.

Tej wiosny wypadków i kolizji z udziałem rowerzystów było już kilka. W jednym z nich, w miejscowości Borki Nizińskie, w powiecie mieleckim 62-letnia cyklistka zginęła pod kołami renault. Nie żyje także starszy mężczyzna, który w Tarnobrzegu upadł jadąc rowerem po ścieżce rowerowej.

Błędy po obu stronach

Z obserwacji policji wynika, że przyczyny wypadków są różne, jednak kilka z nich zdecydowanie dominuje w statystykach. To przede wszystkim brawura i brak rozwagi, zarówno wśród kierowców, jak i rowerzystów. Niestety, ale w zderzeniu samochodu z rowerzystą najczęściej cyklista jest bez szans i w najlepszym wypadku kończy się na poważnych obrażeniach ciała. Mnóstwo rowerzystów jeździ po zmroku także bez obowiązkowego oświetlenia. Skręcając nie wystawiają ręki, na uszach mają słuchawki, przez co nie słyszą jadących za nimi pojazdów.

Po stronie kierowców samochodów najczęściej wina dotyczy wymuszania pierwszeństwa przejazdu, czy omijania rowerzystów z zachowaniem zbyt małej odległości. Paweł Grześ z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie przypomina, że rowerzyści są pełnoprawnymi uczestnikami ruchu drogowego.

- A to oznacza, że mają na drodze zarówno swoje prawa, jak i obowiązki. Kierowcy muszą traktować ich tak samo, jak inne pojazdy

– mówi Paweł Grześ.

I zwraca uwagę, że miejsce na drodze musi się znaleźć zarówno dla samochodów, jak i motocyklistów, motorowerzystów i rowerzystów.

– To równorzędni uczestnicy ruchu. Niestety przez błędy kierujących samochodami, nieostrożność podróżujących jednośladami, ale też w wielu przypadkach alkohol, dochodzi do wielu wypadków, których skutki bywają bardzo poważne. Najczęściej cierpią ci, których nie chroni karoseria pojazdu, pasy bezpieczeństwa czy poduszki powietrzne, a jedynie kask, czasem dobre ubranie. Dlatego tak ważne jest przestrzenie przepisów i zdrowy rozsądek. To da szansę każdemu bezpiecznie dotrzeć do celu

– apeluje policjant.

Rowerzysto, o tym pamiętaj!

Rowerzysta poruszający się po drogach publicznych powinien zadbać o odpowiednie wyposażenie swojego pojazdu. A to przede wszystkim oświetlenie, czyli przynajmniej jedno światło pozycyjne barwy białej lub żółtej z przodu i co najmniej jedno światło odblaskowe barwy czerwonej o kształcie innym niż trójkąt oraz co najmniej jedno światło pozycyjne barwy czerwonej z tyłu. Rower musi mieć przynajmniej jeden sprawny hamulec oraz dzwonek, lub inny sygnał dźwiękowy. Policja zwraca uwagę, że tam, gdzie wzdłuż ulicy istnieją drogi dla rowerów, cykliści mają obowiązek poruszać się po nich.

Policjanci przypominają, że zakazana jest jazda rowerem po chodniku oraz przejeżdżanie nim przez przejścia dla pieszych. Z chodnika można korzystać wyjątkowo wówczas, gdy np. rowerzysta opiekuje się osobą w wieku do 10 lat kierującą rowerem, szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h wynosi co najmniej 2 metry i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów. A także wówczas, gdy warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni (pada śnieg, wieje silny wiatr, jest ulewa, gołoledź czy gęsta mgła). Rowerzysta korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych musi jednak jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.


ZOBACZ TAKŻE: Pandemia koronawirusa sprawiła, że Szwedzi masowo przerzucili się na rowery. Na nowy jednoślad trzeba czekać nawet kilka miesięcy

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
11 kwietnia, 07:49, Janusz Nosacz:

Kolejny rok próśb, ostrzeżeń, apeli, ale w praktyce to "gadał dziad do obrazu". Tylko w ciągu ostatnich kilku dni naliczyłem co najmniej 10 przypadków, kiedy rowerzyści beztrosko przejeżdżali przez przejścia dla pieszych. Co więcej niemały udział w tej patologii mają kierowcy - głąby - którzy na widok rowerzysty dostają brązowych gaci i zatrzymują się jak leci.

To jednak dopiero początek, bo w kolejce czekają jeszcze pseudokolarze w obcisłych gaciach, którzy muszą "trenować" na publicznych drogach.

Tak, deb.lu... z prawem jazdy wygranym w chipsach.

Trzy przykłady z ostatnich dni.

Jestem rowerzystą. Jeżdżę w kamizelce odblaskowej, mam odblaski na plecaku i często włączone światła nawet w dzień jak jest pochmurno.

Dzień 17 marca 2021 na ścieżce rowerowej ul. Żołnierzy I Armii WP na lewym pasie samochód się zatrzymuje jadę do połowy a z prawej kierowca z impetem przejeżdża i....dobrze że się zatrzymałem.

31 marca 2021 ul.Skrajna. - zostaje potracony w dzień przez kobietę i co ona mówi- nie zauważyłam Pana....haha jak by mnie zabiła to tez by tak powiedziała- na szczescie Policja przyjechała i sprawa w toku.

13 kwietnia kierowca wyjeżdża z ul.Rzecha z komórką w ręce i zajeżdża mi drogę na ścieżce rowerowej....

I to na tyle z ostatnich dni a jeżdżę cały rok i robię wiele kilometrów. Zawsze bezpiecznie i widoczny dla innych

Wie nie pieprzcie kierowcy ze wam źle w tych stalowych puszkach.

pozdrawiam

Kacper.

J
Janusz Nosacz

Kolejny rok próśb, ostrzeżeń, apeli, ale w praktyce to "gadał dziad do obrazu". Tylko w ciągu ostatnich kilku dni naliczyłem co najmniej 10 przypadków, kiedy rowerzyści beztrosko przejeżdżali przez przejścia dla pieszych. Co więcej niemały udział w tej patologii mają kierowcy - głąby - którzy na widok rowerzysty dostają brązowych gaci i zatrzymują się jak leci.

To jednak dopiero początek, bo w kolejce czekają jeszcze pseudokolarze w obcisłych gaciach, którzy muszą "trenować" na publicznych drogach.

Dodaj ogłoszenie