Rzeszowscy policjanci poszukują aż pięciu osób. Dzisiaj znów sprawdzą rzekę

Beata Terczyńska
W czwartek na Wisłoku w Rzeszowie wznowiono poszukiwania zaginionych. Krzysztof Łokaj
- Tylu zaginięć w tak krótkim czasie dawno nie było - przyznają policjanci. Rzeszowscy kryminalni od 31 grudnia poszukują aż 4 osób! Dwoje spośród nich widziano w rejonie Wisłoka.

Jedną z zaginionych jest 38-letnia prawniczka z Rzeszowa. Aleksandra Kowalczyk wyszła z domu w Nowy Rok. Prawdopodobnie między godz. 3 a 6 nad ranem. Nikomu z rodziny nie powiedziała, dokąd się udaje. Jej torebka z dokumentami została znaleziona na brzegu Wisłoka, gdzie schodki prowadzą do rzeki. Między kładką a zaporą, po stronie Nowego Miasta. Dlatego strażacy na prośbę policjantów przeczesywali we wtorek koryto rzeki. Aż do mostu Mazowieckiego. Dziś mają wznowić poszukiwania.

Wisłok, okolice mostu Lwowskiego - to tu urywa się ślad po kolejnym zaginionym. 46-letniego Roberta Kusiora widać na nagraniach z kamer monitoringu. Wcześniej zarejestrowały go obok szpitala na Szopena i III LO w Rzeszowie.

Trwają poszukiwania zaginionej 38-latki z Rzeszowa. Nad Wisł...

Aleksandra Kowalczyk, 38-letnia rzeszowianka, zaginęła 1 stycznia. Kobieta mieszkająca wraz z rodzicami na osiedlu Nowe Miasto wyszła z domu między godz. 3 a 6 nad ranem, nie informując, dokąd się wybiera. Od tego czasu nikt jej nie widział. Wiadomo, że miała na sobie czarny płaszcz długi do kolan oraz ciemne spodnie. Pani Aleksandra ma około 170 cm wzrostu, jest średniej budowy ciała. Ma ciemne, długie, lekko falowane włosy i piwne oczy.

- W poniedziałek, około godz. 16, przechodząca koło Wisłoka kobieta znalazła na samym brzegu rzeki damską torebkę i przyniosła ją do komisariatu na Nowym Mieście. Wewnątrz były dokumenty zaginionej 38-latki, jakieś drobne pieniądze i puszka napoju - mówi nadkom. Adam Szeląg, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.

Niezwłocznie kilkunastu policjantów rozpoczęło przeczesywanie obydwu brzegów rzeki i terenów przyległych, m.in. ogródków działkowych, od zapory w kierunku mostu Mazowieckiego. We wtorek koryto rzeki z wykorzystaniem pontonu sprawdzali strażacy. Także aż do progu za mostem Mazowieckiego. Ciała nie znaleziono. Dziś kolejny raz mają sprawdzać rzekę.

Sprawą poruszone jest środowisko prawników, gdyż zaginiona pracowała jako adwokat, a wcześniej była też wykładowcą na uczelniach.

Policjanci sprawdzają również nagrania monitoringu. Na razie nie natrafili na takie, które zarejestrowałoby zaginioną. Wiadomo, że kobieta nie miała przy sobie telefonu.

Kryminalni szukają jeszcze czterech innych osób. Jedną z nich jest 46-letni Robert Kusior, mieszkaniec Rzeszowa, który po raz ostatni widziany był 31 grudnia, około godz. 12.30, w rejonie Szpitala Specjalistycznego nr 1 przy ul. Szopena. Od tamtej pory nie wrócił do miejsca zamieszkania, ani nie nawiązał kontaktu z rodziną.

- Kamery zarejestrowały go jeszcze, gdy szedł w kierunku III LO w Rzeszowie, a później nad Wisłokiem, idącego w kierunku mostu Lwowskiego - mówi nadkom. Szeląg.

Mężczyzna miał granatową kurtkę, niebieskie dżinsy i niebieskie buty z białą podeszwą. Jego wzrost to około 180 cm. Jest średniej budowy ciała, ma ciemne włosy i zaznaczoną wyraźnie łysinę czołową. Może potrzebować pomocy, bo leczy się na nadciśnienie.

CZYTAJ TEŻ: Ratownicy z psami z Rzeszowa wciąż szukają zaginionych

72-letni Adam Zięba ostatni raz widziany był 2 stycznia, około 1 w nocy. Wiadomo, że mężczyzna mieszkał na Nowym Mieście i prowadził samotniczy tryb życia. Ma około 170 cm wzrostu, jest szczupłej budowy. Włosy ma ciemne, średniej długości.

W czwartek na Wisłoku w Rzeszowie wznowiono poszukiwania zag...

Miał jechać do Rzeszowa

Od wtorku policjanci z komisariatu w Trzebownisku poszukują 24-latka z Nowej Wsi. W poniedziałek około godz. 10 wyszedł z domu i do chwili obecnej nie powrócił, ani nie nawiązał kontaktu z rodziną. Miał jechać do Rzeszowa. Mężczyzna ubrany był w jasnoszarą sportową kurtkę z czarnym ściągaczem w pasie, granatowe dżinsy, białe adidasy. Miał z sobą szarą torbę.

Aktualizacja: 24-letni mieszkaniec Nowej Wsi znaleziony w Wysokiej Głogowskiej

Kolejny poszukiwany to 38-letni Wiesław Darłak z Gnojnicy, który ostatni raz widziany był 5 stycznia, około 22, na ul. Kochanowskiego w Rzeszowie.

- Żadna z poszukiwanych osób nie trafiła do szpitala, noclegowni czy izby wytrzeźwień - mówi rzecznik Szeląg. - Nie była również widziana w środkach komunikacji.

Dodaje, że nie ma informacji, które wskazywałaby, że zaginieni padli ofiarą przestępstwa lub do ich zaginięcia przyczyniły się osoby trzecie.

Widziałeś te osoby? Skontaktuj się z KMP w Rzeszowie lub z najbliższą jednostką policji pod nr. alarmowym 997.


ZOBACZ TEŻ: Co powinno się zrobić w przypadku zaginięcia osoby. Rzecznik policji odpowiada

dziennikpolski.pl/x-news

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wedkarz

A nielepiej i latwiej wam bedzie jak zamkniecie zapore i woda opadnie.o kilkanascie cm ?! Jak nie trzeba to sie bawia poziomem wody a teraz co boja sie.ze te sterty butelek w gorze wisloka zasypia zapore ?!?!

W
Wedkarz

A nielepiej i latwiej wam bedzie jak zamkniecie zapore i woda opadnie.o kilkanascie cm ?! Jak nie trzeba to sie bawia poziomem wody a teraz co boja sie.ze te sterty butelek w gorze wisloka zasypia zapore ?!?!

W
Wedkarz

A nielepiej i latwiej wam bedzie jak zamkniecie zapore i woda opadnie.o kilkanascie cm ?! Jak nie trzeba to sie bawia poziomem wody a teraz co boja sie.ze te sterty butelek w gorze wisloka zasypia zapore ?!?!

D
Dd

Kiedy w koncu założycie monitoring na mostach i nad wislokiem???

Y
YESEROS North

Nauczyłeś się brać ? naucz się coś dawać od siebie i angażuj się w prace, a pieniążki będą ale tylko dla tych którzy chcą pracować i robią to z pełnym zagazowaniem. No chyba ze do pracy idziesz z przymusu no to twój los jest marny i czeka cie bieda człowieczku.  

 
G
Gość
W dniu 11.01.2018 o 12:29, zdrowia bo sie przyda napisał:

Te dobre zmiany, kraj się zrobił mlekiem i miodem płynący, ludziom żyje sie dostaatnie tak w mediach gadają, a prawda taka że nawet zima stąd spier.d.o liła, jednym dali 500, innym nic, ale po równo wszystkim zabrali duuużo więcej i sie dziwić że zostają dwa rozwiązania albo wyjechać albo iść popływać....

Dobra zmiana nie powstrzymała wyjazdu ludzi na zachód w poszukiwaniu pracy i godnych człowieka 21 wieku warunków do życia.

u
u

może być jakaś zorganizowana grupa w rzeszowie, którą tylko szuka syt. aby kogoś skrzywdzić a potem wrzucą do wisłoka i jak po jakimś czasie wypłynie to i tak nigdy do końca nie pozna się przyczyny utonięcia.czasem ktoś jest świadkiem czegoś czego nie powinien widzieć i pada ofiarą , bo przez przypadek znalazł się w niewłaściwym miejscu i o niewłaściwej porze. znam to z doświadczenia, bo u mnie w rodzinie był taki przypadek.i to w Rzeszowie.potem policja powie, że to przypadek, nieszczęśliwy wypadek bez udziału osób trzecich (bo tak jest najłatwiej) i sprawę zamknie.

 

123456

Nowiny jak zawsze opóźnione. 24letni Konrad odnalazł się cały i zdrowy (poczytajcie rzeszownews)

z
zdrowia bo sie przyda

Te dobre zmiany, kraj się zrobił mlekiem i miodem płynący, ludziom żyje sie dostaatnie tak w mediach gadają, a prawda taka że nawet zima stąd spier.d.o liła, jednym dali 500, innym nic, ale po równo wszystkim zabrali duuużo więcej i sie dziwić że zostają dwa rozwiązania albo wyjechać albo iść popływać....

Dodaj ogłoszenie