Rynek mieszkaniowy w Rzeszowie złapał zadyszkę. Buduje się mniej mieszkań, ale ceny nie spadają

Bartosz Gubernat
Chociaż liczba mieszkań oddanych do użytku w Rzeszowie jest ciągle bardzo wysoka, w ciągu roku nieco spadła. Eksperci przypuszczają, że jednym z powodów może być duże nasycenie rynku.
Chociaż liczba mieszkań oddanych do użytku w Rzeszowie jest ciągle bardzo wysoka, w ciągu roku nieco spadła. Eksperci przypuszczają, że jednym z powodów może być duże nasycenie rynku. Krzysztof Łokaj
W ciągu pierwszych ośmiu miesięcy tego roku, w Rzeszowie rozpoczęto budowę 1623 nowych mieszkań, a 1398 oddano do użytkowania. To mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Sytuacja na podkarpackim rynku nieruchomości jest bardzo dobra. Ubiegły rok deweloperzy zamknęli świetnymi wynikami sprzedaży, jeszcze lepszymi od rekordowego 2016 roku. Szacuje się, że w skali kraju liczba mieszkań oddanych do użytku wzrosła o 10 procent w stosunku do 2016 roku. Na lokalnym rynku widać jednak już pierwsze oznaki przesycenia.

Mieszkań w Rzeszowie powstaje mniej, ale ceny rosną

Jak wynika z analizy rynku mieszkaniowego w Rzeszowie, przygotowanej przez firmę Certus Nieruchomości, pierwsze osiem miesięcy tego roku było słabszych, w porównaniu do analogicznego okresu 2017 roku. Liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto w tym czasie to 1623, podczas gdy rok wcześniej było ich aż o 308 więcej. Z 2484 do 2174 spadła także liczba wydanych w mieście pozwoleń na budowę pozwoleń na budowę mieszkań. Lokali oddanych do użytkowania w tym roku mieliśmy 1398, a w takim samym czasie 2017 roku – 1716.

FLESZ: Jak działają oszuści na rynku wynajmu mieszkań?

W swojej analizie eksperci Certusa zwracają uwagę, że ceny mieszkań w Rzeszowie wciąż rosną.

- Aktualnie średnia cena transakcyjna wynosi na rynku pierwotnym 5170 zł za metr kwadratowy. Z kolei za mieszkanie używane płaci się średnio 4989 zł za metr kwadratowy. Oferty są jednak wyższe. Metr kwadratowy mieszkania używanego jest wyceniony średnio na 5414 zł, a nowego na 5257 zł – wylicza Jaromir Rajzer, właściciel firmy Certus.

Wzrost cen mieszkań w Rzeszowie eksperci i inwestorzy tłumaczą przede wszystkim rosnącymi kosztami usług i materiałów budowlanych. Grupa PSB wylicza, że na przykład płyty OSB i drewno podrożały średnio o 34,8 procent, materiały do budowy ścian i kominów 0 11,7 procent, izolacje termiczne o 11,4 procent, a cement i wapno o 4,1 procent. Więcej trzeba zapłacić także za stolarkę, dachy, rynny i narzędzia.

POLECAMY: Coraz więcej osób wynajmuje mieszkania studentom. Ile kosztuje stancja w Rzeszowie? Sprawdziliśmy to!

- W ciągu dwóch lat, koszty budowy wzrosły o około 20-30 procent i to coraz wyraźniej widać na cenach nowych mieszkań w Rzeszowie. Niestety, ale stal i beton drożeją, a firmy budowlane dyktują coraz wyższe stawki. Wykonawcy nie są chętni do negocjacji cen, zdają sobie sprawę z tego, że buduje się dużo i aktualnie deweloperom znacznie trudniej znaleźć fachową ekipę, która szybko i tanio zrealizuje inwestycję. Dlatego trzymają wysokie stawki, bo są świadomi, że ktoś i tak skorzysta z ich usług – mówi jeden z rzeszowskich deweloperów.

W Rzeszowie nie jest najdrożej

Na tle kraju lokalny rynek mieszkaniowy nie wypada jednak pod tym względem źle. Z danych Home Broker i Open Finance wynika, że średnia cena mieszkań w Warszawie to 7821 zł za metr kwadratowy, w Krakowie 6462 zł, w Szczecinie 5182 zł, a we Wrocławiu 6009 zł. Rzeszów w tym zestawieniu z ceną 4968 zł jest tańszy. Ale mniej za mieszkania płaci się w Białymstoku, Lublinie, Bydgoszczy i Łodzi.

Z analiz prowadzonych przez firmy badające rynek nieruchomości wynika, że w Rzeszowie i okolicy najlepiej sprzedają się mieszkania o powierzchni około 50 metrów kwadratowych, dwu i trzypokojowe. Sporym zainteresowaniem wśród klientów cieszą się także kawalerki, które są kupowane głównie z myślą o wynajmie. Na duże, drogie apartamenty znacznie trudniej znaleźć kupca.

Stara mądrość handlowa brzmi: klient kupuje oczami. Dlatego tak ważne jest, żeby mieszkanie spodobało mu się już na zdjęciach. Wystarczy, że przed wystawieniem lokalu na sprzedaż dokonasz lekkiego odświeżenia, żeby mieszkanie znacznie zyskało na wartości w oczach potencjalnego nabywcy. Pomalowanie ścian kosztuje grosze, a efekt będzie zauważalny od razu.

Oto 15 skutecznych metod na szybszą sprzedaż mieszkania. Te ...

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Miastowy a mimo to mądry
W dniu 05.10.2018 o 14:12, pniok rzeszowski napisał:

Posralem sie ze smiechu razem z kolegami jak to przeczytalismy.Ale smieszne !Jeszczem sie w zyciu nie ubawil tak !

A kogo to obchodzi?
p
pniok rzeszowski
W dniu 05.10.2018 o 12:37, miastowy, a mimo to mądry napisał:

Tak. Dokładnie . Skąd wiedziałeś?

Posralem sie ze smiechu razem z kolegami jak to przeczytalismy.

Ale smieszne !

Jeszczem sie w zyciu nie ubawil tak !

m
miastowy, a mimo to mądry
W dniu 05.10.2018 o 07:44, pniok rzeszowski napisał:

Oczywiscie parcele kupiles za pieniadze na ktore sam zapracowales i wybudowales dom za swoje zarobki.To w ktorej fabryce tak dobrze placa ?

Tak. Dokładnie . Skąd wiedziałeś?

p
pniok rzeszowski
W dniu 05.10.2018 o 06:59, Miastowy a mimo to mądry napisał:

Ale bzdury wypisujesz. Ja ani nikt z mojej rodziny nie był na saksach a mamy ładny zadbany i utrzymany domek. Oczywiście bez krasnali przed nim. Moi sąsiedzi podobnie.

Oczywiscie parcele kupiles za pieniadze na ktore sam zapracowales i wybudowales dom za swoje zarobki.

To w ktorej fabryce tak dobrze placa ?

M
Miastowy a mimo to mądry
W dniu 05.10.2018 o 06:04, pniok rzeszowski napisał:

Wartość złotówki leci "NA ZBITY PYSK" to i za towary trzeba więcej zapłacić. Rozdawnictwo i rozkaradanie Skarbu Państwa zawsze doprowadza i to KAŻDY KRAJ do zapaści gospodarczej.Taka polityka gospodarcza jaka jest obecnie prowadzona w Polsce przez PiS wkrótce doprowadzi do załamania gospodarczego.Gdyby nie pieniądze przywożone z zagranicy to już dawno na Podkarpaciu głód i nędza by nocowała. Jeszcze jest masa ludzi którzy pojechali na zarobek i przywożą masę pieniędzy to "ten system" jeszcze się utrzymuje, ale JAK DŁUGO ?Wkrótce dopływ kasy z zagaranicy powoli zmaleje jako że część z emigrantów zostanie tam na stałe, to wtedy zacznie "bida z nędzą" tańcować na Podkarpaciu.Tak było kiedyś z Mońkami gdzie z każdego domu ktoś pracował w Ameryce to i się budowali, a przed każdym domem stały malowane krasnale DLA SZPANU przed ludźmi. Ameryka przestała dawać wizy i Mońki się skończyły, a farba na krasnalach już oblazła. Stoją dzisiaj takie "koszmary" przed domami że wstyd na całą Polske z takim dziadowstwem, a dachy domów już mchem porosły !To samo czeka też Podkarpacie !

Ale bzdury wypisujesz. Ja ani nikt z mojej rodziny nie był na saksach a mamy ładny zadbany i utrzymany domek. Oczywiście bez krasnali przed nim. Moi sąsiedzi podobnie.
p
pniok rzeszowski

Wartość złotówki leci "NA ZBITY PYSK" to i za towary trzeba więcej zapłacić. Rozdawnictwo i rozkaradanie Skarbu Państwa zawsze doprowadza i to KAŻDY KRAJ do zapaści gospodarczej.

Taka polityka gospodarcza jaka jest obecnie prowadzona w Polsce przez PiS wkrótce doprowadzi do załamania gospodarczego.

Gdyby nie pieniądze przywożone z zagranicy to już dawno na Podkarpaciu głód i nędza by nocowała. Jeszcze jest masa ludzi którzy pojechali na zarobek i przywożą masę pieniędzy to "ten system" jeszcze się utrzymuje, ale JAK DŁUGO ?

Wkrótce dopływ kasy z zagaranicy powoli zmaleje jako że część z emigrantów zostanie tam na stałe, to wtedy zacznie "bida z nędzą" tańcować na Podkarpaciu.

Tak było kiedyś z Mońkami gdzie z każdego domu ktoś pracował w Ameryce to i się budowali, a przed każdym domem stały malowane krasnale DLA SZPANU przed ludźmi. Ameryka przestała dawać wizy i Mońki się skończyły, a farba na krasnalach już oblazła. Stoją dzisiaj takie "koszmary" przed domami że wstyd na całą Polske z takim dziadowstwem, a dachy domów już mchem porosły !

To samo czeka też Podkarpacie !

g
gosc

Sprzedaje sie wszystko co wybudowane co nie wymusza konkurencji i mozna budowac jak najtaniej co by zysk z metra był jak najwyzszy.Na dzialce trzeba zmiescic jak najwiecej kosztem,dróg,zieleni itp.Niektóre wiezowce wygladaja jak bloki socjalne dla imigrantow w europie zachodniej.

R
Robert
Może gdy będzie spadał popyt to delveloperzy zaczną przykladac więcej uwagi na odpowiednią przestrzeń na osiedlu ilość miejsc parkingowych zieleni i placów zabaw. Bo teraz mam wrażenie że buduje się byle gdzie i byle było
???

"Oferty są jednak wyższe. Metr kwadratowy mieszkania używanego jest wyceniony średnio na 5414 zł, a nowego na 5257 zł – wylicza Jaromir Rajzer..."

 

Niby dlaczego używane są droższe (jeśli to nie pomyłka)? Taką fuszerkę teraz robią, gorsze położenie, brak wygodnego dojazdu, piwnicy ...?

 
 
g
gosc

W takim Rzeszowie popyt nie spadnie jeszcze kilka ładnych lat jeszcze dużo chętnych ukraińców i mieszkańców podkarpackich wiosek do przenosin do miasta a pies z czipem czy bez?

k
konrad

wzrost cen mieszkań wynika z wzrostu płac dla pracowników , wzrostu cen materiałów budowlanych oraz stale postępującym wzroście energii i paliw.

Cena która jak wiadomo jest również wypadkową podaży i popytu w najbliższych latach musi uwzględnić spadający popyt jako że dzisiaj dominują single ze psem  a z tego Rodziny nie będzie.

F
Fanfa

brednie

Dodaj ogłoszenie