Rzeszów i gmina Krasne jednym miastem? Taki jest pomysł, ale do porozumienia daleko

Bartosz Gubernat
Bartosz Gubernat
Sukcesywne powiększanie Rzeszowa to kluczowy element w strategii rozwoju miasta prezydenta Tadeusza Ferenca. Stolica Podkarpacia liczy już prawie 200 tys. mieszkańców
Sukcesywne powiększanie Rzeszowa to kluczowy element w strategii rozwoju miasta prezydenta Tadeusza Ferenca. Stolica Podkarpacia liczy już prawie 200 tys. mieszkańców Krzysztof Kapica
Na około 100 milionów złotych szacuje się wysokość bonusa, który otrzymałoby miasto powstałe w wyniku dobrowolnego połączenia Rzeszowa z całą gminą Krasne. Taki ruch rekomenduje MSWiA, wojewoda, zgadzają się na niego także przedstawiciele obu samorządów. Czy aby na pewno?

O tereny sąsiadujące z Rzeszowem od strony wschodniej prezydent Tadeusz Ferenc i jego radni starają się od lat. Do miasta udało się włączyć Słocinę i Załęże. Następnie Rzeszów próbował kilkakrotnie włączyć Malawę, a także proponował dobrowolne połączenie z całą gminą Krasne. Wszystkie te próby kończyły się niepowodzeniem.

Realna szansa na porozumienie pojawiła się w lipcu tego roku, kiedy to na wniosek Marcina Warchoła, wiceministra sprawiedliwości, zorganizowano spotkanie w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Marcin Warchoł, który z list Zjednoczonej Prawicy startował do Sejmu w Rzeszowie, od początku kadencji współpracuje z prezydentem Tadeuszem Ferencem i przez wiele osób jest upatrywany jako jeden z najpoważniejszych kandydatów na fotel kolejnego prezydenta miasta. A pomoc w kluczowych dla miasta sprawach ma być elementem przygotowania mieszkańców na jego start w kolejnych wyborach.

Czytaj także

Zgoda na połączenie Rzeszowa z całą gmina Krasne

W spotkaniu z Pawłem Szefernakerem, wiceministrem Spraw Wewnętrznych i Administracji wzięli udział wojewoda Ewa Leniart, prezydent Tadeusz Ferenc, senator Stanisław Ożóg i Wilhelm Woźniak, wójt gminy Krasne. Byli także przedstawiciele mieszkańców Malawy i wiceminister Warchoł.

Ustalono, że trzeba przygotować połączenie Rzeszowa z całą gminą Krasne. Wniosek o taką zmianę radni z Rzeszowa i Krasnego mieliby złożyć do końca marca przyszłego roku, a fuzja jest możliwa od początku 2022 roku. Dobrowolne połączenie gmin dałoby nowemu samorządowi około 100 mln zł ministerialnego bonusa, który prezydent Tadeusz Ferenc chciałby w całości przeznaczyć na rozwój osiedli powstałych z gminy Krasne.

Władze gminy Krasne wstępnie zgodziły się na takie rozwiązanie, ale pod pewnymi warunkami.

- Krasne, jako nowa część miasta, powinno mieć swój okręg wyborczy, przedstawiciela w radzie miasta, a także gwarancję inwestycji w nasze tereny. Takich ustaleń należy dokonać podczas spotkań u wojewody i zawrzeć je w dokumencie, który będzie obowiązywał przez kolejne lata. Tym bardziej, że fuzja oznaczałaby wybory na prezydenta i do rady miasta. Mieszkańcy muszą mieć gwarancję, że gdyby władze miasta się zmieniły, złożone im obietnice zostałyby dotrzymane

- mówił wówczas Nowinom Wilhelm Woźniak, wójt gminy Krasne.

Podczas kolejnego spotkania u wojewody strony podtrzymały chęć połączenia. Wojewoda Ewa Leniart przekazała wówczas dziennikarzom, że przedstawiciele obu jednostek samorządowych zobowiązali się do organizacji spotkań prezydenta miasta z wójtem i przewodniczących rad gminy i miasta. Miały tu zapaść konkretne ustalenia, przede wszystkim data ewentualnej fuzji samorządów. Gmina Krasne miała także przedstawić listę spraw, które dla lokalnej społeczności są ważne i wymagają najpilniejszego załatwienia przed połączeniem z miastem.

Czytaj także

Tymczasem niespodziewanie na najbliższą sesję Rady Miasta Rzeszowa urzędnicy prezydenta skierowali wniosek o rozpoczęcie procedury zmierzającej do przyłączenia do Rzeszowa wsi Malawa. Radni Prawa i Sprawiedliwości zwracają uwagę, że to może mieć fatalne konsekwencje dla rozmów w sprawie fuzji.

- Prezydent Rzeszowa przyzwyczaił do tego, że pod koniec roku na sesję trafiają podobne uchwały. Jednak ta sytuacja jest inna niż dotychczasowe. Trwają już rozmowy zmierzające do wypracowania porozumienia. Prezydent wrzuca na sesję tego typu uchwałę, to całkowicie wywraca, w naszym przekonaniu, proces związany z wypracowaniem porozumienia. Nie robi się tak podczas negocjacji

- mówi Marcin Fijołek, przewodniczący klubu radnych PiS.

Dodaje, że Tadeusz Ferenc może po prostu nie chcieć przyłączenia gminy Krasne do Rzeszowa.

- Gdyby mu zależało, to pozwoliłby na to, żeby rozmowy toczyły się swoim tempem. Dzisiaj uważamy, że ta uchwała szkodzi, a nie pomaga. Powinniśmy zrobić wszystko, aby do Rzeszowa trafił bonus za zgodne połączenie samorządów. Te pieniądze mogłyby być przeznaczone na modernizację gminy Krasne, tak aby nie uszczuplać budżetu miasta - dodaje Marcin Fijołek.

Wilhelm Woźniak: To jako lekceważenie

Wilhelm Woźniak, wójt gminy Krasne, podkreśla, że zgoda jest możliwa tylko w przypadku wypracowania konkretnego planu i wizji działania nowego samorządu. I działaniem Tadeusz Ferenca jest zaskoczony.

- Odbieramy to jako lekceważenie ustaleń, które zapadły na wspólnych rozmowach najpierw u ministra Szefernakera, a potem u wojewody. Nasze samorządy miały wypracować szereg trudnych, ale niezbędnych decyzji dotyczących mechanizmów ewentualnego połączenia gmin i prowadzenia przyszłych inwestycji na terenie gminy. Władze Rzeszowa, choć to zapowiadały, nie zorganizowały dotąd ani jednego spotkania, które by temu służyło. Przyjęcie uchwał podważa sens podjęcia rozmów i możliwość zgodnego połączenia oraz skorzystania z tzw. 100-milionowego bonusa - zauważa Wilhelm Woźniak.

Czytaj także

Ale w Rzeszowie na pomysł przyłączenia tylko Malawy patrzą nieco inaczej. Marcin Stopa, sekretarz Miasta Rzeszowa przekonuje, że projekt uchwały, który pojawi się grudniowej sesji, nie zaburza procesu włączenia do miasta całej gminy Krasne.

- Rozmowy cały czas się toczą. Po uzgodnieniach z ministrem Pawłem Szefernakerem i wojewodą, prezydent Ferenc uznał, że taką uchwałę należy złożyć. Aby procedura formalna dalej się toczyła, uchwała musi być podjęta do końca roku, następnie konsultacje społeczne i do marca wniosek do wojewody - tłumaczy Marcin Stopa.

Czy to nie kwestionuje porozumienia w sprawie połączenia Rzeszowa z gminą Krasne?

- Malawa byłaby do tego pierwszym krokiem. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby rada ministrów podjęła decyzję o Malawie, a w późniejszym terminie uzgodniła termin połączenia dwóch gmin

- odpowiada Marcin Stopa.

W podobnym tonie wypowiada się Jolanta Kaźmierczak, przewodnicząca klubu radnych Platformy Obywatelskiej.

- Prezydent obrał taki sposób powiększania Rzeszowa, że gdy nie może włączyć całej gminy, to stara się o pojedyncze sołectwa. I tak jest również w przypadku Malawy. Poprzednio głosowaliśmy za jej przyłączeniem do miasta i tak będzie tym razem - zapowiada Jolanta Kaźmierczak.

Wskazuje, że za takim rozwiązaniem przemawia przede wszystkim stanowisko mieszkańców tej wsi, którzy chcą do Rzeszowa.

- Myślę, że to nie powinno powodować napięcia między władzami miasta i gminy Krasne i niezależnie od decyzji w tej sprawie, rozmowy w kwestii fuzji samorządów powinny być kontynuowane - dodaje Jolanta Kaźmierczak.

Wojewoda Ewa Leniart o poszerzeniu Rzeszowa o gminę Krasne:

Włączenie do Rzeszowa samej Malawy wydaje się być jednak bardzo trudnym zadaniem. Wojewoda Ewa Leniart kilkakrotnie podkreślała, że nie akceptuje takiej zmiany, a najlepszy sposób na powiększenie Rzeszowa to zgodne łączenie gmin. Jej zdaniem odłączenie od okolicznych gmin pojedynczych sołectw mogłoby mieć bardzo zły wpływ na ich funkcjonowanie.

Podczas ostatniej konferencji prasowej w tej sprawie Ewa Leniart przekonywała, że nie wyobraża sobie dalszego działania gminy Krasne, gdyby odłączyć od niej samą Malawę. Także gmina Tyczyn miałaby jej zdaniem duże problemy z płynnym działaniem, gdyby odłączyć od niej kolejne sołectwo. A to opinia wojewody jest jednym z istotnych elementów procedury zmierzającej do zmiany granic.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pchlebow
13 grudnia, 17:16, pchlebow:

Ja na miejscu mieszkańców Krasnego chwile bym sie nad tym zastanowił. Władze Rzeszowa w chwili obecnej zupełnie nie panuja nad infrastruktura miejska. Jeśli dodać do tego wszechobecny chaos budowlany, brak planów, samowole developerów, przez niektórych niesłusznie kojarzonych z władzami miasta, likwidacje obiektów sportowych i infrastruktury miejskiej, dołaczanie do miasta jest jak zamustrowanie na Tytanica.

13 grudnia, 18:09, mariis:

To zapraszamy do Krasnego - ciemno, dziurawo i wiecznie na nic nie ma pieniędzy! Jak spadnie trochę śniegu to leży do roztopów. Jak wyleci dziura w drodze to po kilkunastu miesiącach naglutają czegoś asfalto-podobnego i spokój na dwa miesiące. Zero oświetlenia a o odwodnieniu możesz pomarzyć! Plac zabaw 100m od gminy w lecie zarośnięty chwastami, palce o potłuczone flaszki można pokaleczyć! Autobusy MPK zostały przegonione bo oszczędności, zero inwestycji - no dobra jest przedszkole wybudowane za dotację i publiczny żłobek za 800zł/mc. Do tego 100m drogi raz na kilka lat i nic więcej! Gmina od sierpnia zamknięta bo przecież epidemia, można wymieniać w nieskończoność ale to nie ma sensu.

Nie sądziłem, że może być gorzej niż w Rzeszowie przepraszam. Mieszkam w na największym osiedlu miasta droga dziurawa, nie ma chodnika, nie ma ścieżki rowerowej, autobus jeżdzi raz na godzinę. Bloki buduje się 4 metry od granicy działek, na którch stoją domy jednorodzinne.

m
mariis
13 grudnia, 17:16, pchlebow:

Ja na miejscu mieszkańców Krasnego chwile bym sie nad tym zastanowił. Władze Rzeszowa w chwili obecnej zupełnie nie panuja nad infrastruktura miejska. Jeśli dodać do tego wszechobecny chaos budowlany, brak planów, samowole developerów, przez niektórych niesłusznie kojarzonych z władzami miasta, likwidacje obiektów sportowych i infrastruktury miejskiej, dołaczanie do miasta jest jak zamustrowanie na Tytanica.

To zapraszamy do Krasnego - ciemno, dziurawo i wiecznie na nic nie ma pieniędzy! Jak spadnie trochę śniegu to leży do roztopów. Jak wyleci dziura w drodze to po kilkunastu miesiącach naglutają czegoś asfalto-podobnego i spokój na dwa miesiące. Zero oświetlenia a o odwodnieniu możesz pomarzyć! Plac zabaw 100m od gminy w lecie zarośnięty chwastami, palce o potłuczone flaszki można pokaleczyć! Autobusy MPK zostały przegonione bo oszczędności, zero inwestycji - no dobra jest przedszkole wybudowane za dotację i publiczny żłobek za 800zł/mc. Do tego 100m drogi raz na kilka lat i nic więcej! Gmina od sierpnia zamknięta bo przecież epidemia, można wymieniać w nieskończoność ale to nie ma sensu.

p
pchlebow

Ja na miejscu mieszkańców Krasnego chwile bym sie nad tym zastanowił. Władze Rzeszowa w chwili obecnej zupełnie nie panuja nad infrastruktura miejska. Jeśli dodać do tego wszechobecny chaos budowlany, brak planów, samowole developerów, przez niektórych niesłusznie kojarzonych z władzami miasta, likwidacje obiektów sportowych i infrastruktury miejskiej, dołaczanie do miasta jest jak zamustrowanie na Tytanica.

Dodaj ogłoszenie