Rzeszów. Sąsiad przeszkadza? Spokoju i interwencji policjantów można żądać także w ciągu dnia

Grzegorz Anton
Paweł Dubiel
Głośna muzyka, ujadający pies, libacje alkoholowe, czyli standardowe zakłócanie spokoju innych mieszkańców, to gigantyczny problem. Policjanci nieoficjalnie przyznają, że takowych doniesień jest mnóstwo. Mało, kto wie jednak, że mundurowi muszą zareagować na takie zgłoszenia także w ciągu dnia, a nie tylko między godzinami 22, a 6 rano. Z tym bywa jednak różnie.

- Moi sąsiedzi, to młode osoby, które robią imprezy kilka razy w tygodniu – mówi pani Urszula, mieszkanka Śródmieścia, w Rzeszowie. - Zwykle te imprezy zaczynają się około godziny 17. Wycie, przeklinanie, tłuczenie się, głośne śmiechy. Nie da się żyć – dodaje.

Ludzie mają również problemy ze szczekającymi za ścianą psami – pozostawionymi w domu na wiele godzin bez opieki. Niektórzy organizują w domach „koncerty” muzyczne niekoniecznie podobające się sąsiadom. Inni z kolei organizują tzw. „wieczne remonty”. Przykłady można mnożyć.

– Za ścianą mam młode małżeństwo. Problem jest taki, że mają trójkę dzieci – chłopaków, których kompletnie nie wychowują. Ci potrafią grać w mieszkaniu w piłę. Odbijając ją od ściany, za która jest moje mieszkanie. Gdyby tak się działo raz w tygodniu machnąłbym ręką. Ale ta sytuacja powtarza się od miesięcy dzień w dzień. Można oszaleć – mówi Pan Stanisław, z osiedla Nowe Miasto.

O ile zadzwonimy po pomoc do policjantów między godzinami 22, a 6 rano, czyli mityczną ciszą nocną, to wezwani na miejsce funkcjonariusze interweniują i często sporządzają wnioski do sądu lub wręczają mandaty. Kłopot jest w ciągu dnia. Dyżurni policji nie są skorzy do wysyłania patroli, a nawet jak te przyjadą, to mundurowi twierdzą, że nie mogą nic zrobić, bo nie ma ciszy nocnej.

Artykuł 51. kodeksu wykroczeń mówi jednak: „Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny”. Nic w tym zapisie nie ma o ciszy nocnej i jakiejkolwiek godzinie. Co więcej określenie cisza nocna występuje jedynie w wewnętrznych przepisach spółdzielni mieszkaniowych.

Zapytaliśmy, co na ten temat sądzi nadkomisarz Adam Szeląg, oficer prasowy rzeszowskiej policji. Uważa on, że kluczowe znaczenie w tej sprawie ma zachowanie. Musi ono pozostawać w ostrej sprzeczności z zasadami współżycia społecznego, które należy nazwać wybrykiem.

- Istotą wybryku, jest zachowanie rażąco odbiegające od przyjętych w danych warunkach i okolicznościach zasad współżycia społecznego – tłumaczy. - Zachowanie takie nie jest ograniczone tylko do czasu spoczynku nocnego, za co zwyczajowo przyjmuje się godz. od 22 do 6 rano. Należy podkreślić, że odgłosy toczącego się życia codziennego np. słuchanie telewizora, prowadzenie prac remontowych itp. zwyczajne w określonych warunkach i okolicznościach, niebędące wynikiem wybryku, nie wypełniają znamion wykroczenia – dodaje.

Rzeszów. Zobacz zdjęcia z budowy łącznika między ul. Wierzbo...

Rząd podjął decyzję w sprawie obostrzeń.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
- wystawianie śmieci przed drzwi mieszkania

- wystawianie butów przed drzwi mieszkania

- wystawianie mebli, dywaników przed drzwi mieszkania

- chodzenie bez koszulek i pokazywanie świńskich tatuaży przez tzw.

samców, w drodze do śmietnika

- wrzaski, krzyki w domach, które przenoszą się na całą klatkę

schodową

- podlewanie kwiatów, nie patrząc, czy ktoś poniżej siedzi na balkonie

- smród "chińskich" zapachów

- głośne powroty w nocy po balangach, bez jakiegokolwiek wyczucia,

że może ktoś odpoczywa przed, albo po pracy

- niepracujące żonki walące obcasami po schodach, aż się tipsy kruszą

...no, ale jak się żyje na 36m2 z cztero osobową rodzinką, to wszystko się nie upchnie w środku, łącznie z frustracją, którą trzeba wyładować na impreskach

...Polaczek to disco-polo w podejściu do życia, ale przykład maja z góry, skoro władza może wszystko i daje kasę, za która głównie się chleje wódę, to jak nie skorzystać
Dodaj ogłoszenie