Samorządy pod partyjną kontrolą

Stanisław Sowa
Stanisław Sowa

Jak zachować wpływ na to, co dzieje się gminach i województwach, w których wyborcy zagłosowali "źle", czyli nie na Prawo i Sprawiedliwość? Dla partii rządzącej to żaden kłopot. Wczoraj w trybie ekspresowym zmieniła prawo tak, by wojewodowie mogli podważać decyzje władz samorządowych.

Nie wiem, czy żyję jeszcze w III, czy może już w IV Rzeczypospolitej. Wiem natomiast, że wolne i niezależne od władzy centralnej samorządy to jedno z największych polskich osiągnięć po 1990 roku.

To właśnie dzięki niezależności i zapobiegliwości wybieranych przez nas gospodarzy w miastach i gminach wiele zmieniło się na lepsze. A lokalni liderzy, którzy chcą zrobić coś dla mieszkańców, nie muszą czapkować w Warszawie czy w województwie.

W okresie peerelu studentom prawa i politologii wbijano do głów tzw. zasadę centralizmu demokratycznego. Chodziło o wytłumaczenie, w jakim celu naród wybiera rady narodowe, skoro o wszystkim i tak decyduje partia.

Mam nadzieję, że prezydent RP nie podpisze ustawy, która przywołuje z niebytu upiory przeszłości.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie