Sąd: spółdzielnia musi składać deklaracje śmieciowe za mieszkańców

Norbert Ziętal
Jarosławski Urząd Miejski wygrał przed sądem spór ze Spółdzielnią Mieszkaniową o to, kto ma składać deklaracje śmieciowe.
Jarosławski Urząd Miejski wygrał przed sądem spór ze Spółdzielnią Mieszkaniową o to, kto ma składać deklaracje śmieciowe. Norbert Ziętal
Spółdzielnia mieszkaniowa ma obowiązek składania za swoich mieszkańców deklaracji w sprawie odbioru odpadów - stwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie. Sprawa dotyczyła sporu w Jarosławiu.

Decyzja sądu dotyczyła sporu, jaki od blisko roku władze Jarosławia toczą z miejscową Spółdzielnią Mieszkaniową. W marcu ub. roku, dwa tygodnie przed upływem terminu, spółdzielnia odmówiła składania deklaracji o odbiorze odpadów za swoich mieszkańców i lokatorów. Sprawa dotyczy prawie 10 tys. osób.

W tej sytuacji burmistrz Jarosławia Andrzej Wyczawski wydał decyzję, w której wezwał spółdzielnię do złożenia deklaracji.

- Nie mogłem zgodzić się z ich stanowiskiem, że "nie mogą pełnić roli właściciela nieruchomości i składać deklaracji o wysokości opłaty za swoich lokatorów oraz uiszczać należnej opłaty do gminy z tytułu odbierania odpadów" - twierdzi Wyczawski.

Spółdzielnia skierowała skargę do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. W sierpniu SKO przyznało rację burmistrzowi, wtedy spółdzielnia odwołała się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Ten ponownie podzielił stanowisko burmistrza.

Spółdzielnia może jeszcze wnieść skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Jednak decyzja rzeszowskiego sądu oznacza, że spółdzielnia już teraz musi złożyć deklaracje śmieciowe za swoich mieszkańców.

- Pomimo toczącego się sporu i braku opłat, od 1 lipca ub.r. odbieraliśmy odpady od mieszkańców spółdzielni - podkreśla Wyczawski.
Sprawie z uwagą przyglądają się inne samorządy. Podobny spór miał miejsce w Przemyślu. Przemyska Spółdzielnia Mieszkaniowa nie składa deklaracji.

- Postanowiliśmy, że mieszkańcy złożą dokumenty w urzędzie. Teraz, po wyroku WSA, zastanowimy się co będziemy dalej robić w tej sprawie - mówi Witold Wołczyk, rzecznik prezydenta Przemyśla.

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Ś
Śmieciorób2i3/4

Zdaje się, że jest nieco inaczej. Burmistrz nie może nakazać Spółdzielni (może się mylę- przepsy tej materii niejasne i pełne delegacji do innych uregulowań)  złożenia deklaracji ecyzją administracyjną. Może natomiast zastępczo wyliczyć i nałożyć opłatę śmieciową. I nie bedzie ona wnoszona tak prosto  "w imieniu mieszkańców". To nie oni, a spółdzielnia, jako zarządzająca wielolakolowymi nieruchomościami zamieszkałymi jest bezpośrednio  zobowiązym  podmiotem

(jako własćiciel nieruchomości w rozumieniu przepisu z "ustawy śmieciowej" w powiązaniu z prawem loklalowym i spółdzieczym) do deklarowania i wnoszenia opłaty. Przeniesienie tej pseudofiskalnej daniny  na poszczególne mieszknia jest wewnętrzną sprawą wspólnoty lub spółdzielni mieszkaniowej, regulowaną innymi już przepisami.

A
Aaaa
W dniu 10.02.2014 o 13:09, Gość napisał:

tak czy inaczej sprawa jest dziwna i każdy ma swoje za kołnierzem: 1. Burmistrz za ustalenie kosmicznych cen2. Spółdzielnia, kóra nie przyjmuje racjonalnych argumentach, kłóci się, procesuje a za to wszystko płacą członkowie spółdzielni. Pytanie podstawowe, gdyby wprowadzić odpowiedzialnośc majątkową ( obiektywna kalkulacja kosztów odbioru śmieci - jeżeli stawka jest za duża to burmistrz musi z własnej kieszeni oddać każdemu mieszkańcowi to co mu niesłusznie zabrał, gdyby musiał sptrzedać swój dom, samochód, psa i co tam jeszcze ma, to może zastanawiałby się trzy razy zanim coś podpisze i tak samo z prezesami spółdzielni, chcą się procesować - ok - przegrywają płacą ze swojej kieszeni). to może wtedy coś w tym kraju by znormalniało. Niestety, każdy bawi się za nasze pieniądze nie ponosząc za to żadnej odpowiedzialności.

Jest jeszcze taka zasada, że władze płacą ubezpieczenie od złych decyzji, więc zarówno burmistrz jak i prezesunio za bardzo nie naciągają swoich wyborców.

L
Lora

Spółdzielnia to chyba może coś robić za te pieniążki które co miesiąc dostaje?

B
Barbara

dlaczego prokurator?

g
gość

Lokatorzy napwno nie zapłaca.

To prezesuniu z własnych pieniedzy zaplaci albo prokurator.

 

G
Gość

tak czy inaczej sprawa jest dziwna i każdy ma swoje za kołnierzem:

 

1. Burmistrz za ustalenie kosmicznych cen

2. Spółdzielnia, kóra nie przyjmuje racjonalnych argumentach, kłóci się, procesuje a za to wszystko płacą członkowie spółdzielni.

 

Pytanie podstawowe, gdyby wprowadzić odpowiedzialnośc majątkową ( obiektywna kalkulacja kosztów odbioru śmieci - jeżeli stawka jest za duża to burmistrz musi z własnej kieszeni oddać każdemu mieszkańcowi to co mu niesłusznie zabrał, gdyby musiał sptrzedać swój dom, samochód, psa i co tam jeszcze ma, to może zastanawiałby się trzy razy zanim coś podpisze i tak samo z prezesami spółdzielni, chcą się procesować - ok - przegrywają płacą ze swojej kieszeni). to może wtedy coś w tym kraju by znormalniało. Niestety, każdy bawi się za nasze pieniądze nie ponosząc za to żadnej odpowiedzialności.

 

n
niemieszkanka Spółdzielni
W dniu 10.02.2014 o 11:07, mieszkaniec spółdzielni napisał:

A może zainteresuj się, dlaczego prezesik SM poszedł do sądu, choć wiedział, że przegra sprawę i ile kasy przez to wydał na pewną frirmę adwokacką zamiast zainwestować w sypiące się blik

Mnie nie interesuje góra. Chodzi mi raczej o ludzi, którzy płacą za śmieci. Ja w prywatnym domu muszę zapłacić za "obsługę śmieciową" pracownikom UM do tego zatrudnionym. Ty - jeżeli jesteś faktycznie mieszkańcem Spółdzielni - musisz jeszcze do tego zapłacić komuś, kto pozbiera Wasze deklaracje, porobi zestawienia, poksięguje przelewy, itd. Z tego, co się orientuję, to pracownicy Waszej Spółdzielni nie zarabiają kokosów. Więc proponujesz, żeby za te same pieniądze dowalić im roboty, czy wolisz, żeby zatrudnili - tak jak w UM - dodatkowego pracownika. Dla mnie żadna różnica, ale Wy wypłaty dla pracowników pokrywanie w czynszach. Nie wiem, czy ten Wasz "prezesik" właśnie tego nie miał między innymi na uwadze.

J
Jan

Mnie,jako mieszkańca Jarosławia,oraz członka Spółdzielni Mieszkaniowej spór absolutnie nie interesuje.Szczerze mówiąc, bardzo głeboko mam w pewnej części ciała  to,kto ma rację,równie głęboko mam interpretacje przepisów przez obie strony tego idiotycznego konfliktu.Mnie interesuje wyłącznie wysokość kwoty,jaką zapłacić muszę za odpady wyprodukowane przez moją rodzinę,oraz to,by w Jarosławiu w końcu zapanował porządek na ulicach,placach i osiedlach.Panowie Staśkiewicz,oraz Wyczawski skompromitowali się w oczach społeczeństwa,te wszystkie organizowane w tej sprawie konferencje,wywiady,publiczne przerzucanie się argumentami świadczą o jednym,o kompletnej ignorancji urzędników państwowych w stosunku do społeczeństwa.W Spółdzielni Mieszkaniowej pracuje tyle osób,że zrobienie zestawienia mieszkańców nie powinno być żadnym problemem,zaś zatrudniona w Urzędzie Miasta bardziej lub mniej potrzebna armia urzędników,też od czasu do czasu mogłaby udowodnić swoją dla społeczeństwa przydatność.Ta trwająca już prawie rok farsa jest namacalnym dowodem na to,jak nasz kochany Burmistrz bardzo dba i tu cytat;''o diametralnną i niezbędną poprawę jakości życia,nas-mieszkańców Jarosławia''.Załatwienie banalnych spraw,które ułatwić by mogły życie w tym syfiastym mieście,ciągnie się miesiącami(wymiana przystanków,zmiana sygnalizacji świetlnej,kosze na śmieci,ławki, itd,itd..),ale uchwalanie skandalicznych opłat za wywóz nieczystości(pierwsza wersja,czyli 13,50 była chyba najwyższa w kraju,potem łaskawie nam obniżono na 12 zł)czy też za wodę i ścieki przychodzi z ogromną łatwością.Panowie,dosyć już tego chrzanienia,najwyższa pora zabrać się do roboty.Panie Wyczawski,proponuję od czasu do czasu wybrać się na spacer po Jarosławiu,poobserwować trochę,spytać mieszkańców co myślą na Pana temat i mam nadzieję,że zdoła Pan wyciągnąć wnioski z tego,w jak fatalnym stanie jest nasze miasto.

m
mieszkaniec spółdzielni
W dniu 10.02.2014 o 09:44, niemieszkanka Spółdzielni napisał:

Super. Burmistrz tworzy nowe stanowiska pracy, ale zbierać deklarację ma spółdzielnia. Ciekawe, czy przez to Burmistrz obniży opłatę za śmieci od Spółdzielni, bo przecież jego pracownicy nie będą się zajmować papierkowa robotą z tym związaną, a trudno, żeby mieszkańcy Spółdzielni płacili raz swojej administracji, a drugi raz Burmistrzowi.

A może zainteresuj się, dlaczego prezesik SM poszedł do sądu, choć wiedział, że przegra sprawę i ile kasy przez to wydał na pewną frirmę adwokacką zamiast zainwestować w sypiące się blik

J
Jacek

To było do przewidzenia tylko teraz my lokatorzy musimy płacic podwójnie czyli na biezaco i zaległe za wywoz ! SM żyje jeszcze w komunie :)

a
a

d

n
niemieszkanka Spółdzielni

Super. Burmistrz tworzy nowe stanowiska pracy, ale zbierać deklarację ma spółdzielnia. Ciekawe, czy przez to Burmistrz obniży opłatę za śmieci od Spółdzielni, bo przecież jego pracownicy nie będą się zajmować papierkowa robotą z tym związaną, a trudno, żeby mieszkańcy Spółdzielni płacili raz swojej administracji, a drugi raz Burmistrzowi.

Dodaj ogłoszenie