Ryszard Federkiewicz: ilość nie przekłada się na jakość

Marcin Jastrzębski
Trener Ryszard Federkiewicz.
Trener Ryszard Federkiewicz. fot. Archiwum
Rozmowa z Ryszardem Federkiewiczem, trenerem Rzemieślnika Pilzno.

Ryszard Federkiewicz

Ryszard Federkiewicz

Urodzony 18 września 1964 roku, jest absolwentem warszawskiego AWF-u, trener I klasy z licencją UEFA Pro.

W swojej karierze piłkarskiej występował w Unii Nowa Sarzyna, Zelmerze Rzeszów, Stali Rzeszów, Stali Mielec oraz Ceramice Opoczno.

Jako trener przed (ponownym) objęciem Rzemieślnika pracował w Dynovii Dynów, Stali Sanok, Pogoni Leżajsk, Rzemieślniku Pilzno, Polonii Przemyśl i Galicji Cisna.

- W czerwcu awans do III ligi wywalczyły kluby z małych miejscowości: Zaczernie i Malawa. Co z się dzieje z miejskimi drużynami?
- Nie segregowałbym drużyn na wiejskie i miejskie, a raczej na lepiej albo gorzej poukładane. Awans tych drużyn to efekt ciężkiej pracy działaczy, którzy stworzyli możliwości do zbudowania ciekawych drużyn. Słowa uznania należą się także trenerom tych drużyn, którzy świetnie to wszystko zgrali. Kluczem jest odpowiednia atmosfera i dobra opinia chlebodawcy - bo tak też trzeba traktować kluby, również w regionalnych ligach. Inna sprawa, że czasem tym mniejszym jest paradoksalnie łatwiej skusić solidnych piłkarzy.

- Czyli bez własnego szkolenia można mieć dobry zespół..
- Tak to u nas wygląda, bo takie kluby jak Wisłoka Dębica, Igloopol Dębica, Stal Rzeszów, czy Stal Mielec inwestują w młodzież, a dzięki temu gotowych piłkarzy ma np. Limblach Zaczernie. Niestety ci pierwsi ponoszą spore koszty, a ci drudzy po prostu są solidnymi partnerami dla piłkarzy. Przez kłopoty finansowe większych, utytułowanych klubów, uciekają z nich dobrzy piłkarze. Idą grać na wioski, gdzie wokół drużyny tworzy się fajny klimat. Wszyscy cieszą się wynikami i nikomu nie przeszkadza, że w składzie nie ma żadnego wychowanka. Nie byłoby w tym nic złego tylko, że takich drużyn powstaje coraz więcej i zamiast mieć swojego przedstawiciela chociaż w I lidze to podniecamy się m.in. przepychankami między Malawą a Krasnem. W każdej gminie jest kilka drużyn w niższych ligach. Są derby - emocje, ale myślę, że lepiej byłoby potraktować budowanie drużyn bardziej poważnie. Fundamentem nie może być tylko ambicja kilku działaczy. Ludziom oddanym piłce nie brakuje serca, ale czasem brakuje rozsądku.

- Rozgrywki na każdym szczeblu nabierają kolorytu..
- Tak, ale po co nam to? Ilość nie przekłada się na jakość. Co chwila słyszymy o tym, że kolejne drużyny wycofują się rozgrywek. Związek chwali się tym, że ułatwia prowadzenie drużyn poprzez łagodniejsze wymagania licencyjne, a uważam, że to droga donikąd. Wymagania licencyjne powinny być surowe. Jeśli organizator rozgrywek szczyci się tym, że zmniejszył liczbę wymaganych drużyn młodzieżowych dla klubów z klasy okręgowej to jest kpina. Nie wyjdzie to na dobre nikomu, a jest tylko zabiegiem, dzięki któremu związkowi działacze chcą zyskać na popularności. Wszystkie kluby odetchnęłyby z ulgą gdyby nie musiały płacić wysokich kwot za transfery czy wypożyczenia. Podkarpacki ZPN jednak zasłania się tym, że to centrala narzuca wszystkie opłaty, a to nie jest tak do końca. Ostatnie działania naszych regionalnych władz przypominają sposób działania sprytnego polityka na wiejskim spotkaniu. Wzbudza zaufanie, bo fajnie mówi i jest dobrze ubrany. Niestety też mało klubów poddaje to wszystko krytycznej analizie. Bezsensowne było także przenoszenie wojewódzkiego ośrodka szkolenia z Rzeszowa do Krosna. Są tam zaangażowani działacze, ale brakuje młodych graczy. Tego problemu nie byłoby przecież w Rzeszowie.

- Jakości w podkarpackiej piłce nie widać już od jakiegoś czasu
- Tu problemem są pieniądze. Skoro mamy utalentowaną młodzież szkoląca się w mieleckim SMS-ie to aż prosi się o to, żeby w Mielcu był przynajmniej II-ligowy zespół. Podobnie jak w Dębicy. Niestety, łatwiej jest budować coś w niższej lidze, wszystko da się załatwić, licencje też i do przodu. Przez to piłka traci na atrakcyjności. Kibice są niesamowicie rozproszeni, wprost proporcjonalnie do pojawiających się nowych klubów. Te z mniejszych gmin mają początkowo przewagę, bo są oczkiem w głowie każdego samorządu, ale wszystko zatrzymuje się na pewnym szczeblu. To rozproszenie jest naszym przekleństwem. Przecież wszyscy chcielibyśmy mieć jeden klub grający wyżej niż trzeci szczebel rozgrywek krajowych. Każdy kibic z Podkarpacia miałby swój zespół, na którego mecz z przyjemnością by się wybrał i utożsamiał z tą drużyną. Realia są jednak inne, wymieniamy się pozycjami we własnym sosie.

- Mistrza Polski raczej nikt z Podkarpacia wkrótce nie pokona. Zrobiła to prowadzona przez pana Stal Sanok.
- Przede mną nowe wyzwania, ale wspomnienie z wyeliminowania warszawskiej Legii (1/16 finału PP, 20 września 2006 roku Stal pokonała 2-1 zespół Dariusza Wdowczyka - przyp. red.), która była wtedy aktualnym mistrzem kraju jest miłe. Oczywiście nie czyni wiosny jedna jaskółka. Niedługie minie 5 lat od tego meczu, a kibice ciągle czekają na właśnie takie mecze. Nie możemy ciągle rywalizować tylko we własnym gronie. Do tego jednak potrzeba nam dobrze zarządzanego klubu, bo przecież piłkarzy w Ekstraklasie mamy i talentów u nas nie jest mniej niż w innych częściach Polski.

- Wróćmy do IV ligi i rundy jesiennej
- Drużynom, które kończyły sezon na czołowych lokatach nie będzie łatwo. Beniaminkowie to ciekawe drużyny. Widziałem Turbię, niemało spodziewam się po Igloopolu czy po rezerwach Resovii. Czuwaj i Cosmos to ciekawa mieszanka rutyny z młodością. Ten sezon powinien być interesujący i może przynieść jeszcze bardziej zaskakujące rozstrzygnięcia niż poprzedni. Rzemieślnik nie chce spokojnego środka tabeli, spróbujemy być w czołówce.

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

k
kibic
Święta racja, władze wzbudzają zaufanie, mówią jak to fajnie jest, a tak naprawdę to z roku na rok (albo i częściej) gnębi się WSZYSTKIE PODKARPACKIE KLUBY kolejnymi wyimagowanymi opłatami. Od tego sezonu nawet za małe dzieci, które się zgłasza do rozgrywek trzeba płacić (2 zł, niby niewiele, ale dla związku to kolejna porcja pewnej gotówki). Nie mówiąc już o opłatach za seniorów, za rejestrację zawodników! Gdyby tylko policzyć te kwoty, które muszą uciekać z klubów na opłaty... I gadanie, że to centarala sobie ustala (baju baju). Najprostszy przykład: opłata za licencję na grę w III lidze (prowadzi Lubelski ZPN) wszystkie kluby płacą 2000 zł, ale dodatkowo podkarpackie kluby płacą 1500 zł do Podkarpackiego ZPN (lubelskie już nie). Ciekawe, czy to wymysł centrali? Czy dziadków podkarpackiego związku, gdzie nieraz da się wyczuć specyficzny zapach naftaliny? ehh...

a ja pytam na kogo głosowac za rok??
p
pilźniak z oddali

Tak Panie Robercie to jest miasto a jego herb jest w Krakowie na podcieniach Sukiennic
Nie znajdziesz Pan tam natomiast herbOw Dębicy Mielca czy Tarnowa
A Ze podupadło no tak to czasem bywa Pozdro

r
robert

gdyby nie takie kluby jak zaczernie to gdzie by grali nasi piłkarze nie mieszczący się w 2 ligowych zaciężnych klubach podkarpackich może w rzemieślniku podobno to miasto gratulacje za logikę Panie trenerze

k
kuku

Święta racja, władze wzbudzają zaufanie, mówią jak to fajnie jest, a tak naprawdę to z roku na rok (albo i częściej) gnębi się WSZYSTKIE PODKARPACKIE KLUBY kolejnymi wyimagowanymi opłatami. Od tego sezonu nawet za małe dzieci, które się zgłasza do rozgrywek trzeba płacić (2 zł, niby niewiele, ale dla związku to kolejna porcja pewnej gotówki). Nie mówiąc już o opłatach za seniorów, za rejestrację zawodników! Gdyby tylko policzyć te kwoty, które muszą uciekać z klubów na opłaty... I gadanie, że to centarala sobie ustala (baju baju). Najprostszy przykład: opłata za licencję na grę w III lidze (prowadzi Lubelski ZPN) wszystkie kluby płacą 2000 zł, ale dodatkowo podkarpackie kluby płacą 1500 zł do Podkarpackiego ZPN (lubelskie już nie). Ciekawe, czy to wymysł centrali? Czy dziadków podkarpackiego związku, gdzie nieraz da się wyczuć specyficzny zapach naftaliny? ehh...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3