Rzeszów chce zamiany działek z Hartbexem. Na razie do nich nie doszło. Powód: wycena

beta
Miasto chce przejąć od Hartbexu teren nad Wisłokiem sąsiadujący z Przestrzenią Kwadratową. Tuż po jej otwarciu został on ogrodzony przez dewelopera.
Miasto chce przejąć od Hartbexu teren nad Wisłokiem sąsiadujący z Przestrzenią Kwadratową. Tuż po jej otwarciu został on ogrodzony przez dewelopera. Archiwum
Czy dojdzie do zamiany działek miasta z Hartbexem? - na wtorkowej sesji Rady Miasta Rzeszowa pytał Andrzej Dec. Negocjacje trwają a wszystko rozchodzi się o wycenę. Raz jest korzystna po stronie miasta, raz po stronie spółki.

Inicjatorem punktu dotyczącego Hartbexu był klub radnych PO. Przypomnijmy. Uchwała o zamianie działek podjęta została 27 sierpnia 2019 r. Miasto miało przejąć teren nad Wisłokiem sąsiadujący z Przestrzenią Kwadratową i w rejonie Lawendowej na Zalesiu. W zamian oddać deweloperowi działkę przy Krogulskiego i Wyspiańskiego.

- Mieliśmy otrzymać 8 działek, a przekazać 3. Okazało się, że Hartbex ma zastrzeżenia co do wyceny. W efekcie dokonaliśmy zamiany tylko pojedynczych z każdej ze stron. Mamy obawy, czy rzeczywiście w całości uchwała zostanie zrealizowana

- mówił Andrzej Dec.

Grzegorz Tarnowski, dyrektor Biura Gospodarki Mieniem wyjaśniał, że konsekwencją ubiegłorocznej uchwały było wykonanie operatów szacunkowych (red. opinia o wartości nieruchomości) przez rzeczoznawcę majątkowego.

- Po analizie pierwszej wyceny prezydent miał wątpliwości i zlecił ponowną - tłumaczył. - Ta w części potwierdziła stawki za metr kwadratowy działek do zamiany, a w części znacząco odbiegała od tej poprzedniej. Zgodnie z ustawą zaproponowaliśmy Hartbexowi zamianę po wartościach obu operatów najkorzystniejszych dla gminy. Spółka po przeanalizowaniu oferty zwróciła się o wydanie tych operatów, w stosunku do których miała wątpliwości co do wartości. I zadeklarowała, że zamierza przekazać je do oceny Stowarzyszenia Rzeczoznawców Majątkowych. Jednocześnie zawarliśmy częściową umowę zamiany w stosunku do dwóch nieruchomości, gdzie nie było wątpliwości, jeśli chodzi o ich wartość.

Dodaje, że miasto też rozważa zwrócenie się do stowarzyszenia o ocenę rozbieżności.

- Dochowanie staranności, jeśli chodzi o zamianę jest dla nas nadrzędne. Dlatego prace się przeciągają

- wyjaśniał dodając, że bywało, iż inne zamiany, które robili trwały rok i nawet 1,5.

Marcin Deręgowski dopytywał, czy prezes zadeklarował, że w końcu dojdzie do zamiany, a Wiesław Ziemiński o plan awaryjny.

- Nie zgadzam się, że inwestor dostał to, co chciał i teraz może się na nas "wypiąć" - przekonywał Konrad Fijołek. - Zwracam uwagę, że firma sama deklarowała chęć wymiany. Nie dziwię się, że nie godzi się na niekorzystną dla niej wycenę. Nie wydaje mi się wszakże, że rozsądny inwestor gospodarujący w Rzeszowie, dbający o miejsca pracy i rozwój gospodarczy zakończy rozmowy z miastem w ten sposób, że bierze jeden kawałeczek, który mu pasuje i niszczy sobie opinię, kontakty. Tych relacji będzie mnóstwo jeszcze w kolejnych latach i w przyszłości. Jestem więc spokojny.

Dyrektor Tarnowski przyznał, że z deklaracji prezesa wynika, iż jest determinacja i wola zawarcia umowy.


ZOBACZ TEŻ: W Oleszycach powstał testowy odcinek drogi, wybudowanej z użyciem komponentu siarkowego

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie