Rybnik. Zawalona kamienica Świerklaniec: kierownik budowy przyznawał się do winy. Chce dobrowolnie poddać się karze

Barbara Kubica-Kasperzec
Barbara Kubica-Kasperzec

Wideo

Udostępnij:
Po tym jak w marcu tego roku runęła frontowa ściana zabytkowej kamienicy Świerklaniec w Rybniku, winą obarczono kierownika budowy nadzorującego trwający w środku remont. Mężczyzna początkowo nie przyznawał się do winy, ale teraz zmienił zdanie i chce dobrowolnie poddać się karze.

Kierownik prac budowlanych w Świerklańcu, jednej z najpiękniejszych kamienic w Rybniku, która kilka miesięcy temu się zawaliła do tej pory nie przyznawał się, że miał coś wspólnego z tą katastrofą budowlaną. Teraz zmienił zdanie, przyznał się do zarzutów i chce dobrowolnie poddać się karze.

Rybnik. Zawalił się Świerklaniec, najstarsza karczma w Rybniku. "Usłyszeliśmy hałas, potem zobaczyliśmy osuwającą się ścianę budynku".Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE

Rybnik. Kamienica się zawaliła. Kamera nagrała katastrofę. "...

Mężczyzna kilka tygodni temu usłyszał prokuratorskie zarzuty.

- Zarzut dotyczy popełnienia przestępstwa, polegającego na sprowadzeniu zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób, a także mieniu w wielkich rozmiarach, poprzez niezapewnienie należytego zorganizowania robót i kierowania nimi - usłyszeliśmy wówczas w prokuraturze.

Mężczyzna od początku nie przyznawał się do niczego i skorzystał z przysługującego mu prawa do odmowy wyjaśnień. Teraz zmienił zdanie i dogadał się z prokuraturą co do wysokości kary. Tę musi jeszcze zaakceptować sąd, ale jeśli tak się stanie mężczyzna zostanie ukarany bez konieczności przeprowadzania długiego procesu sądowego.

- Sprawa fizycznie nie trafiła jeszcze do sądu, bo czekamy na kartę karną. Ale w grę wchodzi kara pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, grzywna oraz zakaz wykonywania pewnych czynności służbowych - mówi Barbara Drewniok, zastępca Prokuratora Rejonowego w Rybniku.

Przypomnijmy, że do katastrofy budowlanej w Rybniku doszło 18 marca tego roku. Około południa runęła ściana frontowa jednej z najważniejszych w historii miasta kamienic stojącej przecież przy deptaku prowadzącym na rynek.

Wewnątrz prowadzone były prace remontowe. W kamienicy miała bowiem powstać nowa restauracja. Cudem było to, że w czasie katastrofy nikt nie zginął, chociaż w budynku byli akurat robotnicy. Szczęście w nieszczęściu też, że nikt nie przechodził obok kamienicy popularnym deptakiem.

Zaraz po zdarzeniu sprawą zajęła się prokuratura. W toku prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową w Rybniku śledztwa uzyskano opinię biegłego sądowego z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy przy wykonywaniu robót budowlanych.

Nie przeocz

Biegły stwierdził, że przyczyną katastrofy budowlanej była nieprawidłowa technologia wykonywania prac budowlano-rozbiórkowych w obiekcie. Dokonano usunięcia elementów konstrukcyjnych w postaci stropu nad parterem nie zabezpieczając ścian zewnętrznych przed tzw. wyboczeniem, ponadto powiększono otwory okienne parteru nie wypełniając przestrzeni pomiędzy belką nadproża a znajdującą się nad nią ścianą.

Prace te nie były prawidłowo nadzorowane przez kierownika budowy i wykonywane były przez osoby nie mające doświadczenia w zakresie wykonywania tego typu prac w analogicznych obiektach. Takie same wnioski płynęły z raportu przygotowanego przez nadzór budowlany. Kierownik budowy początkowo nie przyznawał się do winy, odmówił także składania wyjaśnień.

- Po zapoznaniu się z materiałem dowodowym i po konsultacji z obrońcą zdecydował się na dobrowolne poddanie się karze - mówi prokurator Drewniok. Wcześniej groziło mu nawet do 10 lat więzienia, teraz dostanie wyrok w zawieszeniu.

Bezpośrednio po katastrofie właściciel obiektu przystąpił do jego odbudowy. Ściana frontowa stoi już od kilku miesięcy, obecnie trwają prace wewnątrz budynku oraz uzupełniane są ozdobne elementy na frontowej elewacji. Gmach ma wyglądać tak samo, jak przed laty, gdy był dumą rybniczan.

Musisz to wiedzieć

Materiał oryginalny: Rybnik. Zawalona kamienica Świerklaniec: kierownik budowy przyznawał się do winy. Chce dobrowolnie poddać się karze - Dziennik Zachodni

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie