Rozmowy w sprawie Turowa. W środę posiedzenie czeskiego rządu. Uda się dojść do porozumienia i podpisać umowę z polskim rządem?

Aleksandra Kiełczykowska
Aleksandra Kiełczykowska
Rozmowy w sprawie Turowa. W środę posiedzenie czeskiego rządu. Uda się dojść do porozumienia i podpisać umowę z polskim rządem?
Rozmowy w sprawie Turowa. W środę posiedzenie czeskiego rządu. Uda się dojść do porozumienia i podpisać umowę z polskim rządem? adam jankowski
Udostępnij:
We wtorek odbyły się kolejne, pierwsze od listopada ubiegłego roku, rozmowy dotyczące kopalni Turów. W Warszawie spotkały się polska oraz czeska minister środowiska. Nie podano jednak szczegółów rozmowy – obydwie strony czekają na posiedzenie czeskiego rządu, które ma rozpocząć się w środę.

Po ponad dwóch miesiącach we wtorek w Warszawie wznowiono rozmowy polsko-czeskie ws. wypracowania porozumienia dot. Turowa.

- To było pięć godzin bardzo owocnych i konstruktywnych rozmów, za które serdecznie dziękuję. Widzimy dużą różnicę w podejściu rządu premiera Czech. Pani minister Anna Hubaczkova musi dokonać uzgodnień po swojej stronie - powiedziała po spotkaniu minister środowiska i klimatu Anna Moskwa.

Czeska minister podkreśliła, że treść rozmów nie zostanie przekazana mediom. - Ustaliłyśmy, że z naszych dzisiejszych rozmów nie będzie protokołu. Ich treść uznajemy za poufną i nie będziemy przekazywali szczegółów - wyjaśniła Hubaczkova.

Hubaczkova zapowiedziała, że w środę będzie rozmawiać telefonicznie z minister klimatu i środowiska Anną Moskwą. Nie sprecyzowała jednak, czego miałaby dotyczyć rozmowa z polską minister. Nieoficjalnie mówi się, że kwestia rozmów z Polską na temat kopalni Turów będzie przedmiotem posiedzenia czeskiego gabinetu, który zbiera się w środę i to właśnie po nim odbędzie się rozmowa telefoniczna Hubaczkovej i Moskwy.

Głos ze strony Czech

Faktycznie zarówno polska, jak i czeska strona milczą w związku z wtorkowymi rozmowami i członkowie rządu nie podają szczegółów.

Czeskiemu Radiu wywiadu udzielił jednak gubernator Kraju Libereckiego Matin Půta, który zaznaczał, że umowa międzyrządowa jest jedynym sposobem na stworzenie mechanizmu monitorowania sytuacji, ponieważ bez niej „zostają nam tylko pozwy indywidualne, których nie mogą wnieść Czechy, a jedynie właściciel określonej działki.”

- To, co wczoraj zostało powiedziane, może mówić o tym, że Polska zgadza się na kontrolę międzynarodową. Uważam to za dobry sygnał, ponieważ bez międzynarodowej kontroli nie mielibyśmy większych gwarancji, że traktat będzie honorowany – zdradził Půta.

Sytuację skomentował także były minister środowiska Richard Brabec, który prowadził rozmowy ws. Turowa przed Hubaczkovą. - Dostrzegam stosunkowo dużą presję na Polskę ze strony ruchu Greenpeace i Unii Europejskiej do zaprzestania wydobycia węgla. Jednak Czechy nigdy nie miały takiej ambicji wobec Polski – mówił Brabec.

Polska ma zarzuty wobec czeskiej kopalni?

W poniedziałek Business Insider informował, że na zarzuty Czechów ws. Turowa, Polska chce odpowiedzieć podobnymi, dotyczącymi funkcjonowania przygranicznej kopalni ČSM. W dokumencie, do którego dotarł portal Polska wskazuje, że czeska kopalnia kontynuuje działalność bez ponownych transgranicznych konsultacji środowiskowych i bez uwzględnienia uwag polskiej strony.

„Według naszych ustaleń Polska chce udowodnić, że Czesi sami nie przestrzegają międzynarodowego prawa przy wydawaniu pozwoleń na wydobycie węgla i nie uwzględniają uwag sąsiedniego kraju w sprawie szkodliwego wpływu eksploatacji na tereny przygraniczne. To dokładnie te same zarzuty, które czeski rząd kieruje w naszą stronę.” - informował Business Insider.

Jednak po spotkaniu Hubaczkova powiedziała także, że w rozmowach nie pojawił się ten temat, a z polskiej strony nie padały argumenty o ewentualnym skierowaniu sporu ws. kopali Turów do postępowania arbitrażowego.

Negocjacje od czerwca

Negocjacje z Czechami w sprawie kopalni w Turowie ciągną się już od czerwca. Chodzi o wypracowanie kompromisu i powstanie umowy międzyrządowej, na podstawie której Czechy wycofają z TSUE skargę na działalność kopalni. Wnieśli ją pod koniec lutego wraz z wnioskiem o zastosowanie tzw. środków tymczasowych, czyli o nakazu wstrzymania wydobycia.

Strona czeska uważa, że rozbudowa kopalni zagraża dostępowi mieszkańców Liberca do wody. Skarżą się oni także na hałas i pył związany z działalnością kopalni.

Trybunał Sprawiedliwości UE 21 maja przychylił się do wniosku Czech i nakazał Polsce natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni Turów do czasu rozstrzygnięcia sprawy.

Polska jednak nie zastosowała się do decyzji TSUE i ten 20 września zobowiązał rząd do zapłaty na rzecz Komisji Europejskiej okresowej kary pieniężnej w wysokości 500 tys. euro dziennie.

Polsko-czeskie rozmowy zostały przerwane 30 września, a 5 listopada wznowione, jednak później nie były kontynuowane.

Do tej pory do Polski wysłano dwa wezwania do zapłaty kar dotyczących kopalni Turów i jak dotąd Polska ich nie zapłaciła. Rzecznik Komisji Europejskiej Balazs Ujvari przekazał podczas konferencji prasowej, że zgodnie z procedurą, jeśli Komisja Europejska nie otrzyma pieniędzy, potrąci środki z funduszy należnych z budżetu UE. Łączna kwota kar do zapłacenia przez Polskę to obecnie ponad 50 milionów euro.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Materiał oryginalny: Rozmowy w sprawie Turowa. W środę posiedzenie czeskiego rządu. Uda się dojść do porozumienia i podpisać umowę z polskim rządem? - Polska Times

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie