Rozmowy trwają, a pacjenci tracą nerwy

Ewa Kurzyńska
Ewa Kurzyńska
Ewa Kurzyńska
Ewa Kurzyńska

Do końca stycznia coraz bliżej, a wciąż nie udało się dopiąć "na ostatni guzik" wszystkich umów pomiędzy lecznicami, a Narodowym Funduszem Zdrowia. Właściwie można by się do tego już przyzwyczaić, bo tak jest co roku.

Można by, gdyby nie pacjenci. To na nich najbardziej odbija się ta nienormalna sytuacja. Spory o pieniądze się przeciągają, a chorzy tracą nerwy. Bo choć słyszą, że nic im nie grozi, że nie muszą obawiać się przerwania leczenia, to trudno się nie bać, skoro od dializ zależy ich życie.

Co pozostaje chorym? Wierzyć, że mimo "poślizgu" kontraktami, uda się je podpisać jak najszybciej. Do tego, oprócz pieniędzy, potrzebna będzie jeszcze dobra wola obu stron i gotowość pójścia na kompromisy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie