MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Rzeszowscy radni chcą ratować telewizję, ale abonamentu nie płacą

Ewa Wójcik, Bartosz Gubernat
Stanowisko w sprawie ratowania regionalnych oddziałów TVP radni przyjęli jednogłośnie. Ale w kwestii opłacania abonamentu RTV już nie są tak zgodni i otwarci. Jerzy Jęczmienionka (drugi z lewej) nie odpowiedział nam, czy go płaci. Dlaczego?
Stanowisko w sprawie ratowania regionalnych oddziałów TVP radni przyjęli jednogłośnie. Ale w kwestii opłacania abonamentu RTV już nie są tak zgodni i otwarci. Jerzy Jęczmienionka (drugi z lewej) nie odpowiedział nam, czy go płaci. Dlaczego? Krystyna Baranowska
Sprawdziliśmy, czy rzeszowscy radni rzeczywiście tak bardzo przejmują się losem regionalnej TVP.

"Widzimy zdecydowaną konieczność dalszego funkcjonowania oddziałów terenowych TVP. Mając na uwadze pogarszającą się ich sytuację finansową, zwracamy się do Prezesa Rady Ministrów o podjęcie jak najszybszych działań zapewniających im stabilne źródła finansowania".

Uchwałę takiej treści podczas ostatniej sesji przyjęli rzeszowscy radni. Głosowanie poprzedziła szopka. W obecności dyrektora i dziennikarzy rzeszowskiego oddziału TVP radni prześcigali się w pomysłach na zaostrzenie stanowiska kierowanego do premiera. Chociaż projekt uchwały został odczytany ok. godz. 11, dopracowanie stanowiska zajęło radnym dwie godziny.

- Bo to niezwykle istotny temat, trzeba wyraźnie i stanowczo zaakcentować nasze zdanie - uważa Stanisław Ząbek, radny proprezydenckiego Rozwoju Rzeszowa.

Dopiero po godz. 13 radni wszystkich klubów jednogłośnie przyjęli stanowisko. Zdaniem Moniki Bąk z Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji to cenna inicjatywa.

- Ale jeśli Polacy nie będą płacić abonamentu, na niewiele się zda. Bez pieniędzy media publiczne się nie utrzymają - mówi Monika Bąk.

Armia dłużników

Poza kilkoma grupami (m.in. emeryci i renciści oraz osoby najuboższe) obowiązek płacenia abonamentu dotyczy w tej chwili wszystkich Polaków, którzy mają w domu zarejestrowany telewizor albo radio. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji szacuje, że jest ich 4,2 mln. W tej grupie liczba dłużników przekroczyła już 3 mln. Zalegają państwu ponad 2,1 mld zł.

Co na to rzeszowscy radni? Z pytaniem o płatności dzwonimy do Jolanty Kaźmierczak, szefowej klubu PO.

- Wie pani, ja nie płacę, ale wolałabym, żeby pani napisała, że płacę - oznajmia radna.

Po kwadransie reflektuje się i oddzwania do naszej dziennikarki.

- Abonament płaci moja córka, nie wiedziałam o tym - uzupełnia swoją wypowiedź.

Roman Jakim z klubu PiS na pytanie o abonament nie chce odpowiedzieć. Dlaczego?

- Bo nie - ucina rozmowę.

Podobnie na nasz telefon reaguje jego klubowy kolega - Jerzy Jęczmienionka.

- Są ważniejsze tematy do rozmowy. O osiedlu, mieście, inwestycjach. Może o nich porozmawiamy? - zachęca radny, odmawiając odpowiedzi na pytanie o abonament.

Czesław Chlebek, szef proprezydenckiego Rozwoju Rzeszowa zapewnia, że płaci za telewizję.

- Ja mam najwyższy pakiet Cyfry+. Płacę regularnie, inaczej dostawca odciąłby mi sygnał - tłumaczy.

- Ale to oferta komercyjna, my pytamy o obowiązkowy abonament RTV, z którego są finansowane media publiczne Te, o które pan i pana koledzy walczycie - tłumaczę.

- Na platformie Cyfry+ też jest TVP - odpowiada radny.

Jego klubowy kolega, Bogusław Sak publiczne media wspiera od roku, kiedy zarejestrował odbiornik.

- Wcześniej nie płaciłem - przyznaje.

Wiesław Buż z SLD ma zaległości: - Generalnie płacę, bo tak trzeba, ale nie zawsze o tym pamiętam - tłumaczy.

Zdaniem Mirosława Kwaśniaka z Rozwoju Rzeszowa opłacanie abonamentu to taki sam obowiązek, jak regulowanie innych rachunków.

- Płacę nieprzerwanie, od kiedy założyłem rodzinę. Chętnie pokażę rachunki - oznajmia radny.

Dowody wpłaty gotowi są przedstawić także Beata Ratajczak z SLD, Jadwiga Stręk z PiS i Kazimierz Myrda z PO.

- Mogę przynieść książeczkę do redakcji, nie mam nic do ukrycia - deklaruje radny Myrda.

Szef Rady Miasta - Andrzej Dec z PO z własnej inicjatywy podsyła nam wyciąg z konta bankowego potwierdzający regularne wpłaty.

Socjolog: to hipokryzja

Krzysztof Prendecki, socjolog z Politechniki Rzeszowskiej gani zachowanie radnych.

- Generalnie są za misją, za TVP, za wiadomościami z regionu, oczywiście najbardziej za tymi o nich. Ale abonament niech płacą pozostali, a nie oni - komentuje dr Prendecki.

I przywołuje inne, podobne przykłady.

- Jak to często w życiu bywa, najprzyjemniej jest pouczać, ale najtrudniej zacząć naprawę od samego siebie. Gdy przed laty minister Zyta Gilowska próbowała odebrać przywilej płacenia niższych podatków m.in. dziennikarzom i wykładowcom, środowisko było oburzone, choć generalnie popierające cięcia budżetowe. Gdy rząd głośno mówi o oszczędnościach, to zapomina, że mógłby poświecić przykładem i posprzedawać w końcu deficytowe ośrodki wypoczynkowe podległe poszczególnym ministerstwom. To się nazywa hipokryzja - dodaje socjolog.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na nowiny24.pl Nowiny 24