Rynek galerii handlowych w Rzeszowie. Jedni walczą o prymat,...

    Rynek galerii handlowych w Rzeszowie. Jedni walczą o prymat, drudzy o przetrwanie

    Bartosz Gubernat

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Rynek galerii handlowych w Rzeszowie. Jedni walczą o prymat, drudzy o przetrwanie

    ©Archiwum

    Chociaż od hucznego otwarcia Galerii Rzeszów minęło zaledwie dwa i pół miesiąca, na lokalnym rynku handlowym widać już pierwsze poważne zmiany.
    Rynek galerii handlowych w Rzeszowie. Jedni walczą o prymat, drudzy o przetrwanie

    ©Archiwum

    Klienci rozproszyli się między Galerią Rzeszów, a Millenium Hall Marty Półtorak. Mniejsze galerie liżą rany i nerwowo szukają niszy, która pozwoli im wrócić do gry. Czy mają na to szanse?

    Dane dotyczące rzeszowskiego rynku handlowego podsumowali właśnie specjaliści z obracającej nieruchomościami firmy Certus. Wynika z nich, że po otwarciu Galerii Rzeszów na 1000 mieszkańców Rzeszowa przypada w tej chwili aż 1440 m kw. nowoczesnych powierzchni handlowych.

    - Dla porównania w Warszawie, Wrocławiu albo Poznaniu to ok. 800-1000 m kw. Rzeszów jest zdecydowanym liderem wśród polskich miast, ale trzeba przyznać, że w ciągu dwóch miesięcy dane nieco spadły. Jeszcze listopadzie wskaźnik wynosił prawie 1600 m kw. na 1000 mieszkańców. Wynik jest gorszy, bo od tej pory część stoisk została zamknięta - mówi Jaromir Rajzer, właściciel Certusa, który już w listopadzie ubiegłego roku przewidywał rewolucję na naszym rynku handlowym. I nie pomylił się.

    Wśród mniejszych centrów jako pierwsza do ataku przystąpiła Europa II, w której powierzchnie handlowe przeniesiono z górnych kondygnacji na parter i w podziemia. Na piętrze powstały korty do squasha i szkoła nauki tańca, a w kwietniu pierwsze i drugie piętro zajmą nowe kluby muzyczne. Niżej inwestor wykańcza już klub dla trzydziestolatków.

    - To już nie dyskoteka, ale jeszcze nie dancing. Celujemy w grupę gości w średnim wieku, którym tak na prawdę nikt nie zapewnił do tej pory odpowiedniego miejsca na zabawę. U nas na pewno nie będzie sytuacji, gdy mama spotyka na imprezie swoją córkę. Myślę, że klienci to docenią i polubią nową Akademię - mówi Arkadiusz Obara, właściciel nowego klubu.

    Piętro wyżej zamierza zbudować dyskotekę dla młodszych gości. W ten sposób Europa II zmieni profil z handlowego, na handlowo-rozrywkowy.

    Gruszek w popiele nie zasypuje niemiecka firma Womak, która przy ul. Krakowskiej prowadzi galerię Nowy Świat. Centrum, które tuż po otwarciu cieszyło się niezłym zainteresowaniem wśród klientów, po raz pierwszy straciło w 2011 roku, po otwarciu Millenium Hall. Teraz kolejną część klientów podebrała mu Galeria Rzeszów, stojąca w zasadzie przy tej samej ulicy, ok. 1,5 kilometra dalej.

    Ale Adam Kruk, dyrektor Nowego Świata ma ambitne plany i nie zamierza poddawać się konkurencji.

    - Nasze wskaźniki dowodzą, że centrum ma się dobrze. Dlatego nie ma mowy o nerwowych ruchach. Konsekwentnie realizujemy naszą politykę. W tej chwili mamy skomercjalizowane ok. 90 procent powierzchni, cel na ten rok to 97-98 procent - mówi dyrektor Kruk. Dodaje, że popularną wśród klientów galerię można zrobić także na mniejszej powierzchni, bez potężnych najemców, jak chociażby grupa Inditex, czyli marki ZARA, Bershka czy Pull&Bear. - My chcemy być galerią osiedlową, zresztą większość naszych klientów to w tej chwili mieszkańcy Baranówki, Krakowskiej Południe i Przybyszówki. Liczymy też na rosnące w szybkim tempie osiedle Projektanta - mówi Kruk.

    Dlatego w tym roku galeria zamierza otworzyć u siebie wspólnie z miastem młodzieżowy dom kultury. Ostatni pomysł to także budowa aquaparku obok centrum, w parku Sybiraków. Projekt jest już omawiany z władzami Rzeszowa, w ciągu 3-4 miesięcy strony chcą podpisać w tej sprawie porozumienie. Tereny, na których ma powstać aquapark należą w tej chwili do miasta.

    W zależności od tego, na jaką formę współpracy z inwestorem zdecyduje się Rzeszów, zostaną mu sprzedane, lub wniesione przez urzędników do spółki. Opcja sprzedaży dotyczyłaby jednak tylko części terenu. Obok aquaparku miasto zamierza wybudować równocześnie swoją część kompleksu.

    - To pełnowymiarowa, kryta pływalnia z 50-metrowym basenem olimpijskim. Staramy się o dofinansowanie budowy w ministerstwie sportu, które może pokryć nawet 50 procent kosztów - mówi Stanisław Sienko, wiceprezydent Rzeszowa.

    Przesycenie rynkiem widać w Plazie przy al. Rejtana. Centrum w 2011 roku urosło o ok. 4500 m kw, a właściciel dobudował do niego pierwszy w mieście wielopoziomowy parking. Nowe powierzchnie miały być skomercjalizowane do końca 2011 roku. Rzeczywistość zweryfikowała te plany. Spora ich część stoi pusta, a na parkingu, który miał pękać w szwach, wolnych miejsc jest pod dostatkiem. Mimo tego Richard Keen, dyrektor zarządzający Keen Property Partners Retail (właściciel Plazy) przekonuje, że centrum ma się dobrze.

    - Ostatnio podpisaliśmy kolejne nowe umowy najmu. W najbliższym czasie otworzą się cztery sklepy, m.in. tak popularnych marek, jak CROPP oraz HOUSE, które zaczną działać już w marcu. Dodatkowo, w części biurowej otworzona zostanie kancelaria notarialna i biuro dealera pojazdów. Prowadzimy obecnie zaawansowane negocjacje z kolejnymi firmami i mamy nadzieję, że wkrótce, będziemy mogli ogłosić ich rezultaty - zapewnia R. Keen.

    Podkulski: handel na parterze

    Pozostałe dwa średniej wielkości centra to Galeria Graffica przy ul. Lisa-Kuli i Pasaż Rzeszów przy ul. Słowackiego. Podobnie jak Europa II należą do Ryszarda Podkulskiego, właściciela Galerii Rzeszów. Jego zdaniem kluczowy dla rynku handlowego w regionie będzie ten rok.

    - Numerem jeden pozostaną moja Galeria Rzeszów i Millenium Hall. Pozostałe centra wymagają rozsądnych zmian. W Galerii Grafiica chcę nieco zmodyfikować górne kondygnacje. Powstanie tu sklep sportowy, myślę także o rozrywce. Przy Słowackiego parter pozostanie w dotychczasowym kształcie, bo jest tu popularny sklep spożywczy, restauracja i kawiarnia. Dla piętra mam dwa pomysły, ale szczegóły zdradzę na wiosnę - mówi Ryszard Podkulski.

    Jego zdaniem na zmianach najgorzej wyjdzie Plaza, której kiedyś był właścicielem. - Wydaje mi się, że zarządca tego centrum przespał swoją szansę. Teraz będzie mu bardzo ciężko wynająć powierzchnie, które dobudował przy parkingu - przewiduje biznesmen.

    Rzeszów dogonił metropolie

    Więcej pomysłów zdradza Marta Półtorak, właścicielka Millenium Hall. Jej zdaniem, aby dobrze prosperować w dzisiejszych realiach trzeba szczególnie zatroszczyć się o klientów, którzy są coraz bardziej wymagający i wyedukowani.

    - Bogata oferta handlowa to w obecnych czasach za mało. Dlatego kładziemy duży nacisk na ofertę rozrywkową i kulturalną. Stąd Europejska Galeria Sztuki, klub fitness, Multikino, sekcja judo, siedziba stowarzyszenia Siemacha oraz plac eventowy - z fonatnną w okresie wiosenno- jesiennym i lodowiskiem w zimie. Mamy też bogate zaplecze gastronomiczne. Jeśli klienci podpowiedzą nam nowe pomysły, spełnimy ich życzenia. Chcąc być liderem na rynku, trzeba wciąż inwestować - uważa prezes Półtorak. - deklaruje prezes Półtorak.

    Jej zdaniem przeliczając powierzchnię handlową na liczbę mieszkańców trzeba pamiętać, że do Rzeszowa przyjeżdżają klienci z całego Podkarpacia.

    - A jest ich ponad 2 miliony, z czego ogromna liczba związana jest z Rzeszowem poprzez pracę, naukę, zakupy - tłumaczy.

    Jej zdaniem Rzeszów zasłużył, aby oferować klientom handel i rozrywkę na wysokim poziomie, co jeszcze w latach 90-tych było niemożliwe.

    - Wówczas znane firmy omijały nas szerokim łukiem, uważały Podkarpacie za Polskę "B". Dziś jesteśmy traktowani tak samo jak inne duże miasta. Rozwój Rzeszowa został zauważony i doceniony. Owszem, Krakowa nigdy nie dogonimy zabytkami, ale możemy znaleźć dla siebie inną niszę. Np. organizując międzynarodowe zawody żużlowe, które z pewnością przyciągną w tym roku do miasta turystów. A to woda na młyn dla hoteli, sklepów i restauracji, które są w mieście potrzebne - przekonuje pani prezes.

    Dla swoich klientów Millenium Hall szykuje w tym roku cykl imprez na największym w okolicy placu eventowym. To m.in. koncerty, festiwal podkarpackiego wina oraz dni węgierskie i gruzińskie. Będzie także duża impreza kulturalna o zasięgu ogólnopolskim. Czy właściciele MH obawiają się konkurencji?

    - Nie. Mamy już ugruntowaną pozycję na rynku i stałych klientów, którzy doceniają nasze starania - zapewnia M. Półtorak. Do pomysłu budowy aquaparku przy Nowym Świecie podchodzi z rezerwą. - Na razie to tylko deklaracje, których z różnych stron co chwilę jest sporo. Pytanie, czy taki obiekt powstanie naprawdę i o jakim będzie standardzie. Nie sadzę, aby jakikolwiek prywatny inwestor udźwignął budowę i olbrzymie koszty utrzymania dużego parku wodnego, a małych pływalni mamy już w mieście dużo - twierdzi M. Półtorak.

    - To prawda, musi to być inwestycja z rozmachem, pasująca do skali miasta. Duży aquapark bezpośrednio przy ich obiekcie z pewnością przyniósłby właścicielowi korzyści - mówi J. Rajzer. Jego zdaniem w najbliższym czasie w Rzeszowie nie będą już powstawać nowe galerie, bo nie ma dla nich już miejsca. - Ale to nie zamyka drogi dla innych inwestycji. W Rzeszowie może powstać chociażby duży obiekt outletowy, albo rozrywkowy i takich inwestycji należy się spodziewać - dodaje J. Rajzer.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (65)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (65) forum.nowiny24.pl

    Najpopularniejsze w Rzeszowie

    GALERIE

    WIDEO

    Polecamy

    GAZ-SYSTEM realizuje program społeczny „GAZ-SYSTEM dla edukacji”

    GAZ-SYSTEM realizuje program społeczny „GAZ-SYSTEM dla edukacji”

    Kwartalny dostęp do prenumeraty cyfrowej Nowin za POŁOWĘ CENY! ▶▶ KUP ◀◀

    Kwartalny dostęp do prenumeraty cyfrowej Nowin za POŁOWĘ CENY! ▶▶ KUP ◀◀