Ścigani przez unijne sądy

Zbigniew Nowak, ram
37-letni mieszkaniec Stalowej Woli został w piątek aresztowany. Wkrótce przekazany zostanie francuskim organom ścigania.
37-letni mieszkaniec Stalowej Woli został w piątek aresztowany. Wkrótce przekazany zostanie francuskim organom ścigania. Fot. Marcin Radzimowski
Dwaj mieszkańcy naszego regionu staną przed sądami we Francji i w Wielkiej Brytanii, postanowił w piątek Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu.

Jeden podejrzewany jest o współudział w zabójstwie, drugiemu grozi wyrok za przemyt papierosów.

W tarnobrzeskim okręgu to pierwsze realizacje europejskich nakazów aresztowania.
Gdy postanowienie sądu się uprawomocni, 37-letni Artur D. ze Stalowej Woli stanie przed francuskimi organami ścigania. Zostanie przesłuchany w związku ze zbrodnią, która wydarzyła się we wrześniu 2005 roku w Paryżu. Kiedy doszło do tragedii mężczyzna brał udział w spotkaniu z kilkoma kolegami.

Pokłócili się o kasę

- Z europejskiego nakazu aresztowania wynika, że podczas spotkania doszło do kłótni o pieniądze. Awantura przerodziła się w bójkę, w czasie której jeden z mężczyzn zmarł - wyjaśnia prokurator Andrzej Głowacki z Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu.

Wkrótce po zdarzeniu Artur D. wrócił do Polski, dlatego dotychczas nie został przesłuchany - pozostali uczestnicy feralnego spotkania złożyli zeznania, niektórzy trafili do aresztu. Wobec 37-latka wszczęto procedurę i przygotowano europejski nakaz aresztowania (ENA). Nie wykluczone, że we Francji usłyszy zarzut udziału w zabójstwie. Francuski kodeks przewiduje za to karę do 30 lat więzienia, polski do 10 lat.

- Artur jest niewinny, nikogo nie uderzył. Nigdy nie był karany, nawet mandatu nie dostał - mówiła w rozmowie z nami żona 37-latka.

Przemytnik z Kolbuszowej

Drugą osobą przekazaną przez tarnobrzeski sąd, jest Ryszard T. z Kolbuszowej. On z kolei odpowie przed sądem w Londynie za udział w grupie przemytniczej. Został zatrzymany wraz z kilkoma innymi mężczyznami, w czasie przeładunku przemycanego z Polski towaru - papierosów.

Według wyliczeń grupa oszukała w ten sposób brytyjski Skarb Państwa na 250 tysięcy funtów (około 1,4 mln złotych). Polak wyjechał z Wielkiej Brytanii, wcześniej uczestnicząc w kilku posiedzeniach tamtejszego sądu. Do kraju wrócił, aby się leczyć. Sąd londyński wystawił za nim ENA.

W obu przypadkach mężczyźni zostaną tymczasowo aresztowani na dwa miesiące, w tym czasie ma być zakończona procedura związana z ENA. W obu też przypadkach sąd zastrzegł, iż po prawomocnym skazaniu przez sądy w Paryżu i Londynie, mężczyźni odbywać będą karę w polskich zakładach karnych.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie