Sanoczanin Łukasz Łagożny zdobył Mount Everest. Do Korony Ziemi brakuje mu tylko jednego szczytu [ZDJĘCIA, WIDEO]

Ewa Gorczyca

Wideo

Zobacz galerię (20 zdjęć)
Najwyższa góra świata zaliczona. Łukasz Łagożny z Sanoka dziś o godz. 2.47 czasu polskiego stanął na szczycie Mount Everest. Udało nam się porozmawiać z nim, w trakcie odpoczynku ekipy, na wysokości 8 300 metrów. Mieliśmy szczęście bo w tym miejscu był zasięg telefonii komórkowej.

Wejście na Everest to dla Łukasza Łagożnego element walki o Koronę Ziemi - zdobycie dziewięciu najwyższych szczytów wszystkich kontynentów. Chce to zrobić jako pierwszy mieszkaniec Podkarpacia. Po dzisiejszym wyczynie zostaje mu tylko Masyw Vinsona (4 892 m n.p.m.) na Antarktydzie.

W ekipie, która dziś wyszła na Mount Everest był także Tomasz Krypel - pochodzący Sędziszowa, obecnie mieszkaniec Rzeszowa, oraz Szwed Bjorn Lindwall. Wspinaczom towarzyszyło dwóch Szerpów.

- Czeka nas jeszcze 5 - 6 godzin trudnego marszu, stromą drogą w dół - mówił nam Łukasz Łagożny. - Dopiero po zejściu będę mógł się naprawdę cieszyć, że zdobyłem "Górę gór".

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
A tak
W dniu 17.05.2018 o 23:17, Jak napisał:

Gratuluję wycieczki na pewno fajne widoki. Ostatnio gościu bez nóg wyszedł, pytam jak?

Szedł na protezach, Po wyjściu na kikutach pojawiły się odmrożenia i po powrocie do Australii skąd pochodził musiał je mieć jeszcze bardziej skracane. Oglądałem z nim wywiad i żałował, że wychodził, bo musiał doświadczać kolejnej amputacji na wysokości już grubo powyżej  kolana.    

J
Jak

Gratuluję wycieczki na pewno fajne widoki. Ostatnio gościu bez nóg wyszedł, pytam jak?

p
podatnik

A nie sie ta szlaja po tych gorach ale ZA SWOJE !

B
Bozena

Brawo!!!! Jestem pełna podziwu dla ciebie i twojej pasji!!!! Komentarzami innych nie ma Co się przejmować...... Ludzka zazdrosć i tyle. GRATULACJE

f
frogu

Wszyscy znafcy co to na Lisią Górę autem musza jechać. Gratulacje dla Tomka!
 

O
Olo

Góra gór to K2, a nie Everest. Tak dla sprostowania, nie żebym zazdrościł wejścia.

g
góral

Prawda jest taka, że jak w wielu takich przypadkach Szerpa wyszarpali go szczyt. Bez nich i bez tlenu zapewne już by spoczął w góry cieniu, na wieki. 

n
no pain no gain

Czytając te zgryzliwe komentarze zastanawiam się co wy pustaki macie w głowach? Albo po co te głowy macie? Aaa wiem żeby wam do środka deszcz nie napadł

P
Piotr

Brawo Łukasz. A tym wszystkim maruderom i pytającym po co to i że po co się narażają chodząc po Himalajach tylko współczuć. Bo zazdroszczą człowiekowi który ma fajne hobby.

g
gosc

Żałośni, nudni maruderzy nie dla kazdego swiat to galerie i promocje w biedronce.

M
Maniek

Ale że po co tam wlazł ?

f
fiufiufiu
W dniu 16.05.2018 o 15:13, waqz napisał:

Na Evereście brakuje tylko kolejki linowej, reszta już jest...

 

 

KFC i McD z WiFi już tam jest? Cywilizacja ludzka nie zna granic.

Myślałem, że tam tylko tony śmieci i zamarznięte trupy

w
waqz

Na Evereście brakuje tylko kolejki linowej, reszta już jest...

r
realista

wyczyn taki, jak przebiegnięcie najszerszej autostrady w poprzek przy największym nasileniu ruchu. Dla mnie to idiotyzm, narażanie swojego życia i szczęścia bliskich. A w razie wypadku na potężne koszty państwa.  I co udało się, wszyscy klaszczmy !

Dodaj ogłoszenie