Rzeszów > Bił kompana czym popadło

dw
Na 7 lat więzienia skazał dziś sąd Adama L. z Harty za spowodowanie u przyjaciela ciężkich obrażeń, w wyniku których Tadeusz B. zmarł. Dwa i pół roku dostał Zbigniew K. za współudział w biciu ofiary. Wyrok jest nieprawomocny.

Tadeusz B. zmarł w grudniu 2 lata temu w domu Adama L. Obaj mężczyźni pili alkohol. Doszło między nimi do sprzeczki, w wyniku, której gospodarz domy zaczął okładać kolegę różnymi przedmiotami. Bił go pogrzebaczem, szufelką, ceramicznym dzbankiem, a na końcu siekierą.

Świadkiem zdarzenia i uczestnikiem spotkania był też Zbigniew K. Według sądu on też miał swój udział w biciu ofiary.

- Przekonywał, że wystraszył się tego, co działo się w domy Adama L. i dlatego opuścił to miejsce. Trudno jednak uwierzyć w ten strach, skoro oskarżony poszedł zawołać sąsiada, by zobaczył ile jest krwi u L. - uzasadnił wyrok Sąd Okręgowy w Rzeszowie.

Tadeusz B. był bity przez wiele godzin. Gdy gospodarz zorientował się, że nie żyje poszedł na cmentarz po wieniec, a potem pod kościół bić w dzwony.

- Tadeuszowi B., nie zadano ciosu, który bezpośrednio spowodował jego śmierć. Jego organizm po prostu słabł w wyniku zadawanych mu stopniowo ran - powiedział sąd.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie