Rzeszów > Ktoś podrobił pismo profesora

dw
Policja szuka autora sfałszowanego listu do NIK, opisującego rzekome nieprawidłowości na uczelni. Władze UR podejrzewają, że może nim być osoba zatrudniona na uniwersytecie.

Sfałszowany list trafił do NIK. Dotyczył on nieprawidłowości przy zatrudnianiu ludzi na UR. Kontrolerzy przesłali odpowiedź osobie, która pod listem była podpisana. Jak się okazuje, podpis był podrobiony.

- Dostałem pismo, że aktualnie NIK nie zajmuje się uczelnią i raczej nie weźmie doniesienia po uwagę. Zdziwiłem się, bo żadnego listu do NIK-u nie wysyłałem - mówi prof. Zbigniew Kotylak. Wykładowca powiadomił władze UR o podrobieniu jego podpisu na donosie.

Rektor UR, prof. Włodzimierz Bonusiak, zaalarmował policję. Jak wyjaśnia rzecznik uczelni, Ludwik Borowiec, rektor skierował sprawę na policję "z powodu uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa przez jednego z pracowników UR".

Szukaniem prawdziwego autora listu zajęła się Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie. Rozpoczęto przesłuchanie pracowników uczelni. Podejrzanego jeszcze nie znalazła.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie