Rzeszów. Kobieta doznała ataku epilepsji w samochodzie. Pomogli przejeżdżający kierowcy. Czytelnik Nowin dziękuje za pomoc

Józef Lonczak
Józef Lonczak
Piotr Krzyżanowski
- Chciałbym serdecznie podziękować wszystkim, którzy pomogli mi w dramatycznych chwilach. Słowa wdzięczności przekazuję przez „Nowiny”, bo będąc w szoku nie miałem do tego głowy i chciałem tylko ratować żonę, ale nie wiedziałem jak - mówi mieszkaniec Rzeszowa (imię i nazwisko do wiadomości redakcji).

Do zdarzenia doszło w piątek 20 sierpnia br. ok. godz. w Rzeszowie w na osiedlu Pobitno.

- Jechaliśmy z żoną samochodem i nagle żona dostała ciężkiego ataku epilepsji. Pierwszy raz byłem bezpośrednim świadkiem takiego mocnego ataku

– wspomina nasz czytelnik.

Był zupełnie zaskoczony i jadąc próbował nawiązać z nią kontakt, ale żona straciła przytomność, dostała dreszczy, z ust popłynęła jej krew. Na drodze był duży ruch, zjechał więc na pobocze i chciał żonie jakoś pomóc, ale nie wiedział jak, bo z taką sytuacją miał do czynienia pierwszy raz w życiu…

Wiele osób się zatrzymało, aby udzielić pomocy

- Jednak na szczęście zaraz zatrzymało się przy nas kilka samochodów, a po chwili następne. Kierujący nimi sami z siebie postanowili nam pomóc. Obok nas pojawiło się chyba z 10 osób, a wśród nich pielęgniarka, która zapanowała nad sytuacją, pomogła ułożyć żonę na trawniku i podłożyła jej pod głowę swój własny żakiet – dodaje rzeszowianin.

- Kiedy przyjechała karetka te osoby, które nam pomagały powoli odjechały. Wkrótce karetka zabrała żonę do szpitala, a ja zostałem sam, a na trawie został czarny żakiet pani pielęgniarki, która fachowo pomagała mojej żonie

– wspomina nasz Czytelnik.

I kontynuuje: - Chciałbym serdecznie jej podziękować za odruch serca i pomoc. Chcę też podziękować wszystkim tym osobom, które spontanicznie się zatrzymały, aby pomóc. Do tej pory jestem mile zaskoczony, że taka spora grupa ludzi zachowała się tak wspaniale – podkreśla rzeszowianin.

Nie zna jednak nawet jej imienia

Przy okazji uszczęśliwiony mężczyzna, który teraz opiekuje się wracającą do zdrowia żoną chce oddać pani pielęgniarce jej żakiet.

Nie zna jednak nawet jej imienia, a ubranie, aby ułatwić jego odbiór, pan pozostawił w redakcji Nowin w Rzeszowie, ul. Kraszewskiego 2. Tel. 17 867 22 00 w godz. 8 -16.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

N
Nikt
Czyli nie jest z nami jeszcze tak źle. Dobrze mieć taką świadomość.
Dodaj ogłoszenie