Rzeszów znowu traci na rzecz Lublina. Tym razem wyprowadzić się chce PZU

Wojciech Malicki
Anna Maciorek: - Nie ma żadnych argumentów przemawiających za likwidacją centrum w Rzeszowie
Anna Maciorek: - Nie ma żadnych argumentów przemawiających za likwidacją centrum w Rzeszowie Krzysztof Kapica
Udostępnij:
Sto trzydzieści osób może stracić pracę. Zarząd PZU zamierza przenieść z Rzeszowa do Lublina Centrum Likwidacji Szkód. Jutro w Warszawie związkowcy z PZU będą protestować przeciw zapowiadanym zwolnieniom.

Rzeszów traci

Rzeszów traci

PKO BP, PeKaO SA, Hestia, Warta, PZU, Poczta Polska - to te firmy dotychczas zdegradowały swoje przedstawicielstwa w Rzeszowie i przeniosły je do Lublina. Podobnie uczyniła Telekomunikacja Polska SA, która "wyniosła" się do Krakowa i Karpacka Spółka Gazownictwa, która postawiła na Tarnów.

- Nie ma żadnych podstaw do przeniesienia centrum z Rzeszowa. W wewnętrznych rankingach PZU, jesteśmy uznawani za najlepsze spośród trzynastu działających w kraju - mówi Anna Maciołek, wiceprzewodnicząca zakładowej "Solidarności".

CLS w Rzeszowie i podkarpackich filiach zatrudnia 130 osób. Rocznie załatwia kilka tysięcy spraw związanych z wypłatami odszkodowań za szkody.

Zwolnienie albo przenosiny do Lublina

Związkowcy alarmują: Nasze miejsca pracy są zagrożone. Choć przyznają, że nie znają jeszcze konkretów, tzn. ile osób dostanie wypowiedzenia, a ile propozycje nie do odrzucenia, czyli przeprowadzki do Lublina.

Andrzej Szlachta, poseł PiS i były prezydent Rzeszowa

Andrzej Szlachta, poseł PiS i były prezydent Rzeszowa

Plany PZU to bardzo zła wiadomość, bo oznaczają kolejny etap degradacji stolicy Podkarpacia. Obiecuję, że zmobilizuję swoich kolegów z Parlamentu i wspólnie zrobimy wszystko, aby do tego nie dopuścić

- Czarny scenariusz jest bardzo realny. Stracą na nim wszyscy: my pracę. Klienci łatwy dostęp do usług, a miasto kolejną ważną placówkę - dodaje Maciołek.

Rzecznik PZU Michał Witkowski w rozmowie z Nowinami przyznał, że zarząd przyjął program restrukturyzacji firmy. Zastrzega jednak: - Konkretne decyzje dotyczące m.in. CLS w Rzeszowie jeszcze nie zapadły. Najpierw dowiedzą się o nich związki zawodowe i rada pracownicza.

Związkowcy z PZU nie zgadzają się z planem restrukturyzacji, który może skutkować zmniejszeniem zatrudnienia aż o 4,5 tys. osób. Napisali w tej sprawie list do premiera Donalda Tuska. W czwartek organizują w Warszawie wielką manifestację. Weźmie w niej udział kilkudziesięciu związkowców z Podkarpacia.

Zakupy róbmy racjonalnie a nie emocjonalnie KOMENTARZ

Wideo

Komentarze 39

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
al corley
W dniu 10.02.2010 o 20:15, januszek104 napisał:

Za taki stan rzeczy dużą winę ponoszą politycy z naszego regionu .Zamiast w niektórych sprawach porozumieć się i działać poza wszelkimi podziałami partujnymi to oni nie potrafią sie często dogadać ,a taki stan rzeczy wykorzystują inni .I pomału,pomalutku degradują nasz region...



politycy,księża,masoni ,kosmici ja myślę że nawet dalaj lama nie jest bez winy:)) a na poważnie to tylko samodzielność poszczególnych regionów i uproszczenie złodziejskiego i zdemoralizowanego systemu dzięki któremu tysiące świń na mazowszu się dzi przy smacznych korytach i drenuje nas Podkarpatczyków kieszenie .i bez przerwania tego obłędu bez decentralizacji prawdziwego i czytelnego podziału nigdy nie będzie porządku i rozwoju w naszym regionie.dlatego wrogiem nr.1 jest banda mafijno-urzędnicza z warszawki ,a co nas może tu na Podkarpaciu interesować jakieslubelski,kielecki czy podobne radomskie skanseny,niech ich tam konowitch uzdrawia czy inny łukaszenka.nasze interesy są absolutnie rozbieżne,nie do pogodzenia .Podkarpacie potrzebuje dobrych połączeń z cywilizacją ( czyli A4, A1 do CZ,D,trasy na południe na SK,H ) rozbudowy airportu kolei. ,a4 na Ukrainę. reszta kierunków ma znaczenie 2 albo nawet trzeciorzędne. i na tym powinni się skupić wszyscy ludzie stąd bo to nasz priorytet.
j
januszek104
Za taki stan rzeczy dużą winę ponoszą politycy z naszego regionu .Zamiast w niektórych sprawach porozumieć się i działać poza wszelkimi podziałami partujnymi to oni nie potrafią sie często dogadać ,a taki stan rzeczy wykorzystują inni .I pomału,pomalutku degradują nasz region...
a
al corley
lubelskie ma zapóżnienia cywilizacyjne i mentalne sięgające dziesiątków jeśli nie stu lat.na obecną chwilę jest to jedna beczka śmiechu Rzeszów jest od zawsze lepiej zorganizowany,utrzymany,i rozwinięty.niestety dla nas Podkarpatczyków to nie jest pocieszenie żeby za sanem był taki rezerwat i czarna dziura i niestety szybko trzeba będzie zastanowić się co zrobić i w końcu uporządkować ten bałagan za sanem , bo jeśli tego nie zrobimy to też będziemy odczywać skutki zapaści lubelszczyzny.tak więc moi Panowie nie warto się kopać tylko trzeba dzaiłać.
k
katowiczek
Ehhh.. porównywanie Lublina i Rzeszowa nie ma sensu zobaczcie rankingi nie ta liga....zupełnie inne tępo rozwoju i priorytety. lublin wierzy że historia go uratuje, Rzeszów inwestuje w przyszłość, Rzeszów jest miastem podążającym w zupełnie innym kierunku niż Lublin,
A
Antoni
Szkoda tych klutni, co prawda nic nie slyszalem o lotnisku w Lublinie i szczerze malo to prawdopodobne, biorac pod uwage ze z Lublina do Warszawki na okecie maja nie daleko, a ekspresowka jeszcze szybciej. I Lublin i Bialystok i Rzeszow to niestety obszary w ktore rzad nie ma zamiaru nawet kiwnac palcem, dlatego nasze miasta powinny trzymac sie razem i wspolpracowac, przeciwko tej hordzie swin z Warszawy. Jakies durne reklamy puszczaja w TV o Unijnych srodkach dla Polskich wschodniej, sami wiedzac ze to g.... prawda. Podkarpacie na ten "super" rozwuj w przeciagu wejscia do UE dostala niewiele ponad 1 mld, a sama warszawka 20 mld, wiec jakie tu rozwuj ? jak my mamy piac sie do gory i doganiac reszte Polski, jak oni w ta reszte Polski laduja jeszcze wiecej kasy, a do nas nawet drog nie chca dokonczyc. Na prosby prezydenta Rzeszowa o wybudowanie drogi z Rzeszowa na polnoc, Warszawa bezsczelnie odpowiada, ze "i tak juz nam buduja autostrade z Krakowa" laskawie, wiec to i tak za duzo, wiec co my w ogle jeszcze chcemy, powinnismy siedziec cicho i im dziekowac ze jeszcze tu nie zbombardowali calego terenu i nie przeznaczyli na schronisko dla surykatek lesnych. Moze kiedys doczekamy sie czasow, jak w bieszczadach zaczna wydobywac ta rope i z naucza sie wydobywac gaz z lupek kamiennych to moze wtedy nas docenia, chociaz pewnie nas wydoja, wiec jak dozyjemy tych czasow warto bylo by byc suwerenna Polska B z ropa i gazem o ktory Polska A by nas na kolanach prosila.
G
Gość
O nieładnie, aby katolik tak sie wyrażał. Do spowiedzi marsz!!!
G
Gość
W dniu 10.02.2010 o 12:42, gbur napisał:

Rzeszów - miasto czyste, zadbane, niezłe drogi i drogowe perspektywy, dość małe - to atut bo wszędzie blisko, ale trudno o anonimowość. Jako minus wymieniłbym skrajną klerykalność. W dużej mierze społeczeństwo rzeszowskie ma strasznie sprane mózgi. W roku 1996 jak przyjechałem do Rzeszowa z Lublina to miałem wrażenie że miasto składa się z autokomisów i kościołów. Teraz znacznie jest lepiej. Lublin - miasto dwa razy bardziej liczebne od rzeszowa, ale za to zdecydowanie bardziej brudne i zaniedbane. Powieszchnia też większa nawet po przyłączeniu do Rzeszowa Budziwja wraz ze "świętym źródełkiem". Lublin jest miastem powiedziałbym bardziej zintelektualizowanym, szkolnictwo wyższe na niebagatelnie lepszym poziomie. Generalnie mniej prowincjonalne. Wpływa kościoła również znaczny, ale duże różnice wewnątrz samej firmy kk. Słabo z drogami, a jeszcze gorzej z drogowymi perspektywami. Inwestycje leżą odłogiem, przemysł po prostu zdechł (ursus, daeewoo itd.) Lublin bardziej niebezpieczny i "brutalny" w tzw. codziennej egzystencji. Co widać nawet po ruchu drogowym. Hamstwo i brawura a'la warszawka. Za to na przejściach dla pieszych dają przejść. Bo w Rzeszowie to z tym już gorzej. to tyle co mi się nasuneło...


Nie ma klerykarności w Rzeszowie.Plac pod pomnikiem"Pizdą"należy do Bernardynów,od Spytka Ligęzy.Komuchy zawładnęły terenem i teraz jest sztuczny problem. Kościól Saletyński w Rzeszowie jest skromny.Nie ma cennika,za posłuę wierny płaci ile może,jak nie ma,nic się nie dzieje. Nikt nikogo nie przymusza do wiary.Klerykalizacja to stwierdzenie krzywdzące uczucia.Nie wiem kto to pisze,ale wydaje się,że to pomiot SB-cki.
M
Michell
Jakie znowu lotnisko w Lublinie? Rząd na potęgę tnie we wschodniej Polsce plany budowy dróg, modernizacji kolei, rychło też przyjdzie czas na ucięcie marzeń o airporcie w burakach pod Lublinem. Lotnisko to była kiełbasa wyborcza dla Lublina, która teraz stała się kulą u nogi marszałka województwa. Urzędnicy kompletnie nie umieją sobie z tym poradzić i coraz bardziej zastanawiają się jak wybrnąć z tego kłopotu i jeszcze "zachować twarz".
Nie będzie żadnej modernizacji Via Baltica (Rzeszów-Lublin-Białystok), obwodnic ani szybkiej kolei. Za to będą tworzone coraz to nowe obszary Natura 2000 - po to, żeby nikomu nie przyszło do głowy budować jakieś ekspresówki. Już profesorowie Balcerowicz, Gorzelak i inni o to się postarają, to przecież autorytety!

I nie rozśmieszajcie mnie bredniami, że Lublin to marka, historia, potencjał itd. To wszystko już było, albo istnieje tylko na papierze lub w bełkotliwych wypocinach polityków. Spróbuj włożyć sobie ten potencjał do garnka i ugotować z tego obiad dla rodziny, bo średnio zarabia się tam 1200-1300 na rękę (najmniej wśród miast wojewódzkich).
G
Gość
W dniu 10.02.2010 o 12:42, gbur napisał:

Rzeszów - miasto czyste, zadbane, niezłe drogi i drogowe perspektywy, dość małe - to atut bo wszędzie blisko, ale trudno o anonimowość. Jako minus wymieniłbym skrajną klerykalność. W dużej mierze społeczeństwo rzeszowskie ma strasznie sprane mózgi. W roku 1996 jak przyjechałem do Rzeszowa z Lublina to miałem wrażenie że miasto składa się z autokomisów i kościołów. Teraz znacznie jest lepiej. Lublin - miasto dwa razy bardziej liczebne od rzeszowa, ale za to zdecydowanie bardziej brudne i zaniedbane. Powieszchnia też większa nawet po przyłączeniu do Rzeszowa Budziwja wraz ze "świętym źródełkiem". Lublin jest miastem powiedziałbym bardziej zintelektualizowanym, szkolnictwo wyższe na niebagatelnie lepszym poziomie. Generalnie mniej prowincjonalne. Wpływa kościoła również znaczny, ale duże różnice wewnątrz samej firmy kk. Słabo z drogami, a jeszcze gorzej z drogowymi perspektywami. Inwestycje leżą odłogiem, przemysł po prostu zdechł (ursus, daeewoo itd.) Lublin bardziej niebezpieczny i "brutalny" w tzw. codziennej egzystencji. Co widać nawet po ruchu drogowym. Hamstwo i brawura a'la warszawka. Za to na przejściach dla pieszych dają przejść. Bo w Rzeszowie to z tym już gorzej. to tyle co mi się nasuneło...


Patologia wzrasta proporcjonalnie do powstawania biedy.Jestem Rzeszowiakiem.Przejeżdzałem przez Lublin wielokrotnie,podoba się szerokość rozjazdów,np w kierunku Nałeczowa.Bezkolizyjne skrzyżowania.A najbardziej podoba się BUDKA SUFLERA.
G
Gość
W dniu 10.02.2010 o 11:24, Gość napisał:

Na zdjęciu nie jest Anna Maciorek tylko Maciołek, ludzie!


Jakie to ma znaczenie ?
g
gbur
Rzeszów - miasto czyste, zadbane, niezłe drogi i drogowe perspektywy, dość małe - to atut bo wszędzie blisko, ale trudno o anonimowość. Jako minus wymieniłbym skrajną klerykalność. W dużej mierze społeczeństwo rzeszowskie ma strasznie sprane mózgi. W roku 1996 jak przyjechałem do Rzeszowa z Lublina to miałem wrażenie że miasto składa się z autokomisów i kościołów. Teraz znacznie jest lepiej.
Lublin - miasto dwa razy bardziej liczebne od rzeszowa, ale za to zdecydowanie bardziej brudne i zaniedbane. Powieszchnia też większa nawet po przyłączeniu do Rzeszowa Budziwja wraz ze "świętym źródełkiem". Lublin jest miastem powiedziałbym bardziej zintelektualizowanym, szkolnictwo wyższe na niebagatelnie lepszym poziomie. Generalnie mniej prowincjonalne. Wpływa kościoła również znaczny, ale duże różnice wewnątrz samej firmy kk. Słabo z drogami, a jeszcze gorzej z drogowymi perspektywami. Inwestycje leżą odłogiem, przemysł po prostu zdechł (ursus, daeewoo itd.) Lublin bardziej niebezpieczny i "brutalny" w tzw. codziennej egzystencji. Co widać nawet po ruchu drogowym. Hamstwo i brawura a'la warszawka. Za to na przejściach dla pieszych dają przejść. Bo w Rzeszowie to z tym już gorzej. to tyle co mi się nasuneło...
G
Gość
W dniu 10.02.2010 o 11:59, aron napisał:

wraz z powstaniem lotniska w Lublinie skończą się rzeszowskie sny o potędze i Rzeszów wróci na swoje miejsce czyli miasta powiatowego


To nie sen,to potęga nie odwracalna.
G
Gość
W dniu 10.02.2010 o 12:14, Gość napisał:

Może nie ma się czym szczycić,że lotnisko w Rzeszowie zbudowali Niemcy ażeby ruszyć na sowietów,a oni wiwdzieli co robią.Nad lotniskiem jest mikoklimat.Bardzo rzadko pojawiają się chmury,oczywiście w porze letniej.Takich walorów Lublin na pewno nie ma.Przestań zawracać dupę o potędze.


Sory za błędy,-wiedzieli oraz mikroklimat.
G
Gość
W dniu 10.02.2010 o 11:59, aron napisał:

wraz z powstaniem lotniska w Lublinie skończą się rzeszowskie sny o potędze i Rzeszów wróci na swoje miejsce czyli miasta powiatowego


Może nie ma się czym szczycić,że lotnisko w Rzeszowie zbudowali Niemcy ażeby ruszyć na sowietów,a oni wiwdzieli co robią.Nad lotniskiem jest mikoklimat.Bardzo rzadko pojawiają się chmury,oczywiście w porze letniej.Takich walorów Lublin na pewno nie ma.Przestań zawracać dupę o potędze.
V
Voyt3c
W dniu 10.02.2010 o 11:15, miecio napisał:

Pochodzę z Lublina, w Rzeszowie pracuję od 10 lat. A mogę i mieszkać i żyć w Lubaczowie albo jakiejś innej kaczej du***, abym tylko miał zdrowie i wysokie zarobki. P.S. Lublin podupadł po 10latach rządów pisowskiego prezydenta.



Ja podobnie: Rzeszowianin z wyboru, Lublinianin z pochodzenia. Śmieszą mnie te gazetowo-forumowe próby antagonizowania miast. Lublin to Lublin, Rzeszów to Rzeszów, inna historia, inny potencjał. Żadne nie jest lepsze, po prostu inne i ocena zależy w dużej mierze od tego, jakie elementy chce się oceniać. Tak się składa, że akurat Rzeszów ma z Ferencem niezłą prasę, a Lublin od wielu już lat ma prawdziwego pecha do włodarzy - bez energii, polotu, wizji. Obecny prezydent Lublina, pupil Palikota to mega porażka, zdolny jedynie chyba do takich inicjatyw jak stały tor motocrossowy w sercu osiedla mieszkaniowego, niedaleko centrum miasta (może to nie wypali, albo już nie wypaliło - nie wiem, tak czy owak świadczy to o człowieku). Ale co z tego? Piękna historia, znana marka, którą przy pomyślnych wiatrach da się odbudować
A Rzeszów ma też swoje liczne atuty, ale ma i ograniczenia - wielu z nas zna osoby, które szukają pracy w pobliskich miastach, bo Rzeszów jest na tyle mały, że wielu specjalistów nie ma tu wielu możliwości rozwoju. No i zarobki - Rzeszów nie ma się czym chwalić. Za to trochę niższe ceny mieszkań, wszędzie blisko, niedaleko w Bieszczady
A więc nie poprawiajcie sobie ludzie samopoczucia pisząc, że Lublin be, albo Rzeszów be. Wszystkim życzmy jak najlepiej

A że różne instytucje chcą stąd uciekać? Ani to wina Rzeszowa (że "wypuszcza") ani Lublina (że "wysysa"), różne firmy i instytucje tną koszty i kalkulują, co im się bardziej będzie opłacało. Rzeszów ma jednak peryferyjne położenie - choć Lublin też w centrum nie leży - i stąd sensowniej widać jest przeprowadzać się do większego i bardziej znaczącego - sorry - miasta. Że jest to ze szkodą dla tutejszych pracowników, miasta i rynku pracy w ogólności, to chyba wszyscy się zgadzamy... Takie czasy, pieniądz rządzi, a nie sentymenty
Dodaj ogłoszenie