Rzeszów > Te schody to fuszerka

BG
Udostępnij:
Chcesz pójść z dzieckiem na spacer nad Wisłok? Omijaj zaporę. Remontując schody drogowcy nie zrobili podjazdu dla wózków. Jeśli nie masz siły dźwigać dziecka, musisz okrążyć stadion stali i wejść na planty od ul. Hetmańskiej.

Czytelnicy skarżą się, że to kolejny raz, kiedy ignoruje się rowerzystów i matki z dziećmi.

- Po ubiegłorocznym remoncie chodnika, u szczytu schodów zostawiono wysoki próg, na który trudno było wejść, nie mówiąc już o wyniesieniu wózka - mówi Anna, matka trzyletniego Norberta. - Teraz jest jeszcze gorzej. Na schodach nie ma prowadnic, po których można by wyjechać wózkiem. Czyżby panowie odpowiedzialni za remonty nie zdawali sobie sprawy ile waży wózek z dzieckiem i zakupami?

W Miejskim Zarządzie Dróg i Zieleni brak wyjazdu tłumaczą oszczędnościami.

- Żeby przygotować wyjazd dla wózków, musielibyśmy zbudować inaczej schody. To podniosłoby koszt inwestycji o ok. 40 proc. - mówi Tadeusz Kuśnierz, dyr. MZDiZ w Rzeszowie. - A ponieważ niebawem rozstrzygnie się, czy w tym miejscu nie powstanie przejście podziemne, na razie tylko naprawiliśmy stopnie. Jeśli firma, która chce budować na zaporze elektrownię, nie zbuduje chodnika pod ziemią, zamontujemy na schodach podjazd dla rowerów i wózków. W ciągu dwóch miesięcy wszystko powinno się wyjaśnić.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie