Sanok > Pacjenci boją się ograniczenia przyjęć

Dorota Mękarska
Starosta ciągle ma nadzieję, że lekarze ze szpitala w Sanoku nie porzucą pacjentów. Wypowiedzenia złożyło tutaj kilkudziesięciu medyków. Trwają negocjacje w sprawie podwyżek.

Informacja, że od 1 września b.r. 67 lekarzy odchodzi z pracy jest znana pacjentom. Chorzy nie wierzą jednak, że może dojść do ewakuacji szpitala.

- Mam nadzieję, że do tego czasu zdążę wyjść - mówi pan Michał, który jest hospitalizowany na oddziale wewnętrznym sanockiego szpitala.

Starosta sanocki Wacław Krawczyk nie ukrywa: - Jeśli odejdą anestezjolodzy, będą kłopoty. Na razie nie myślimy o ewakuacji szpitala, ale o ograniczeniu przyjęć pacjentów - wyjaśnia.

Negocjacje z lekarzami nadal trwają. Z nieoficjalnych informacji wynika, że żądają zarobków w wysokości dwóch średnich krajowych, czyli 5,2 tys. zł.

Nie wiadomo ilu lekarzy naprawdę odejdzie. Starosta sanocki wierzy, że nie więcej niż kilka osób.

- My nie możemy dać pieniędzy na podwyżki - tłumaczy Krawczyk. - Tylko na zakup sprzętu i modernizację szpitala. W tym roku powiat przekazał szpitalowi 600 tys zł, a miasto dało 400 tys zł. Pieniądze zostały zmarnowane. Strajk przyniósł już szpitalowi 1 mln zł długu.

fot. Dorota Mękarska
z podpisem: Pani Janina (z lewej), która bardzo chwali sobie opiekę w sanockim szpitalu, apeluje do lekarzy, by nie opuszczali pacjentów.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie