Rzeszów stolicą parkingowego chaosu. Mieszkańcy domagają się reakcji policji [MISTRZOWIE PARKOWANIA]

Bartosz Gubernat
Bartosz Gubernat
Parkowanie w płatnej strefie kosztuje, więc kierowcy omijają jej miejsca i nagminnie tarasują chodniki oraz skrzyżowania. Dlaczego policja na takie zachowanie nie reaguje?
Parkowanie w płatnej strefie kosztuje, więc kierowcy omijają jej miejsca i nagminnie tarasują chodniki oraz skrzyżowania. Dlaczego policja na takie zachowanie nie reaguje? Bartosz Gubernat
Udostępnij:
Uruchamiając strefę płatnego parkowania, władze Rzeszowa chciały zaprowadzić w centrum porządek i zachęcić kierowców do jazdy autobusami. Efekt jest zupełnie inny. Zamiast porządku jest potężny bałagan, a osoby unikające opłat postojowych parkują samochody gdzie popadnie, łamiąc przepisy ruchu drogowego. I wcale nie podróżują autobusami komunikacji miejskiej.

Pan Marcin codziennie rano odwozi do pracy w centrum żonę.

– Jedziemy aleją Piłsudskiego, a następnie przez ulice Grunwaldzką, Sobieskiego, Gałęzowskiego, Mickiewicza i Króla Kazimierza. I codzienne rano obserwuję tu taką samą sytuację. Podczas gdy miejsca objęte płatną strefą parkowania stoją puste, od rana kierowcy zostawiają auta w niedozwolonych miejscach. Wygląda to tak, że wzdłuż ulicy mamy wolnych kilkadziesiąt miejsc postojowych, następnie znak informujący o końcu parkingu i tuż za nim, przy przejściu lub na skrzyżowaniu stoją auta – opisuje kierowca.

Zwraca uwagę, że kierowcy zrobili sobie w tych miejscach regularne, dzikie parkingi.

- Na ul. Sobieskiego na wysokości placu Ofiar Getta za znakiem kończącym parking, przy samym przejściu dla pieszych niemal zawsze stoi ten sam volkswagen passat. Z kolei przy skrzyżowaniu ulic Gałęzowskiego i Mickiewicza parkuje ta sama skoda superb. Podobnie jest na ul. Króla Kazimierza, gdzie niemal codziennie poza wyznaczonymi miejscami stoi biała toyota. I takich przykładów w całym centrum jest setki

– wylicza nasz czytelnik.

Parkowanie w płatnej strefie kosztuje, więc kierowcy omijają jej miejsca i nagminnie tarasują chodniki oraz skrzyżowania. Dlaczego policja na takie zachowanie nie reaguje?

Rzeszów stolicą parkingowego chaosu. Mieszkańcy domagają się...

Podobnych głosów otrzymujemy bardzo wiele. Poza centrum Rzeszowa, teraz dodatkowo narzekają mieszkańcy okolic ul. Hetmańskiej i Kochanowskiego, gdzie strefa obowiązuje od początku października. Tu także kierowcy unikający opat blokują chodniki, wjeżdżają w podwórka między bloki, albo zostawiają auta na zieleńcach.

Mistrzowie parkowania są wciąż w znakomitej formie. Z animuszem blokują chodniki i rozjeżdżają miejskie zieleńce. Wyczynem nie z tej ziemi popisał się jednak kierowca cysterny, którą sfotografowaliśmy na tyłach centrum handlowego Millenium Hall. Mistrz kierownicy wjechał ważącym kilkanaście ton pojazdem na drogę dla rowerów.Potężna ciężarówka została zaparkowana na drodze pieszo-rowerowej za Millenium Hall w poniedziałek po godz. 17.

Tego jeszcze nie było. Wjechał tirem - cysterną na drogę dla...

- I nie są to przypadkowe sytuacje. Bo skoro codziennie stoją tu te same samochody, to znaczy, że ktoś pewnie przyjeżdża autem do pracy. Gra na nosie miastu, które traci pieniądze z postoju, a także policji, która nie potrafi sobie poradzić z tym problemem. Wniosek z tego nasuwa się taki, że w naszym mieście można bezkarnie łamać przepisy ruchu drogowego. Bo gdyby było inaczej, to nie sądzę, aby kierowca raz czy dwa razy ukarany mandatem zostawił auto w niedozwolonym miejscu po raz kolejny – komentuje pan Marcin.

Podobnych interwencji na przełomie ostatnich kilku lat mieliśmy znacznie więcej. W imieniu czytelników prosiliśmy o zdecydowanie działanie policjantów i strażników miejskich. Niestety, bez efektu.

W piątek po raz kolejny wystosowaliśmy apel do policjantów z komendy miejskiej, ale tym razem problem naświetliliśmy również funkcjonariuszom z Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie. Przypomnieliśmy, że mieszkańcy okolicznych budynków oraz kierowcy uczciwie płacący za parkowanie domagają się zdecydowanych, regularnych działań.

Publikujemy najnowsze zdjęcia samochodów zaparkowanych w niedozwolony sposób. Nasi Czytelnicy, autorzy fotografii pytają, dlaczego służby mundurowe tak często nie reagują na podobne wykroczenia?- Samochód zaparkowany na chodniku przed sklepem FRAC przy ul. Sportowej. Dlaczego stoi na chodniku, a nie na parkingu? I drugie pytanie: dlaczego nie ma przedniej tablicy rejestracyjnej? Czyżby kierowcę obowiązywały inne przepisy, niż pozostałych użytkowników dróg? - pyta internauta.Mistrzowie parkowania w akcji. Zdjęcia z czerwcaZOBACZ TEŻ: Kobieta operator walca. Agnieszka buduje obwodnicę Strzyżowa

Lamborghini na chodniku i inne popisy mistrzów kierownicy [M...

- Nie może być tak, że policja udaje, że problemu nie ma. A kiedy się skarżymy, to odsyła nas do zgłaszania wykroczeń na krajowej mapie zagrożeń na swojej stronie internetowej. Przecież patrole jeżdżą przez centrum i widzą, gdzie i jak są parkowane auta. Czas najwyższy, aby drogówka wyszła z inicjatywą i pokazała, że potrafi zrobić z tym bałaganem porządek

– apeluje pan Marcin.

Adam Szeląg, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie nie zgadza się z argumentami naszych czytelników.

- To nie prawda, że rzeszowscy policjanci nie reagują na przypadki nieprawidłowego parkowania i bagatelizują ten problem. Tylko w tym roku, funkcjonariusze wydziału ruchu drogowego ujawnili i podjęli interwencję w przypadku 631 wykroczeń polegających na nieprawidłowym parkowaniu. Ponadto weryfikowali 596 takich wykroczeń zgłoszonych na terenie Rzeszowie za pośrednictwem Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa. W 422 przypadkach policjanci potwierdzili fakt popełnienia wykroczenia, w 190 przypadkach wyeliminowali zgłoszone zjawisko. Pozostałe potwierdzone zgłoszenia są dalej objęte kontrolami policyjnymi do czasu ich wyeliminowania – mówi Adam Szeląg.

I zapewnia, że każdy zgłoszony policji sygnał o nieprawidłowym parkowaniu, został sprawdzony.

Dlaczego mimo to wskazywane przez naszych czytelników miejsca są codziennie zastawione samochodami? Mamy nadzieję, że po naszej kolejnej interwencji policjanci to sprawdzą i rozwiążą problem. Do sprawy wrócimy.


Strefa płatnego parkowania. Co przed jej wprowadzeniem mówili mieszkańcy os. 1000-lecia w Rzeszowie?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Dla rzecznika policji najważniejsze są statystyki i tabelki. W/g niego policja przecież interweniuje a ludzie po prostu się czepiają . Ludziska przestańcie prosić policję o interwencje i będzie bardzo dobrze.

G
Gość

Najpierw wybudujcie parkingi na obrzeżach,aby można było zostawić samochód,a do pracy dojechac MPKiem i zróbcie bilety wieloprzejazdowe.Wszędzie strefa i ciekawe gdzie można zostawić samochód. Przy marnych zarobkach ludzi nie stać codziennie opłacać parkometrów.

G
Gość

Policja musi się zajmować łapaniem ludzi bez maseczek więc nie ma czasu na inne rzeczy.

G
Gość

A nie działa to tak czasem że jak coś jest bzdurne to ludzie się do tego nie stosują?

M
Mieszkaniec

Prawda jest taka że rzeszowska pseudo policja ma w d*** mieszkańców, ich problemy i zgłoszenia! Mieszkam w centrum i każde moje zgłoszenie idzie do kosza, jedynie straż miejska czasami reaguje. Rzeszowska policja to cuchnące lenie i szowiniści!

G
Gość

Rzeszów miastem innowacji!!!

Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie